<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237</id><updated>2011-11-28T01:38:02.935+01:00</updated><title type='text'>W drodze na ambonę</title><subtitle type='html'>Być może znajdziesz tutaj pomoc dla swojej homilii bądź kazania.

Bądź przez swój komentarz pomożesz przygotować jej treść, aby dotyczyła Ciebie, Twojego życia, a nie przelatywała obok...</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>163</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-9142471029694005095</id><published>2010-12-04T11:09:00.002+01:00</published><updated>2010-12-04T11:12:14.493+01:00</updated><title type='text'>Pognieciony banknot...</title><content type='html'>Znany profesor rozpoczął swój wykład dla 200-stu osób trzymając w ręku studolarowy banknot Zapytał:&lt;br /&gt;- Kto z was chciałby dostać ten Banknot?&lt;br /&gt;Wszyscy podnieśli ręce... wtedy powiedział:&lt;br /&gt;- Dam ją jednemu z was, ale najpierw zrobię to...&lt;br /&gt;I zgniótł banknot w ręku. I znowu zapytał:&lt;br /&gt;- Kto teraz chce ten banknot?&lt;br /&gt;Ręce nadal były podniesione. Profesor dodał:&lt;br /&gt;- A jeśli zrobię tak?&lt;br /&gt;Rzucił pieniądz na ziemi, podeptał i zgniótł. Podniósł pieniądz pognieciony i brudny i zapytał znowu:&lt;br /&gt;- A teraz....? Kto chce jeszcze te 100 dolarów?&lt;br /&gt;Ręce nadal były podniesione. Wtedy powiedział:&lt;br /&gt;- Nieważne, co zrobię z tym banknotem, zawsze będziecie go chcieli, bo nie traci on swej wartości. To samo jest z nami... Często w naszym życiu jesteśmy deptani, gnieceni, czujemy się kompletnie bez wartości. Brudni czy czyści, zgnieceni czy cali, wysocy czy niscy, grubi czy chudzi, to wszystko jest nieważne! Nie wpływa to w żaden sposób na naszą wartość! Ceną naszego życia nie jest to jak wyglądamy ale co zrobiliśmy, co wiemy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-9142471029694005095?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/9142471029694005095/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=9142471029694005095' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/9142471029694005095'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/9142471029694005095'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2010/12/pognieciony-banknot.html' title='Pognieciony banknot...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-5063718982242006715</id><published>2010-11-27T09:24:00.001+01:00</published><updated>2010-11-27T09:24:42.867+01:00</updated><title type='text'>znalezione, a nie zmieściło się w statusach ;)</title><content type='html'>„Nie wierz nigdy w mądrość starców, ale przynajmniej posłuchaj, co mówią, przeanalizuj i zostaw z tego coś dla siebie. Powiem ci, co w życiu jest najważniejsze. Nie szukaj nigdy tego, co złudne: majątku, sławy- żeby to zdobyć człowiek rujnuje nerwy przez dziesięciolecia, a może stracić w ciągu jednej doby. Żyj z poczuciem spokojnej wyższości nad życiem, nie bój się biedy, nie żałuj straconego szczęścia, przecież nigdy nie jest tak, że ani goryczy do dna, ani słodyczy do pełna. Ciesz się, że nie marzniesz, że głód i pragnienie nie rwą ci wnętrzności.&lt;br /&gt;Jeśli nie masz przetraconego kręgosłupa, jeśli obie nogi chodzą, obie ręce się ruszają- to, komu tu zazdrościć? Po co? Zawiść zżera w końcu samego zawistnika. Przetrzyj oczy, a najwyżej cen sobie tych, którzy cię kochają i którzy ci dobrze życzą. Nie krzywdź bliźniego, nie obrażaj, pamiętaj- z nikim nie rozstawaj się w gniewie, bo nigdy nie wiadomo, czy to nie twój ostatni uczynek i czy nie taki twój obraz zostanie w ich pamięci.”&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-5063718982242006715?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/5063718982242006715/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=5063718982242006715' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5063718982242006715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5063718982242006715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2010/11/znalezione-nie-zmiescio-sie-w-statusach.html' title='znalezione, a nie zmieściło się w statusach ;)'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-8108123047769508167</id><published>2009-08-08T12:27:00.001+02:00</published><updated>2009-08-08T12:27:46.206+02:00</updated><title type='text'>Chleb Życia</title><content type='html'>Eliasz w środku trudnej podróży; nie tylko fizycznej ale również duchowej. Jest na pustyni, ale jak tam się dostał? Dlaczego modli się o śmierć? Kto modli się o śmierć, z wyjątkiem najbardziej zdesperowanych, kiedy życie nie ma większego sensu atrakcji, nie ma nadziei na przyszłość? Eliasza woła: „Weź swoje życie, bo nie jestem lepszy od moich przodków”. Eliasz ucieka po wydarzeniach na górze Karmel. Ucieka przed królową Izebel. Jest na pustyni. On nie widzi nadziei dla siebie i dla swojej prorockiej misji. Miał dość swego wybrania i chce umrzeć! &lt;br /&gt;Historia Eliasza przypomina Izraelitów z niewoli egipskiej. Bóg wziął Izraelitów na pustynię, gdzie przez ich trudy, nauczyli się więcej o Nim samym. Eliasz skarży się do Boga, podobnie jak Izraelici, jest karmiony chlebem na pustyni i musi kontynuować uciążliwą podróż. Zauważ też, że Eliasz wędrował 40 dni i 40 nocy, a Izraelici 40 lat spędzili na pustyni. &lt;br /&gt;Te dwie historie łączy łaskawy Bóg i zaufanie do Niego. Eliasz problemów nie odrzucił, nie odwrócił się, wciąż miał długą drogę do przebycia. Miał tę świadomość, że Bóg będzie z nim, Jego moc będzie mu dana do jego zadań - począwszy od chleba i wody, które miał tuż przed swoimi oczami. &lt;br /&gt;Nawet dzisiaj możemy się identyfikować z Izraelitami i Eliasz na pustyni. W każdym pokoleniu życie ludzi jest trudne i trudno jest przetrwać. Nawet teraz czas kryzysu finansowego, uczucie desperacji, nawet dla tych, którzy wcześniej czuli się bezpiecznie. Podobnie jak w Eliaszu strach, samotność i zniechęcenie. &lt;br /&gt;Anioł dawał bezpośrednio żywność Eliaszowi, widział pokarm, który był tam przed nim. Jaką żywność, co Bóg daje nam na różnych etapach naszych podróży? Jaki dar siła i pożywienia jest tuż obok nas, że czasami trudno nam go rozpoznać? Czy miłości i troska małżonka; wierny przyjaciel; dobry kolega lub opiekun w pracy; nauczyciel, który poświęca dodatkowy czas; troskliwy lekarza lub pielęgniarka; względne ci, którzy nam pomagają, czy to materialnie czy duchowo. Bóg w naszych podróżach karmi nas takimi zwykłymi sposobami; Eliasz był karmiony z „ciasto i dzban wody”. Starajmy się, aby mieć oczy otwarte, dzięki czemu będziemy mogli zobaczyć pożywienie otrzymane od Boga tuż przed naszymi oczami. &lt;br /&gt;Do tej pory przedmiotem fragmentów ewangelii była wiara w Jezusa. Mam stawiać sobie pytanie: Czy mam wiarę w Jezusa? Jeśli nasza odpowiedź brzmi „tak”, to kolejne pytanie brzmi: W jaki sposób nasza wiara wpływa na nasze codzienne życie? &lt;br /&gt;Jezus mówi dzisiaj - chleb życia. Mówi o „życiu” w ogóle - jedzeniu, spaniu, oddychaniu - codzienne istnienie? Nie do końca. Jest chleb, którym Jezus karmi nas w bardzo szczególnym rodzaju „życia” - Jego życia. Jezus prosi nas o śmierć dla naszego sposobu życia i przyjąć jego życie: życie przebaczenia, dobroci, zaufania i usługi. Jezus przypomina nam, że Bóg „wyciągnie” nas do niego z wiarą. &lt;br /&gt;On jest „chlebem” na nowy rodzaj życia. To życie, do którego wzywa Ojciec, rodzica, który zawsze zna głody swych dzieci. Bóg kocha wszystkich ludzi. Zapewnia nam dzisiaj, że nie byliśmy sami, nie jesteśmy sami na pustyni, ale On jest naszym towarzyszem, który odżywia i podtrzymuje nas na każdym kroku. &lt;br /&gt;Wiarę nie otrzymaliśmy tylko dla siebie. Mamy obowiązek żyć i dzielić się nią. Bóg karmił Izraelitów i Eliasza w miejscach pustynnych. Jezus robi to samo dla tłumów. To miejsce gdzie potrzebujemy żywności. &lt;br /&gt;Często myślimy że życie chrześcijańskie jest wymagające od nas. To prawda, ale zanim znowu tak pomyślimy, przypomnijmy sobie, co Bóg powiedział nam mówi. Bóg posłał Słowo, które stało się ciałem - Jezusa. Dla tych, którzy odpowiadają na to wezwanie do wiary w Jezusa, Bóg daje nam żywność na pustyni - „chleb życia”. &lt;br /&gt;Wiara w Jezusa nie rozpoczyna się od zgody, przyjęcia jakiegoś dogmatu lub doktryny. Wiara to nie ćwiczenie intelektualne. To Jezus zaprasza nas, do osobistej więzi z Nim. „Powiadam wam, kto wierzy, ma życie wieczne. Ja jestem chlebem życia”. Nasza wiara w Jezusa to osobiste przekonanie, że w Nim, naszej kochający Bóg, ujawnił ogromną miłość do nas, nie opuści nas i będzie nas karmił kiedy poczujemy głód podczas wędrówki przez nasze pustynie. Wiara w Jezusa, „chleb życia” nie gwarantuje nam łatwej drogi, ale zapewnia życie Boże w nas i daje nam siłę i odwagę, aby czynić to, co mamy czynić jako chrześcijanie. &lt;br /&gt;Bóg wzywa nas także do odpowiedzialności, do współpracy. Chleb ma być łamany, dzielony. Chleb ma być uszkodzony. Rozejrzyj się wokół, poszukaj tych, dla których uciążliwą jest podróż przez pustynię? Jak możemy być braćmi jak nie potrafimy złamać i podzielić się naszym chlebem z nimi? Jakiego konkretnego „chleba” potrzebują? Chleb współczucia, zrozumienia, zachęty itp. Czy oni mają potrzebę fizycznego chleba? Żywność, mieszkanie, pracę, ochronę, itp. W jaki sposób mogę zapewnić, „chleb życia” dla nich?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-8108123047769508167?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/8108123047769508167/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=8108123047769508167' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/8108123047769508167'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/8108123047769508167'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2009/08/chleb-zycia.html' title='Chleb Życia'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-2334110762547315973</id><published>2009-06-25T11:00:00.000+02:00</published><updated>2009-06-25T11:01:17.809+02:00</updated><title type='text'>Dotknąć się Jezusa...</title><content type='html'>Nie może być gorszej rzeczy dla kobiety w czasach Jezusa niż krwotok. Marek określa także nieszczęśliwe okoliczności - Trwało to dwanaście lat i że wiele ucierpiała od lekarzy. Jej choroba czyniła ją rytualnie nieczystą, z wyłączeniem jej ze wspólnoty kultu i kontaktów z innymi ludźmi. Ona cierpi fizycznie - ból choroba, finansowo - odwiedzając kolejnych lekarzy i cierpi przez odcięcie od praktyk religijnych i od innych ludzi, od wspólnoty. &lt;br /&gt;Ponadto trzeba zauważyć - w jej stanie, jeśli ktoś jej dotyka, ta osoba staje się także nieczysta. Jest wyrzutkiem religijnym, dotykając Jezusa - spowodowała, że nieczystość przeszła na Niego! &lt;br /&gt;Opowieść o kobiecie wyróżnia się od innych w Ewangelii Marka. Zwykle cud opowieść skupia się bardziej na Jezusie, tu jednak zwraca uwagę na kobietę, Marek opisuje jej stan w niezwykłych szczegółach. Ten opis przypomina inną kobietę w tej Ewangelii, Syrofenicjankę (7, 24-30). Marek opisuje historię tych dwóch kobiet i ich spotkanie z Jezusem. Obie kobiety są w wielkiej potrzebie i trudnej sytuacji. &lt;br /&gt;Biblijny świat był zdominowany przez mężczyzn. Po ślubie kobiety były pod dominacją męża. Mężczyźni mieli absolutną władzę w rodzinie, nad żoną i dziećmi. Mimo to, kobiety są często wymieniane wśród naśladowców Jezusa.&lt;br /&gt;Kobieta z dzisiejszej historia powinna być inspiracją dla współczesnych kobiet. Przejmuje inicjatywę i ryzyka ostracyzmu, dalej ona podejmuje próbę dotarcia do Jezusa, co więcej dotknięcia się go. Jest kobietą w beznadziejnej sytuacji, która jednak ma nadzieję w Jezusie. Ona nie tylko pokonuje fizyczne przeszkody, aby dostać się do niego, ale także zwycięża religijnie, gdyż zostaje uzdrowiona. Ona wierzy, iż Jezus jest dla niej, pomimo tego, co inni, lub co jej wiara może jej powiedzieć.&lt;br /&gt;Po uzdrowieniu - jest przywrócona do rodziny Bożej, do ludzi, nie już wyrzutkiem społecznym albo religijnym. Jezus mówi jej  - wiara uratowała cię. Co to oznacza w tym fragmencie? Ona została odrzucona, jako laik, jako nieznająca Boga,  ale teraz Bóg znał że trzeba jej pomóc i uzdrowił ją. Jezus przynosi słowo i czyni je w całości, to słowo staje się cudem w życiu tej kobiety. Co my mamy czynić dzisiaj? Czy mamy tutaj szukać dotknięcie do Jezusa? Jeśli tak się stanie, czy zmieni to nasze życie? Czy jesteśmy na to przygotowani?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-2334110762547315973?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/2334110762547315973/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=2334110762547315973' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/2334110762547315973'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/2334110762547315973'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2009/06/dotknac-sie-jezusa.html' title='Dotknąć się Jezusa...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-6760336462541888046</id><published>2009-06-19T09:11:00.001+02:00</published><updated>2009-06-19T09:14:11.434+02:00</updated><title type='text'>Burze życia...</title><content type='html'>&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 11"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 11"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CMarcin%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:punctuationkerning/&gt;   &lt;w:validateagainstschemas/&gt;   &lt;w:saveifxmlinvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:ignoremixedcontent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:alwaysshowplaceholdertext&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;    &lt;w:dontgrowautofit/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:latentstyles deflockedstate="false" latentstylecount="156"&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:595.3pt 841.9pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-ansi-language:#0400; 	mso-fareast-language:#0400; 	mso-bidi-language:#0400;} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Victor Hugo w jednej ze swoich powieści ukazuje niebezpieczny sztorm na pełnym morzu. Gdy żeglarze walczyli ze sztormem, usłyszeli straszny hałas pod pokładem. Od razu rozpoznali, że pochodzi on od armat, części ładunku statku, które miały poluzowane zabezpieczenia. Sztorm rzucał statkiem do przodu i do tyłu, przesuwanie się ładunku miało ogromny wpływ na losy statku. Wiedząc o tym dwóch odważnych żeglarzy zgłosiło się na ochotnika aby zejść pod podkład i spróbować zabezpieczyć armaty. Oni dobrze wiedzieli i znali, że ten ruch armat w środku statku może uczynić większą szkodę niż wściekłość burzy, która była na zewnątrz. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Podobnie jak życie człowieka. Różne burze życia mogą wybuchnąć wokoło nas, ale żadna z tych zewnętrznych burz, nie stanowi najpoważniejszego zagrożenia. To okropne, że uszkodzenie może występować w nas, burza która może nas przerastać. Szalone burze na zewnątrz mogą być przytłaczające, ale to, co się dzieje wewnątrz może stanowić większe zagrożenie dla naszego życia. Nasza jedyna nadzieja leży w tym, że zejdziemy pod podkład i będziemy walczyli z burzą, która jest w nas. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Niestety z tymi wściekłymi sztormami w nas często nie możemy sobie sami poradzić Potrzebna jest moc Boga, objawiona w Jezusie Chrystusie. On jest naszą jedyną nadzieją na przetrwanie burzy, uciszenie jej, która może zaszkodzić naszej duszy i uczynić nas kaleką &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;do końca życia. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;To jest to czego nauczyli się uczniowie tego dnia nad Morzem Galilejskim. Myśleli, że niebezpieczeństwo leży poza statkiem. Oni szybko nauczyli się, że realne niebezpieczeństwo jest w łodzi, w ich własnych sercach. Jednym słowem zabrakło wiary. A bez wiary ich życie było zagrożone przez burze, które nieuchronnie nadejdą. I przychodzą one i będą przychodzić. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Burze przychodzą nagle.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Burze mogą przyczynić się do naszej zguby. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Nasze obawy przed burzami mogą nas sparaliżować.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-6760336462541888046?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/6760336462541888046/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=6760336462541888046' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/6760336462541888046'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/6760336462541888046'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2009/06/burze-zycia.html' title='Burze życia...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-6216000771221087355</id><published>2009-06-02T10:41:00.000+02:00</published><updated>2009-06-02T10:42:27.942+02:00</updated><title type='text'>Uścisk miłości Trójjedynego Boga...</title><content type='html'>&lt;p&gt;Jaki jest Bóg? Krótkie pytanie, które domaga się krótkiej odpowiedzi. Jest Jeden w trzech osobach. Jest Stwórcą, Zbawcą, Uświęceniem. Jest to tak proste na papierze... W jaki sposób prawda o Bogu Trójjedynym  może dotknąć naszego życia? Czytania dają nam niejako błyśnięcie tej tajemnicy. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;W celu ukazania Izraelitom wagę danego im sposobu życia, Mojżesza przypomina im o nadzwyczajnym charakterze Boga. To nie jest bóstwo, które po prostu stara się kontrolować życie, Bóg jest źródłem życia. To Bóg wziął złożył swoje obietnice w stosunkowo nieznacznym ludzie i nadal wykazuje zainteresowanie nimi. Żydowski filozof Martin Buber powiedział: Bóg, który jest nie tylko u nas, ale który jest dla nas! &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt; Paweł oświadcza, informuje nas, że otrzymaliśmy Ducha, dzięki któremu możemy mówić: „Abba, Ojcze”. Już nie jesteśmy tylko ludem wybranym, ale „jesteśmy dziećmi Bożymi”. „Ojciec” to źródło życia, miłujący opiekun, uprzejmy przewodnik. Te atrybuty relacyjne są głęboko intymne. Ponadto, jako spadkobiercy Boga jesteśmy „współdziedzicami Chrystusa”. To powinno być na nas radością, zarówno nasz związek z Bogiem jako naszym Ojcem jak i związek z Chrystusem, Jego synem, a naszym Bratem. Te relacje są bardzo bliskie, rodzinne. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Co wiemy o naturze Boga, wiemy od Jezusa. On jest Tym, który nam wszystko powiedział. To przez Jezusa zostały wprowadzone nasze zażyłości z Bogiem, zostaliśmy włączeni do „rodziny”. Jego życie, śmierć i zmartwychwstanie krzyczy do nas, w jakim stopniu „Bóg umiłował świat” i każdego z nas osobiście. Możemy dowiadywać się o Bogu przez Jezusa, nasze własne doświadczenie mówi nam, że Bóg jest nie tylko u nas, ale przede wszystkim dla nas. &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;Wiemy, że Bóg tworzy, bo jesteśmy jego stworzeniem i możemy podziwiać jego wielki artyzm. Wiemy, że Bóg podtrzymuje, bo jesteśmy pod Jego wszechmocną opieką. My i świat w którym żyjemy. Wiemy, że Bóg zbawia, ponieważ uwalnia nas z niewoli naszych uzależnień, od tyranii naszych demonów. Niezależnie od tego, czy zrozumiemy dogmat w odpowiedzi na pytanie „Kim jest Bóg?”, czytania pokazują nam, że żyjemy w uścisku miłości Trójjedynego Boga.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-6216000771221087355?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/6216000771221087355/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=6216000771221087355' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/6216000771221087355'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/6216000771221087355'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2009/06/uscisk-miosci-trojjedynego-boga.html' title='Uścisk miłości Trójjedynego Boga...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-7981347512158636888</id><published>2009-06-01T14:31:00.000+02:00</published><updated>2009-06-01T14:32:47.116+02:00</updated><title type='text'>Jestem z wami....</title><content type='html'>Tytuł dzisiejszego święta może być mylący zarówno dla wiernych świeckich jak i dla mówiących kazania. Nie jest to dzień świętowania dogmatu Kościoła. Dogmaty są ważne, ale nie czcimy ich, nie dla nich gromadzimy się w celebracjach liturgicznych. Nie jest to lekcja katechizmu, w jaki sposób jeden Bóg może mieć trzy osoby i być określany przez trzy różne nazwy. Nie podejmuje się podjąć pokazać, jak Bóg może być jeden w trzech osobach w tym samym czasie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś powiedział: „Kto mówi o Trójcy, rozmawia o krzyżu Jezusa, a nie spekuluje o niebieskich zagadkach. Chrześcijanie wiedzą o Bogu dzięki doświadczeniu i kluczem do tego doświadczenia jest coś nas łączy - cierpienie i krzyż. Starsza kobieta, która była żywą i kochającą kobietą. Uwielbiana przez rodzinę, dzieci mówiły o niej - „klej, który łączy rodzinę”. Miała ciężkie bóle pleców i badania wykazały zmiany w kręgach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalsze badania wykazały zmiany rakowe. Nowotwór rozprzestrzenił się już na płuca. Córka, młoda kobieta, płakała i z histerią stawiała pytanie znajomym przez telefon: „Dlaczego Bóg do tego dopuścił, na nią dopuścił...?” To pytanie możemy wszyscy usłyszeć podczas podobnych kryzysów i być może to pytanie zadajemy lub zadawaliśmy w podobnej sytuacji w naszym życiu. Pytanie powstające w bólu, cierpieniu, kiedy życie jest ciężkie, może ono zagrozić naszej wierze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest prawdziwe pytanie o Trójcę. Kto jest naszym Bogiem? Jaki jest ten Bóg? To nie jest pytanie o dogmat lub „niebiańskie zagadki”. Gdy Jezus widział to, co miało Go spotkać po wyjściu z Ogrodu Getsemani czuł, że trudno mu będzie to wszystko znieść, więc poprosił Boga o to, aby to zostało od Niego wzięte. Lecz Bóg chciał aby Jezus był z nami, nie chciał zaciągnąć hamulca i pozwolić mu wysiąść. Bóg pozostał z nami, Chrystus pokazał nam, że w posłuszeństwa niezależnie od tego, ile bólu fizycznego lub emocjonalnego odczuwamy, to Bogu nie jest obcy nasz ból: emocjonalny - Jezus zapłakał; fizyczny - Jezus na krzyżu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bóg posyła nam ból i cierpienie do testowania naszej wiary. Czy dobry rodzic mógłby zrobić coś podobnego dla swego ukochanego dziecka? A my wciąż nie wierzymy że Bóg nas kocha i że jesteśmy jego dziećmi? Paweł przypomina nam w Liście do Rzymian „Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi...”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Bóg nigdy nie daje nam więcej niż możemy znieść.” Kiedy ludzie tak mówią, to ja wyobrażam sobie Boga, który naciska kogoś w celu testowania jego wiary. Jak nędzny i surowy byłby taki Bóg! To nie Bóg, którego wspominamy. „Bóg pomaga tym, którzy pomagają sobie”. Jeśli będziemy mogli pomóc sobie, to po co nam Pan Bóg? Walczący i samotni w bólu, nie chcemy, aby usłyszeć o Bogu, który pomoże nam. Chcemy sobie nawzajem pomagać, bez uciekania się do Boga. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie! Życie ma swoje sposoby testowania nas, czasem dając nam więcej niż możemy znieść. Bóg jest tym, który pomaga nam przeprowadzać swoje życie poprzez te trudności. Nie tylko, abyśmy mogli znosić nasze obciążenia, ale abyśmy mogli rozwijać się i dojrzewać nawet za ich pośrednictwem. Bóg Trójjedyny przez Jezusa wysyła swoich uczniów na świat, aby głosili, nie smutek, nie rozpacz, ale Dobrą Nowinę, o miłującym Bogu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy Jezus wysyła swoich uczniów aby udzielali chrztu, to w imię Boga poznajemy Jego: „Ojciec, Syn i Duch Święty”. Bóg Stwórca - źródło życia, Stwórca. Bóg Chrystus - Bóg w naszym ciele, który przeszedł przez nasze ludzkie trudności i cierpienia aż do śmierci, aż do zmartwychwstania. Bożego Ducha - w życiu samego Boga Ojca, Jezusa Chrystusa, oferowanym tu dzisiaj aby nami świętować i modlić się razem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak zdefiniować Trójcę? Jezus mówi nam - „Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do końca świata”. Jezus określa dla nas Boga - takiego Boga Ojca chce nam pokazać.. Tak więc, gdy ktoś zwraca się do nas: „Dlaczego Bóg mi to zrobić? Co zrobiłem, aby na to zasłużyć?” Możemy odpowiedzieć: „Nie rozumiem tego wszystkiego. Ale wiem, Bóg jest z nami w tym i Bóg jest z nami gdy płaczemy”. Nie musimy roztrząsać dogmatów, ale ważne abyśmy pamiętali, że Bóg Trójjedyny jest ciągle obok, jest ciągle z nam, aż do skończenia świata. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-7981347512158636888?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/7981347512158636888/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=7981347512158636888' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/7981347512158636888'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/7981347512158636888'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2009/06/jestem-z-wami.html' title='Jestem z wami....'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-5442503481472998536</id><published>2009-05-30T12:18:00.001+02:00</published><updated>2009-05-30T12:18:50.067+02:00</updated><title type='text'>Znalezione...</title><content type='html'>"Śmiać się często i głośno; &lt;br /&gt;zdobyć szacunek mądrych ludzi; &lt;br /&gt;zasłużyć na pochwały uczciwych krytyków &lt;br /&gt;i przetrwać zdradę fałszywych przyjaciół; &lt;br /&gt;docenić piękno; &lt;br /&gt;widzieć w innych to, co najlepsze; &lt;br /&gt;odejść z tego świata, zostawiając go nieco lepszym, niż był, &lt;br /&gt;czy to przez zrodzenie i wychowanie dziecka, &lt;br /&gt;wypielęgnowaną grządkę w ogrodzie, &lt;br /&gt;czy spłatę długów; &lt;br /&gt;wiedzieć, że chociaż jednemu człowiekowi żyło się lżej dzięki temu, &lt;br /&gt;że się istniało na ziemi. &lt;br /&gt;To się nazywa odnieść sukces..."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-5442503481472998536?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/5442503481472998536/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=5442503481472998536' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5442503481472998536'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5442503481472998536'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2009/05/znalezione.html' title='Znalezione...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-7511446637167629247</id><published>2009-05-28T13:04:00.003+02:00</published><updated>2009-05-28T13:11:05.812+02:00</updated><title type='text'>Panie, chroń mnie...</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/Sh5wmXO_4II/AAAAAAAAAts/r7j4SsGuO2A/s1600-h/PANIE,+CHROŃ+MNIE.PNG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 54px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/Sh5wmXO_4II/AAAAAAAAAts/r7j4SsGuO2A/s400/PANIE,+CHROŃ+MNIE.PNG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340830012482248834" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wszystko w porządku? Może przepuściłem mały kawałek...&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-7511446637167629247?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/7511446637167629247/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=7511446637167629247' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/7511446637167629247'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/7511446637167629247'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2009/05/panie-chron-mnie.html' title='Panie, chroń mnie...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/Sh5wmXO_4II/AAAAAAAAAts/r7j4SsGuO2A/s72-c/PANIE,+CHROŃ+MNIE.PNG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-4646266455975358539</id><published>2009-05-27T20:40:00.000+02:00</published><updated>2009-05-27T20:44:18.549+02:00</updated><title type='text'>Czas rodziny...</title><content type='html'>Jednym z najbardziej zagrożonych rzeczy dzisiaj na świecie jest „czas rodziny” Istnieje wiele dzieci, które nigdy nie doznają co to znaczy „czas rodziny”. &lt;br /&gt; Podróż samochodem. Kto z nam pamięta jakieś gry, które można przeprowadzać między siedzeniami pierwszymi-rodzicami, a drugimi-dziećmi. Czy ktoś teraz śpiewa wspólnie z dziećmi ich piosenki, lub zabawa, w piosenki o wodzie, o miłości? Był czas walkmanów. Potem przyszedł czas na wbudowane odtwarzacze DVD. &lt;br /&gt; Teraz na długich podróżach samochodem dzieci mogą być cicho jak nigdy dotąd. Jedno dziecko jest podłączone do IPOD’a, w słuchawkach na uszach, bądź w uszach. Inny pasażer odtwarza grę video - oczy i uszy koncentruje na scenariuszu, i nie ma nic wspólnego z tym, co jest wokół niego. Pisanie smsów, inny podłączony do odtwarzacza MP3. Oczy, uszy i duch podłączony do przyjaciół, którzy są daleko, a z rodziną która jedzie tym samym samochodem nie ma kontaktu.&lt;br /&gt;Samochód może być pulsującym od muzyki, gier wideo, telefonów komórkowych rozmów i filmów. Ale samochód z ludźmi to tylko cisza. &lt;br /&gt;Istnieją dwa sposoby aby się przekonać, czy sprawy idą dobrze w twoim świecie - to rodziny, domu, biura, twój Kościół, twoja społeczność. &lt;br /&gt;Jeśli sprawy idą dobrze jest dużo ciszy i spokoju. &lt;br /&gt;Jeśli sprawy idą dobrze jest dużo hałasu i zamieszanie. &lt;br /&gt;W ramach tych obu: hałasu i ciszy istnieje uspokajający dźwięk wspólnoty i połączenia. &lt;br /&gt;W życiu wiary istnieją zarówno dni ciszy i dni, które są głośne. W życiu wiary Bóg może się nam wydawać jako potężny wiatr, gwałtowny a przy tym wciąż cichy, spokojny.. W głosie i w milczeniu, w prywatnych medytacjach i modlitwach w miejscach publicznych - można usłyszeć głos Boga. &lt;br /&gt;Bóg, który prowadził Izraelitów, chronił jako słup ognia w nocy, a chmura dymu w dzień, ukrył w głosie, kiedy mówił do modlących się proroków. Jezus mówił do tłumów, głosił do tysięcy. Ale również był na pustyni, wspiął się wzgórza, płynął w łódce po burzliwym morzu, by uciec od hałasu i potrzeb tłumy, naciskających na Niego. Podobnie jak Jezus, my wszyscy potrzebujemy, aby ...&lt;br /&gt;...właśnie czego potrzebuję - ciszy czy hałasu, refleksji czy działania?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-4646266455975358539?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/4646266455975358539/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=4646266455975358539' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/4646266455975358539'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/4646266455975358539'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2009/05/czas-rodziny.html' title='Czas rodziny...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-536875737917783441</id><published>2009-05-26T19:41:00.000+02:00</published><updated>2009-05-26T19:42:25.988+02:00</updated><title type='text'>Czy jesteś Zielonoświątkowy?</title><content type='html'>&lt;p&gt;Kaznodzieja Fred Craddock opowiedział kiedyś historię: Kilka lat temu, kiedy byłem na pewnym wykładzie, jeden z uczniów stanął i powiedział: „Zanim zaczniesz mówić, muszę wiedzieć, czy Zielonoświątkowy”. Nastała cisza. Craddock powiedział, że spojrzał wokoło, a uczeń kontynuował quiz na oczach wszystkich. Craddock zaskoczony tak rzekł: „Czy to oznacza, czy ja należę do Kościoła Zielonoświątkowego?” On powiedział: „Nie, mam na myśli czy jesteś Zielonoświątkowy?” Craddock powiedział: „Czy to znaczy - czy mam charyzmaty?” Craddock powiedział: „Czy chcesz wiedzieć, czy mówię językami?” On powiedział: „ Nie! Chcę wiedzieć, czy jesteś Zielonoświątkowy”. Craddock powiedział: „Nie rozumiem co to za pytanie”. Uczeń powiedział: „Oczywiście, nie jest Zielonoświątkowy” i wyszedł nie chcąc słuchać. &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;Czy Kościół powinien używać słowa Pięćdziesiątnica - Zielone Święta tylko jako rzeczownika lub może być wykorzystywane jako przymiotnik? Zielonoświątkowy? &lt;br /&gt;Rzeczownik stanowi datę, miejsce, wydarzenie w historii kościoła, po prostu odnawia  się coś w pamięci, element, coś tam, gdzieś, kiedyś. &lt;br /&gt;Jak zachować żywotność słowa, życie w nim. Jak zachować te języki ognia, jak zachować szum z nieba? Co musi istnieć w nas, wokół nas i poprzez nas, jeśli mamy być Zielonoświątkowi? &lt;br /&gt;Może te trzy rzeczy: &lt;br /&gt;Mamy współbrzmieć  &lt;br /&gt;Mamy być stale w modlitwie  &lt;br /&gt;Mamy żałować za zło. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-536875737917783441?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/536875737917783441/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=536875737917783441' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/536875737917783441'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/536875737917783441'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2009/05/czy-jestes-zielonoswiatkowy.html' title='Czy jesteś Zielonoświątkowy?'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-7004375255857037624</id><published>2009-05-23T06:03:00.003+02:00</published><updated>2009-05-23T06:23:44.781+02:00</updated><title type='text'>Nie patrzeć w niebo, ale wokoło siebie...</title><content type='html'>&lt;p&gt;Ten, który odszedł powróci, w mocy i chwale, aby rozliczyć ludzi ze wszystkiego, co się wydarzyło na ziemi.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Bóg wcale nie zbiegł, lecz ukrył się w zupełnie niespodziewanym miejscu. Za kryjówkę służy Mu przychodzień, ubogi, głodny, więzień, chory i obdarty. &lt;em&gt;Wszystko co uczyniliście jednemu  z tych braci  moich najmniejszych, Mnieście uczynili&lt;/em&gt;. Jeżeli nie otrafimy wytropić obecności Boga na świecie, to niewykluczone, że prowadziliśmy poszukiwania w niewłaściwych miejscach. Bóg wyznaczył potrzebujących na swoich odbiorców. Nie możemy wyrazić naszej miłości do Boga, robiąc coś, co przyniosłoby Mu bezpośrednią korzyść. Dlatego też pragnie On, byśmy uczynili coś pożytecznego dla biednych, którym zlecono zadanie przyjmowania miłości chrześcijańskiej.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Podczas zabawy w stodole dzieci spotykają włóczęgę, który śpi na słomie. Stanowczo pytają: Kim pan jest? Ten wyrwany ze snu, zobaczywszy dzieci odpowiada: "Jezusem Chrystusem". Dzieci uznały to za prawdę, patrzyły na niego z podziwem i darzyły szacunkiem i miłością. Przynosiły mu jedzenie i koce, siadały obok niego, żeby porozmawiać, opowiadały mu o sobie. Z upływem czasu ich troskliwość zmieniła włóczęgę.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Co mogloby się wydarzyć, gdybyśmy dosłownie potraktowali słowa Jezusa na temat ubogich i potrzbujących. Służąc im, służymy Jezusowi.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Jesteśmy zakonem kontemplacyjnym&lt;/em&gt; - powiedziała Matka Teresa - &lt;em&gt;Najpierw rozmyślamy o Jezusie, a potem wychodzimy na ulice i szukamy Go ukrywającego się w przebraniu.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jezus wiedział, że po Jego odejściu będą na świecie biedni, głodni, uwięzieni, chorzy. Dlatego podał plan - Jego powrót w mocy i wielkiej chwale - wtedy uporządkuje wszystko. Ale też Jego plan to przekazanie obowiązkom tym, ktorzy mają zapoczątkować tą poprawę. Wstąpił na niebiosa, abyśmy mogli zająć Jego miejsce.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;"Gdzie jest Bóg, kiedy cierpimy?" - to pytanie często nam się nasuwa. W odpowiedzi pojawia się jednak inne pytanie: "Gdzie jest Kościół, kiedy cierpimy?" Gdzie jestem, gdy cierpi mój brat, moja siostra? Gdzie jest moja siostra i mój brat, kiedy ja cierpię?&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Na podstawie: Philip Yancey, Jezus jakiego nie znałem.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-7004375255857037624?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/7004375255857037624/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=7004375255857037624' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/7004375255857037624'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/7004375255857037624'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2009/05/nie-patrzec-w-niebo-ale-wokoo-siebie.html' title='Nie patrzeć w niebo, ale wokoło siebie...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-3214935306344191301</id><published>2009-05-20T11:38:00.001+02:00</published><updated>2009-05-20T11:38:58.739+02:00</updated><title type='text'>"Trzymać nasze konie..."</title><content type='html'>Dzieje Apostolskie rozpoczynają się od nakazu Chrystusa zmartwychwstałego, aby czekać. Czy działacze w tej pierwszej wspólnocie nie zostali unieruchomieni przez Jego dyrektywę. Pytanie, które ujawnia ich niewłaściwy kierunek: „Pan czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela?” Czysto zewnętrzne, politycznie i militarnie dominujące królestwo Izraela. Nie dowiedzieli się tego, będą musieli czekać na chrzest w Duchu Świętym, wówczas oni będą wiedzieli jak i gdzie mają być świadkami Jezusa.&lt;br /&gt;On chce aby byli świadkami daleko poza granice Izraela. Do tego wszystkiego będą potrzebować pomocy, więc muszą potwierdzić swoją zależność od Boga i czekać na Bożą pomoc. &lt;br /&gt;Nie jesteśmy dobrzy w oczekiwaniu. Męczymy się jeśli mamy czekać na jakieś wyniki. Oczekiwanie w korkach, na światłach, oczekiwanie na dzieci wracające do domu, za naszymi rodzicami, oczekiwanie na lekarza, oczekiwanie w urzędzie, itd. Jesteśmy sfrustrowani i zmęczeni oczekiwaniem na pokój w Iraku, Afganistanie, na Bliskim Wschód i niezliczonych miejscach konfliktów w świecie. Czekanie nie jest tym, co robimy dobrze. Dlaczego oczekiwanie jest tak trudne, denerwujące? Ponieważ oznacza to ktoś inny lub inne siły o czymś decydują, że coś jest zależne od kogoś innego, a nie od nas. I jest obecnie przedmiotem kontroli innych sił, przypomina nam o naszej ograniczoności i bezbronności.&lt;br /&gt;Jezus mówi do uczniów: „oczekiwać obietnicy Ojca”. Nie można Go wyłączyć i samemu rozpowszechniać radosną nowinę o Jego zmartwychwstaniu. &lt;br /&gt;Tak więc uczniowie i my musimy „trzymać nasze konie”, przytrzymując siebie i czekać na obietnicę Bożą, która musi być spełniona. Co więcej, spełnienie będzie w określonym przez Boga czasie, a nie w naszym. Mamy projekty i plany, chcemy aby się spełniły. Nawet wtedy, gdy nasze plany i intencje są szlachetne i mają służyć dobrym celom, jaki jest w nich udział Boga? Czy wiemy? Czy zapytaliśmy? Czy czekaliśmy na odpowiedź, na wskazanie kierunku? Oczekiwanie na Ducha jest odwrócenie naszej zwykłej działalności. &lt;br /&gt;Nawet jak Chrystus mówi do uczniów o ich misji na „krańce ziemi” nie zapomina, co stało się w Jerozolimie. Mamy przypominać sobie historię Emaus, zniechęcenie i umarłe nadzieje uczniów będących w drodze. „Mieliśmy nadzieję” Mieli nadzieję - w ich wersji był triumf i sukces Jezusa i także ich. Lecz Jezus musiał przypomnieć im o interpretacji Pisma „zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków”, że cierpienie było częścią jego życia i misji. &lt;br /&gt;Jezusa, a obecnie uczniowie, nie mogą uniknąć cierpienia, które przychodzi z wierności do Dobrej Nowiny. Nawet obecność zmartwychwstałego Pana, nie zwalnia od rzeczywistości cierpienia. Zatem dla uczniów, którzy będą musieli żyć i głosić Dobrą Nowinę, cierpienia będą ceną za naszą wiarę i ceną ich misji. &lt;br /&gt;Musimy czekać na dar Ducha Świętego, który podtrzymuje nas, gdy wyznawanie wiary jest trudne, gdy inni potrzebują naszego świadectwa. Możemy być świadkami Jezusa w całym naszym życiu. Jeśli jesteśmy wierni Duchowi Świętemu, będziemy świadkami w pracy, a także w naszych rodzinach, w szkole i na arenie politycznej, itp. Może będziemy ignorowani przez innych jako nierealistyczni i głoszący niemożliwe ideały. Mamy czekać na pomoc od Boga, abyśmy umocnieni Jego Darem potrafili z odwagą, mocą i siłą świadczyć o naszej przynależności do Boga. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-3214935306344191301?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/3214935306344191301/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=3214935306344191301' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/3214935306344191301'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/3214935306344191301'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2009/05/trzymac-nasze-konie.html' title='&quot;Trzymać nasze konie...&quot;'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-8503596978879574381</id><published>2009-05-20T10:38:00.001+02:00</published><updated>2009-05-20T10:44:44.419+02:00</updated><title type='text'>Co po Wniebowstąpieniu?</title><content type='html'>Musimy pamiętać że czas do powrotu Jezusa ma być czasem aktywnym, nie biernym. Czas w którym mam czynić to, co jest moim obowiązkiem, a nie patrzeć na to, co ma przyjść. Gdy Jezus wstąpił do nieba na oczach swoich uczniów, przybyli aniołowie i zapytali: „Mężowie izraelscy - dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, który został wzięty od was do nieba, przybędzie tak jak teraz wstąpił do nieba.”&lt;br /&gt;Nasza uwaga nie powinna być skierowana na powrocie Chrystusa, że zapominamy o tym co się dzieje tu i teraz, a patrzymy na kolejne wydarzenia, sprawy, które na nas czekają. &lt;br /&gt;Nasze oczy, nasze działanie ma być ustalane na chwilę obecną, którą Bóg dał nam. Jesteśmy wezwani, by żyć teraz w sposób jaki Bóg nam przeznaczył, żyć tutaj, ale z ukierunkowaniem na przyszłość. Uczniowie wrócili do Jerozolimie, gdyż takie otrzymali polecenie i  tam czekali na wypełnienie obietnicy. Ten czas wypełnili modlitwą. &lt;br /&gt;Co prowadzi nas do drugiej ważnej nauki - jak żyć w okresie pomiędzy odejściem Jezusa do Ojca a Jego powrotem. W tym czasie jesteśmy wezwani do życia w posłuszeństwie i związku z Nim i Ojcem. &lt;br /&gt;Gdy uczniowie wrócili do Jerozolimy, przebywali razem z tymi, którzy uwierzyli w Jezusa, z Maryją. Przebywali razem i modlili się razem i w ten sposób przygotowali się do pracy. Jezus obiecał im, że Duch Święty przyjdzie na nich. W okresie między jakimiś wydarzenia często nie skorzystamy z okazji, aby przygotować się do tego, co ma się wydarzyć. &lt;br /&gt;Istnieje wiele sposobów na przygotowanie się do tego, co jak wierzymy nadchodzi. Dla tych, którzy dążą do wypełniania woli Bożej chcą widzieć spełnienie Bożych obietnic, modlitwa ma centralne znaczenie. &lt;br /&gt;Jak Jezus powiedział do uczniów: „Otrzymacie moc Ducha Świętego, gdy przyjdzie na was i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie, we wszystkich Judei i Samarii - i aż po krańce świata”&lt;br /&gt;Modlitwy i nabożeństwa, trwanie przed Bogiem ma duże znaczenie, przygotowuje nas na dary Ducha Świętego, pozwala nam być otwartymi na potęgę i działanie Ducha Świętego. &lt;br /&gt;Chcielibyśmy znać szybkie sposoby poprawy naszego ciała lub umysłu - 99 praktycznych rozwiązań mających na celu poprawić naszą modlitwę, skoncentrować się podczas Mszy Świętej, zbudować większy, gorliwszy, bardziej zaangażowany Kościół - ale jedno i prawdziwe rozwiązanie leży nie w tego rodzaju sztuczkach, ile w posiadaniu Bożego Ducha Świętego, działające poprzez nas.&lt;br /&gt;Naszym zadaniem jest być gotowym na tchnienia Ducha; Ten, który może przyjść, i czyni to często - częściej niż myślimy. &lt;br /&gt;Po pierwsze - musimy pamiętać aby skupić się na tym co się dzieje tu i teraz, a nie na tym co ma się wydarzyć później. &lt;br /&gt;Po drugie - musimy zachowywać polecenia Boże i być w związku z Nim poprzez modlitwę, abyśmy byli wzmocnieni i przygotowani.&lt;br /&gt;I trzeci - musimy mieć ufność i pewność, że to, co zostało obiecane nam przez Boga nadeszło lub nadejdzie. &lt;br /&gt;- Obietnica Jego duchowego daru.&lt;br /&gt;- Lub obietnica komfortowego i nowego życia.&lt;br /&gt;- Lub obietnica pobłogosławienia nam i wykorzystanie nas w szczególny sposób w pracy dla Kościoła.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-8503596978879574381?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/8503596978879574381/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=8503596978879574381' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/8503596978879574381'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/8503596978879574381'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2009/05/co-po-wniebowstapieniu.html' title='Co po Wniebowstąpieniu?'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-1599733787947757306</id><published>2009-05-16T17:37:00.002+02:00</published><updated>2009-05-16T17:54:39.069+02:00</updated><title type='text'>Wytrwajcie w miłości mojej...</title><content type='html'>Wytrwajcie..., Wy trwajcie!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czym mamy trwać,  w czym mamy wytrwać?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jezus mówi, że uczynił nas przyjaciółmi moimi, że jesteśmy dla Niego bliskimi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy trwać w przyjaźni z Nim. Mamy trwać w miłości ku Niemu.&lt;span style="font-style: italic;"&gt; ...albowiem miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań... ,&lt;/span&gt; w spełnianiu Jego przykazań.&lt;br /&gt;Możemy się cieszyć i radować, że Jezus chce nas mieć przyjaciółmi, wielki to zaszczyt, ale też wielka odpowiedzialność. Z każdym darem, wiąże się odpowiedzialność. Jeśli naprawdę chcemy być przyjaciółmi Jezusa, musimy wziąć odpowiedzialność, musimy na miłość na przyjaźń Boga względem nas, odpowiedzieć naszą miłością, naszą przyjaźnią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miesiąc czasu od Wielkanocy, czy jest jeszcze we mnie radość paschalna, czy jest we mnie jeszcze łaska uświęcająca? Czy staram się trwać przy Jezusie w Komunii św., jeśli upadłem, czy mam chęć być przy Jezusa - wytrwać w Jego nauce?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W wielu parafiach skończyło się przygotowanie do bierzmowania przyjęciem tego sakramentu. Często zdarza się, że napełnieniu Duchem Świętym czują się zwolnieni z obowiązku Mszy św., nabożeństw (majowych, czerwcowych). Dzieci po białym tygodniu "omijają" Msze, nabożeństwa.&lt;br /&gt;Aby nie było, że w rok po komunii dziecko mówi: Jestem u spowiedzi po raz drugi....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wytrwajcie!!  Wy trwajcie!! My wszyscy mamy odpowiadać naszą przyjaźnią na przyjaźń, miłość jaką nas obdarzył Jezus. Mamy także się starać, pomagać innym, pokazać, że można, że jest to możliwe!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-1599733787947757306?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/1599733787947757306/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=1599733787947757306' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/1599733787947757306'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/1599733787947757306'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2009/05/wytrwajcie-w-miosci-mojej.html' title='Wytrwajcie w miłości mojej...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-4863934261894673696</id><published>2009-05-13T21:10:00.003+02:00</published><updated>2009-05-13T21:42:26.640+02:00</updated><title type='text'>Jezu, co mogę zrobić, aby pokazać moją miłość do Ciebie?</title><content type='html'>&lt;p&gt;Świat żyje zagrożeniem świńską grypą. Czynione są wysiłki w celu ochrony mieszkańców danych krajów. Czasami można usłyszeć - jak to wpłynie na Bożą reputację. Podobnie jak w przypadku innych dużych zjawisk w przyrodzie, trzęsienia ziemi, tsunami, susze, huragany, itp. Niektórzy mówią - to są "akty Boga". Bóg jest obwiniany za wiele złych rzeczy, które dzieją się na świecie. (Hm, Bóg wziął wirusa i dmuchnął na ludzi i pewnie siedzi zaciera ręce na chmurce, aby ludzie się pomartwili... albo zrobił to w bardziej wymyślny sposób) Zniszczy pare miast i pozabija ludzi? &lt;/p&gt;Potężnym aktem - Bóg wpisał się w nasz świat, dołączył do nas na naszej ludzkiej podróży, nie uniknął naszego bólu i śmierci, powstał i dał nam nowe życie. "Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie oddaje dla swoich przyjaciół." Jezus uczynił to dla nas.&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Nie muszę "zarobiać", żebrać o Bożą miłość, ściągać Boga w dół, tak aby zdobyć Jego łaskę. Życie Jezusa, śmierć i zmartwychwstanie jest wyraźną wiadomością do nas, jedną jaką chętnie słuchamy: Bóg nas kocha. Bóg pierwszy nas umiłował. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości, spójrz na Jezusa. Prawdziwy problem: ponieważ Bóg nas kocha i już dał taki mocny dowód, że miłuje, &lt;strong&gt;co powinniśmy zrobić, aby pokazać, że usłyszeliśmy tę wiadomość, aby pokazać, że nasze życie, jest czy zostało już przekształcane przez dar miłości?&lt;/strong&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Dzisiaj, powinniśmy pytać: "Jezu, co mogę zrobić, aby pokazać moją miłość do Ciebie?". On odpowiada, &lt;strong&gt;"zachowaj moje przykazania"&lt;/strong&gt;. Mamy tendencję do takiego skrótu - Dziesięć Przykazań i pytanie - czy przekroczyłem któreś z nich. Czy zrobiłem coś złego? Ale Dziesięć Przykazań było przed Dobrą Nowiną głoszoną przez Jezusa. Trzeba się zastanowić, może On nie mówi o Przykazaniach z Góry Synaj, o nie robieniu czegoś negatywnego. Zamiast tego, mówi nam o czymś pozytywnym: &lt;strong&gt;"Miłość do siebie nawzajem."&lt;/strong&gt; To jedna z wielu twarzy przykazań; wiele możliwości do zastosowania w praktyce to, czego doświadczyli od Boga w Jezusie, &lt;strong&gt;bezwarunkowej miłości.&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;/p&gt;Jeśli nie ma większej miłości niż oddanie swego życia za przyjaciela, to muszę sobie odpowiedzieć - jaka część mojego życia ma umrzeć ze względu na innych? Moja niechęć do pomocy, negatywne uczucia do najbliższych, zazdrość, może krzywdy przeciwko najbliższym, moje dobra materialne, itp? Jezus nie wyliczył, nie podał nowych przykazań, ale wszystkie zebrał w jednym mam miłować jak przyjaciół, mam oddać siebie innym - muszę coś zmienić, coś poprawić, aby moja miłość była wyrazista, dostrzegalna, nie rozmyta.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłość jest ogień pochłania wszystko, miłość jak wezbrana woda, nie sposób jej zatrzymać, nikt nie może określić zasad i regulacji zachowania miłości w nas i wokół nas. Patrząc na przykład Jezusa, przeżywając doświadczenie Bożej miłości, musimy następnie znaleźć sposób jak najlepiej wyrazić ją do innych. &lt;br /&gt;&lt;p&gt;Jezus nie chce nas jako niewolników, który stara się wykonać wszystko, obawiając się kary. On nazwał nas &lt;strong&gt;"przyjaciółmi."&lt;/strong&gt; Przyjaźń nie jest dla niego czymś sentymentalnym. Niektóre przyjaźnie mogą nas zamknąć, czyni nas negatywnymi, karmić nasze neurotyczne zachowania. Przyjaźń Jezusa jest pełna miłości i szacunku. Pomoże rozwinąć nasz świat, ukazuje nam nowe możliwości i czyni nas kreatywnymi, utrzymuje nas kiedy jesteśmy w potrzebie.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;strong&gt;"Jezu, naucz nas kochać siebie nawzajem i pomagaj nam żyć, żeby ludzie widzieli naszą miłość, aby widzieli, że jesteśmy z Tobą przyjaciółmi."&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Może nam się podobać, że Jezus dzisiaj nazywa nas przyjaciółmi - wydaje się nam to takie miłe, czujemy się komfortowo, wygodnie, tak jakbyśmy nic nie musieli już robić...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Co trzeba zmienić w moim życiu, aby odzwierciedlało ono prawdę, że tak jak Jezus jest dla mnie przyjacielem, tak samo ja nim jestem dla Niego! &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-4863934261894673696?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/4863934261894673696/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=4863934261894673696' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/4863934261894673696'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/4863934261894673696'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2009/05/jezu-co-moge-zrobic-aby-pokazac-moja.html' title='Jezu, co mogę zrobić, aby pokazać moją miłość do Ciebie?'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-2246054832395912472</id><published>2009-05-12T20:56:00.004+02:00</published><updated>2009-05-12T21:28:54.947+02:00</updated><title type='text'>Nie ma większej miłości...</title><content type='html'>Co Chrystus mógł uczynić większego dla nas? Dam nam zbawienie, tam na krzyżu, 2000 lat temu. Nie ma większej miłości ponad tą, gdy ktoś oddaje życie za przyjaciół swoich - już nie jesteśmy niewolnikami, ale przyjaciółmi.&lt;p&gt;Ja, ty, on, my wszyscy jesteśmy ważni dla Jezusa, mówi wyraźnie, jesteśmy dla Niego przyjaciółmi. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Masz Przyjaciela? Takiego prawdziwego, takiego o którym Biblia mówi - kto znalazł Przyjaciela skarb znalazł. Przyjaciela na dobre i złe, Przyjaciela, który jest obok ciebie, mimo tego, że mieszka 2000 km od ciebie. Masz kogoś takiego, kto dostrzeże każdą łzę na twoim policzku. Który sprawi, że nawet poprzez chmury zaświeci słońce. A może juz tyle razy zawiedli cię "przyjaciele", że już zwątpiłeś.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Przyjaciel, przyjaźń - jaźń przy jaźni - "Przyjaciel - jedna dusza w dwóch ciałach" Arystoteles.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Przyjaciel to ktoś bliski, kto wysłucha, zrozumie, doradzi, pomoże. Ale przyjacielowi zależy na naszej przyszłości. I dlatego prawdziwy przyjaciel powinien powiedzieć: STOP, tego nie możesz, tak nie wolno - bo zrobisz sobie krzywdę, bo nabijesz sobie guza!! &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Już was nie nazywam sługami, jesteście dla mnie przyjaciółmi! &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jezus przyjacielem? Wysłucha, jest zawsze na wyciągniecie dłoni, jest bezinteresowny, oczekuje w zamian naszej miłości, naszej przyjaźni. Jest dobrym przyjacielem, wskazuje nam drogę życia, postępowania, drogę do Siebie. Nie odwraca się od nas, gdy zbaczamy z drogi, ale rusza za nami i szuka nas na naszych własnych drogach życia...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 234px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SgnNqtgvmiI/AAAAAAAAAtM/WQE2EDxGwgo/s320/przyjaźń.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5335021367252195874" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;"Przyjaciel pokaze Ci, czym jest Miłość i Przyjaźń, Dobro i Piękno, Szczęście i Sens Życia. Przyjaciel powie Ci, jak nie zmarnować życia!"&lt;/p&gt;&lt;p&gt;"EGZAMIN&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co wniosę w Twoje życie,&lt;br /&gt;a Ty w moje?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może przemkniemy obok siebie,&lt;br /&gt;w pośpiechu goniąc uciekający czas...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Albo zatrzymamy się na chwilę,&lt;br /&gt;by wzajemnie uczyć się od siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo tylko w tym, co potrafimy sobie dać,&lt;br /&gt;możemy zdać ten Egzamin,&lt;br /&gt;którym jest całe życie,&lt;br /&gt;a jego wynikiem - wieczność..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.przyjaciel.opole.opoka.org.pl/"&gt;Jacek Ryng&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-2246054832395912472?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/2246054832395912472/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=2246054832395912472' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/2246054832395912472'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/2246054832395912472'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2009/05/nie-ma-wiekszej-miosci.html' title='Nie ma większej miłości...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SgnNqtgvmiI/AAAAAAAAAtM/WQE2EDxGwgo/s72-c/przyjaźń.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-4584521133537325414</id><published>2009-03-03T14:37:00.001+01:00</published><updated>2009-03-03T14:37:21.193+01:00</updated><title type='text'>Ofiara Abrahama</title><content type='html'>Istnieją zapewne w naszym życiu, takie góry, doświadczenia, które łatwo możemy opisać cytując słowa św. Piotra: Panie to dobrze, że tu jesteśmy. Te momenty są bardzo ważne dla nas: własny ślub, wesele lub gdy kogoś kochamy, kiedy spełniają się nasze marzenia, kiedy ktoś idzie na emeryturę po wielu latach ciężkiej pracy i oszczędzania.&lt;br /&gt;Czasami i codzienne doświadczenia powodują, że możemy powiedzieć za św. Piotrem: Pan jest dobry, że jesteśmy tutaj: oglądania dziecka, które stawia swoje pierwsze kroczki; wakacje z całą rodziną, czy wspólny obiad rodzinny; wypicie kawy z naszym najlepszym przyjacielem; dobre miejsce na najważniejszym meczu w sezonie; doczekać i cieszyć się wnukami. Są to momenty, kiedy czujemy, że jesteśmy na górze góry i wtedy mówimy: To dobrze, że tu jesteśmy i dziękujemy Bogu za takie chwile. &lt;br /&gt;Ale nasze życie nie składa się tylko z takim wspaniałych wydarzeń, chwil. Mamy doświadczenia, gdy nie możemy powiedzieć: „To dobrze, że tu jesteśmy”. W rzeczywistości są jednak chwile, dni kiedy nie chcemy być tutaj - a raczej chcielibyśmy być gdziekolwiek indziej: nie chorować, mieć pracę, nie borykają się z trudnymi relacji w najbliższej rodzinie, nie mieć kłopotów w szkole, nie rozwodzić się; nie poddawać się chemioterapii. &lt;br /&gt;Pewna kobieta poprosiła kapłana o modlitwę w intencji jej siostry, u której wykryto raka mózgu. Ona powiedziała: „To koszmar!” Sama powiedziała, że nie jest w stanie się modlić. To też są górskie szczyty, na które musimy wstępować, ale jakże nam trudno wtedy powiedzieć: To dobrze, że tu jesteśmy. Prędzej byśmy powiedzieli: Chcę stąd zejść jak najprędzej!&lt;br /&gt;Dla starożytnych ludów, a nawet w niektórych dzisiaj, góry to miejsca spotkania człowieka z Bogiem. Czasami wejście na górę to symbol poszukiwania Boga przez człowieka. Piotr, Jakub i Jan gdy weszli na górę zobaczyli Boskie oblicze Jezusa i usłyszeli głos, który kierował ich do słuchania Jezusa - aby słuchać Go, gdy będzie mówił o miłości Boga do nas, słuchać Go, gdy będzie odpuszczał, słuchać Go w sposobie traktowania innych, nawet wrogów, słuchać Go gdy troszczy się o ubogich. &lt;br /&gt;Co oznacza słuchanie Jezusa dzisiaj, tutaj i teraz w naszym życiu? Jest Wielki Post - i wielu z nas postanowiły zrezygnować z niektórych ulubione rzeczy - słodyczy, alkoholu, filmów, telewizji, komputera, internetu. Dobre są nasze postanowienia. Winny zwrócić naszą uwagę na Boga i mają pomóc nam utrzymać nasze priorytety. Głos na górze powiedział: Jego słuchajcie. Słuchanie Jezusa to nie tylko rezygnacja z czegoś, ale także czynienie dobra, poprzez własne uczynki, poprzez dzieła jałmużny, pomoc biednemu, bezdomnemu, to może zaangażowanie się w jakąś wspólnotę parafialną, która jest po to by pomagać innym. To także jest sposób słuchania głosu Boga. &lt;br /&gt;Ludzie mówią, że czas to pieniądz - więc może ten nasz cenny czas warto dobrze wykorzystać i odwiedzić kogoś, kto jest schorowany, sam, lub przygnieciony trudem. Ale musimy pamiętać, że mamy słuchać Jezusa bez względu na okresy liturgiczne w kościele czy pory roku. Ale w tych naszych gorączkowych harmonogramach jest wiele konkurencyjnych i rozpraszających nas głosów. Świat naszą uwagę skupia gdzie indziej, i czasem trudno usłyszeć głos z nieba - słuchajcie Jezusa. Czasem trudno pamiętać, że jest z nami i wiedzieć, co mamy robić. &lt;br /&gt;My, jak uczniowie, powinniśmy pójść na miejsce odludne, na naszą własną górę, aby słuchać Jezusa. Aby znaleźć spokojny czas, aby słuchać Jezusa, poprzez swoje Słowo. Możemy robić to sami, poprzez poświęcenie kilka minut każdego dnia, aby czytać i medytować Pismo Święte. &lt;br /&gt;Nie trzeba podróżować daleko, aby znaleźć górę, aby słuchać Jezusa. Bóg wystawił Abrahama na próbę. Bóg chce jedynego syna Abrahama - Izaaka jako ofiarę, ofiarę dla siebie. Bóg powołuje Abrahama. On odpowiada: Oto jestem. To powtarzające się zdanie całej Biblii: Bóg powołuje osobę imiennie dla konkretnego zadania, a oni odpowiadają - Oto jestem - i wtedy czekają na słowo Boga. Odpowiedź sugeruje gotowość, wrażliwość i gotowość do instrukcji. &lt;br /&gt;Co gorsza - jakby dla podkreślenia wielkości ofiary, Bóg każe ofiarować Abrahamowi swego syna  - Weź twego syna jedynego, którego miłujesz... Jedyny syn, urodzony po wiele latach pożycia z Sarą, nie ma szans i nadziei na kolejne potomstwo. &lt;br /&gt;Lokalizacja ofiary - wysokość - góra Moria. Historia zaprowadzi później Jezusa do Jerozolimy. Wzgórze świątyni jest nazywane Moria. &lt;br /&gt;Abraham i Sara są tracą nadzieje na dziecko, które miało być znakiem Bożej obietnicy, że będą mieć potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i ziaren piasku na plaży. &lt;br /&gt; Nie jest to bardzo wygodne i trudny jest Bóg Abrahama, bo żąda wielkiej ofiary, wielkiej ofiary. To Bóg, który zaprasza nas do dialogu i umacnia naszą odpowiedź wiary i zaufania względem tego, czego od nas wymaga. Abraham jest niezachwiany i bezwzględny, który spełnia to, czego żąda od niego Bóg. Nie pyta, jak Bóg spełni obietnicę zabierając jedynego syna, które było znakiem i przyszłych realizacji przymierza. &lt;br /&gt; Od stworzenia ludzie odchodzili dalej i dalej od Boga. W Abrahamie widzimy, że Bóg tworzy nowy związek. Przymierze z Abrahamem jest wzorem dla nas wszystkich. Mamy odkryć w tej biblijnej opowieści Boga, który z pasją wielkiej miłości nie opuszcza nas, niezależnie od tego, ile razy my go opuszczamy, ale też gdy coś trudnego, niemożliwego pojawia się przed nami. &lt;br /&gt;Bóg Izraelitów nie wymaga takich aktów kultu lub dowodów poświęcenia. W ostatnim momencie ukazuje baranka w zaroślach, którego ma złożyć Abraham na ofiarę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-4584521133537325414?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/4584521133537325414/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=4584521133537325414' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/4584521133537325414'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/4584521133537325414'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2009/03/ofiara-abrahama.html' title='Ofiara Abrahama'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-1381565114713708458</id><published>2009-03-03T13:27:00.000+01:00</published><updated>2009-03-03T13:28:07.147+01:00</updated><title type='text'>Uczeń Chrystusa "instant"!</title><content type='html'>Niektórzy od razu chcą osiągnąć zbawienie. &lt;br /&gt;Ale to jest proces. Niektórzy nazywają go pokutą i odnową. Niektórzy nazywają - uświęceniem wierzącego. Jakkolwiek go nie nazywać spodziewamy się szybkiej naprawy grzechu. Według tego przekonania, gdy ktoś daje swoje życie Chrystusowi, nie ma bezpośredniej, cudownej zmiany przyzwyczajeń, postaw i charakteru. Często niektórzy idą do kościoła, tak jak do sklepu spożywczego i szukają wśród mleka w proszku - chrześcijanina instant. Wystarczy dodać wody i stanę się uczniem Chrystusa.&lt;br /&gt;Niestety, nie ma takiego proszku i uczniami Jezusa Chrystusa, nie stajemy się w jeden dzień - błyskawicznie. Stajemy się przez liczne próby, cierpienia, i pokusy. W badaniu wykazano, że tylko 11 procent nastolatków chodzących do kościoła jest zaawansowanych w wierze, wzrastając do jedynie 32 procent dorosłych, którzy uczęszczają do kościoła. Dlaczego? Bo prawdziwe życie zaczyna zmieniać podejście do wiary, do zbawienia, ludzie starsi szukają czegoś więcej aby zrozumieć czas, próby, cierpienie czy śmierć. &lt;br /&gt;Piotr wziął Jezusa na bok i skarcił go. Dlaczego? Piotr uważa, że Królestwo Boże można uzyskać natychmiast w tym życiu. Peter ma ziemskie pojęcie Królestwa a Jezus mówi o Królestwie Niebieskim. &lt;br /&gt;Na chwilę chciałbym abyś posłuchał tej historii niejako nowymi uszami i zobaczył Jezusa oczami Piotra i reszta uczniów. Pozbądź się wszystkich swoich wiadomości o Jezusie. Wykasuj z pamięci, że umarł na krzyżu, i że to zrobił za twoje grzechy. Zapomnij, że Jezus kiedykolwiek powiedział, miłujcie waszych nieprzyjaciół i miłości bliźniego.&lt;br /&gt;Wyobraź sobie Jezusa jako wojskowego. Wyobraź sobie, że twój kraj został najechany i jest okupowany przez jakiś bezbożnych ludzi. Atmosfera jest nie do zniesienia, strasznie napięta, chcesz iść na wojnę. Jesteś za przeprowadzenie zamachu stanu. Wybuchają kolejne próby obalenia narzuconego rządu przez nagłe gwałtowne strajku. Wszystko układa się przeciwko tobie, ale gdzieś w sercu głęboko nosisz przekonanie, że Bóg jest po twojej stronie, mimo tych wszystkich niepowodzeń.&lt;br /&gt;Takie jest teraz myślenie Piotra. Jezus przychodzi do swoich uczniów i określa strategię wojskową. Spójrz na werset 31 w 8 rozdziale ewangelii wg św. Marka: I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie.. Jezus mówi: Będziemy w Jerozolimie was, będziemy tracić swoje życie, będziemy cierpieć. Ponadto, nie otrzymamy żadnej pomocy od naszych żydowskich braci, od starszych. Nawet arcykapłan i saduceusze nie przyłączą się do nas. Nasz rząd, Sanhedryn nam nie pomoże. Będziemy tam sami i umrzemy w walce. &lt;br /&gt;Jezus przedstawił wydarzenia, które już niedługo miały się spełnić. Uczynił to w zrozumiałym języku, ale dla Piotra nie było to wystarczająco jasne. Dlatego więc odciągnął Jezusa na bok i mówi: Panie, nie jest to dobra strategia wojskowa. Jesteś! Nie umrze, nie mów tego. To nie jest dobre dla nas i dla naszego „morale”. Chcemy tam być z Tobą i będziemy walczyć do końca i będziemy wyrzucać tych bezbożniczy Rzymian z Izraela, wstąpisz na tron w miejsce Heroda, i będziemy po Twojej prawej i lewej stronie.&lt;br /&gt;Trzeba pamiętać, że Jezus zgromił Piotra przy uczniach. Chrystus musi rozwiać ten błąd z ich umysły i nauczyć ich prawdziwego sensu swojej misji. Więc odrzucił Piotra nazywając narzędziem szatana i mówi, nie ma na uwadze, co Boże, ale to co ludzkie. &lt;br /&gt;Jezus staje naprzeciw doskonałego wroga. Ale nie jest to oni Piotr, ani Sanhedryn czy Poncjusz Piłat, czy nawet sam Rzym. Tym potężnym wrogiem nie jest nawet sam szatan. Potężnym wrogiem Jezusa jest naszym dążeniu do stanowisk, zaszczytów, rang. &lt;br /&gt;Aby kiedyś uczniowie, a my dzisiaj Jezus mówi, że mamy brać krzyż swój i Jego naśladować. &lt;br /&gt;Że mamy zejść z wysokich gór gdzie tam mozolnie się wdrapaliśmy, gdzie jest nam dobrze, gdzie chcielibyśmy zostać. &lt;br /&gt;Ale dlaczego mamy nosić krzyż?&lt;br /&gt;- Aby przypominać nam, że nie jesteśmy centrum wszechświata. &lt;br /&gt;- Abyśmy pamiętali i dostrzegli, że są inni, którzy cierpią. &lt;br /&gt;- Aby przypominał nam, że mamy udział w drodze krzyżowej Jezusa: mamy ból, cierpienie, ale też możemy mieć pewność, jeśli idziemy z Jezusem, na radosny poranek zmartwychwstania.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-1381565114713708458?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/1381565114713708458/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=1381565114713708458' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/1381565114713708458'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/1381565114713708458'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2009/03/uczen-chrystusa-instant.html' title='Uczeń Chrystusa &quot;instant&quot;!'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-9111724785724966860</id><published>2009-01-15T12:15:00.002+01:00</published><updated>2009-01-15T12:21:57.672+01:00</updated><title type='text'>Znaleźliśmy Mesjasza...</title><content type='html'>&lt;p&gt;Jan zapoznał z Jezusem Andrzeja.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Andrzej - swojego brata Szymona.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;A Szymon Piotr poznał z Nim dalszych.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Bóg przyprowadza do siebie ludzi za pomocą ludzi. Posługuje się przy tym związkami rodzinnymi, przyjacielskimi, społecznymi. Może posłużyć się książką, filmem, obrazem...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Także i my nie dostaliśmy się bezpośrednio do Boga.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Zapoznał nas z Nim człowiek.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Może nasza matka, kiedy układała nas do snu, czy uczyła pierwszych modlitw...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Może katecheta, którego słuchaliśmy w szkole...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Może ktoś bliski, gdy mówił nam o Bogu...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Może jakiś autor przez swoją książkę, chociaż sam był od nas daleko czasem i przestrzenią...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Czy już znaleźliśmy Mesjasza? Może dużo o Nim słyszeliśmy, dużo o Nim wiemy, ale może nie odczuwam Go w swoim życiu. Może nie dość Go znany. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Apostołowie poznawszy Mesjasza - dzielili się tą wiadomością z innymi. Poznajemy Go po to, aby o Nim mówić, aby dawać Go innym. Aby być Jego apostołami, aby ktoś inny dzięki naszemu słowu, życiu, postępowaniu mógł przybliżyć się do Chrystusa. Wtedy jesteśmy dopiero uczniami Jezusowi, wtedy dopiero zasługujemy na nazwę - chrześcijanie!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-9111724785724966860?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/9111724785724966860/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=9111724785724966860' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/9111724785724966860'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/9111724785724966860'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2009/01/znalelimy-mesjasza.html' title='Znaleźliśmy Mesjasza...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-6526566735481430082</id><published>2009-01-15T12:06:00.002+01:00</published><updated>2009-01-15T12:14:36.439+01:00</updated><title type='text'>Dwaj poszli za Jezusem...</title><content type='html'>&lt;p&gt;Jan przedstawił Jezusa jako Baranka Bożego, tylko dwóch z całego tłumu poszło za Nim. Gdyby Jan wskazał to nasz Wódz, On nas wybawi, On nas wyzwoli od Rzymian, wtedy może więcej osób poszło by za Jezusem.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Mesjasz przychodzi w inny sposób, niż jak to sobie wyobrażali Żydzi... Nie wjeżdża na bojowym koniu z bronią w ręku, ale idzie jako ten cichy, pokorny Baranek, prowadzony na zabicie...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;On chciał wyzwolić wszystkich z najcięższej niewoli. Nie tej politycznej, gospodarczej czy kulturalnej. On chciał wyzwolić ludzkość z niewoli grzechu.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jest prawdą, że mało się kwapimy do takiego zwycięstwa, mało wyglądamy takiej wolności i takiego Wybawiciela. Grzech jest przyjemny, kochamy go. Dlatego i dzisiaj Jezus ma tak mało naśladowców.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Gdyby terroryzował, rozlewał cudzą krew, przydzielał zdobyte ziemie, rozdawał tytuły i złoto, każdy starałby się dostać jak najbliżej Niego... Lecz On zamiast dawać, bierze... I zabiera wszystko, nawet życie... I to jeszcze w dodatku tak, że jeśli człowiek chce być wolny, ma się Mu oddać z własnej woli. Dlatego nieliczni decydują się pójść za Nim. Tylko dwóch z całego tłumu...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kto jednak posłucha św. Jana i pójdzie za Barankiem, zdecyduje się na wszystko, aby uwolnić siebie i innych z tej największej niewoli i będzie szedł za Nim, gdziekolwiek pójdzie - także na Kalwarię i na krzyż ze świadomością, że ostateczne zwycięstwo będzie należeć do Baranka: tron i sąd nad światem, chwała i dziękczynienie.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-6526566735481430082?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/6526566735481430082/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=6526566735481430082' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/6526566735481430082'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/6526566735481430082'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2009/01/dwaj-poszli-za-jezusem.html' title='Dwaj poszli za Jezusem...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-5126202372299724629</id><published>2009-01-15T11:55:00.003+01:00</published><updated>2009-01-15T12:06:00.201+01:00</updated><title type='text'>"Oto Baranek Boży"</title><content type='html'>&lt;p&gt;Kiedy Izraeli wychodzili z niewoli egipskiej dostali polecenie od Boga:&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Niech każdy ojciec rodziny zabije czternastego dnia pierwszego miesiąca pod wieczór jednorocznego baranka bez skazy; niech mu przy tym nie łamie kości, niech odrzwia swojego domu pomaże jego krwią, niech go upiecze i spożyje tej nocy z niekwaszonym chlebem i gorzkimi ziołami... ponieważ przejdę tej nocy przez Egipt i zabiję wszystkich pierworodnych...&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Tylko ten dom pominę, którego drzwi znajdę naznaczone krwią...&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Przepowiednia się sprawdziła. Oprócz tego w każdy wieczór w świątyni składano w ofierze jednego baranka. Ten pierwszy, egipski, bronił od śmierci cielesnej. Ten drugi, codzienny, miał jednać ludzi z Bogiem i bronić przed śmiercią duchową.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kiedy Jan wskazał na Jezusa - Oto Baranek Boży, być może ze świątyni unosił się dym ze spalającego się mięsa. W tym słowach Jan powiedział bardzo dużo o Jezusie - jak ojciec z domu Izraela chciał uchronić swoje dzieci przed śmiercią cielesną, tak Najlepszy nasz Ojciec dając nam Baranka bez skazy chce nas uchronić przed śmiercią wieczną. Ofiaruje Go bez łamanie kości...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Podczas każdej Mszy św. jest nam ukazywany Baranek Boży, możemy natrzeć odrzwia swojego domu Jego krwią; dosłownie niejako mamy poznaczyć swoje usta przy Komunii św. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kto nie będzie pożywał mojego Ciała i nie będzie pił mojej Krwi, nie będzie miał życia w sobie... Ten powtórzy na sobie Egipt - niewolę i śmierć.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-5126202372299724629?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/5126202372299724629/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=5126202372299724629' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5126202372299724629'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5126202372299724629'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2009/01/oto-baranek-boy.html' title='&quot;Oto Baranek Boży&quot;'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-2861400641299065211</id><published>2009-01-12T06:48:00.003+01:00</published><updated>2009-01-12T10:26:03.598+01:00</updated><title type='text'>Czytanie ze zrozumieniem...</title><content type='html'>&lt;p&gt;Zdziwiłem się trochę czytając niektóre komentarze, które wpływały do mnie po umieszczeniu ostatniego wpisu.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Szczególnie te, w których były zawarte pytania: "To ksiądz nie chce pomagać dzieciom? ... Przecież w zbiórce pieniędzy nie ma nic złego, czemu ksiądz zakazuje zbiórki?" itd. Czytałem kilka razy to, co napisałem wcześniej, ale nie mogłem się doszukać, abym w którymkolwiek akapicie napisał, nawoływał do bojkotowania akcji p. Owsiaka. Każda forma pomocy potrzebującym jest dobra, jeśli to może pomóc choćby jednej osobie, nie mam nic przeciwko temu. Jednakże mogę mieć zawsze jakieś ALE, do formy tej zbiórki, do haseł głoszonych przy okazji przeprowadzania akcji zbierania pieniędzy, co właśnie wyraziłem w poprzednim poście.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Dalej, niektórzy byli zdziwieni, jak to ksiądz może zabierać wogóle głos w tej sprawie? Dziwne? W wypowiedziach niektórych roiło się od "Niech ksiądz idzie się pomodlić", "Niech ksiądz się weźmie za modlitwe" itd. Czyżbym nie miał praw obywatelskich, aby móc zabrać głos w tej sprawie. Wszak na samym początku napisałem bardzo wyraźnie "Oto kilka moich przemyśleń w tej sprawie". Zdziwiłem się, że ci, dla których p. Owsiak i jego hasła o tolerancji albo np. hasło przystanków "Miłość, Przyjaźń i Muzyka" są na jakimś piedestale, są tak mało tolerancyjni dla tych, którzy ośmielą wyrazić swój pogląd czy swoje zdanie. Czyżby tolerancja tylko w pewnych kierunkach, a w innych już nie? A może jak to ktoś powiedział, że tolerancja niektórych kończy się tam, gdzie zaczynają się inne poglądy?&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Sprawa niektórych "katolików", którzy nie widzą nic złego w tym, że WOŚP propaguje działalność sekty, a dyskryminuje ludzi działających z ramienia Kościoła Katolickiego. No cóż jeszcze wiele brakuje, aby wszyscy ludzie czuli się Kościołem. Bo często jest tak, że jeśli ktoś znieważa Kościół, opluwa Go, to myślimy o hierarchii Kościoła, o księżach, biskupach, zakonnikach. Dziwne jest także to, że gdy ktoś szkaluje judaim, islam, robi się z tego wielkie HALO!, ale każdy może szkalować Kościół Katolicki, bo wierni, którzy stanowią ten Kościół nie czują się, że to także ich dotyczy. Ktoś napisał: "Jezus przecież mówił, aby nadstawiać drugi policzek." Tak zgadzam się, ale Jezus do człowieka, który go uderzył powiedział także: „Jeśli źle powiedziałem, to mi udowodnij, a jeżeli dobrze, czemu mnie bijesz?” (J 18,23).&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;W punktach napisałem co myślę na temat WOŚP, całej otoczki zbiórki. Oczywiście, każdy czytający ma swoje zdanie na ten temat, wielu miało podobne, wielu miało przeciwne. Każdy ma do tego prawo. Napisałem to na swoim blogu, gdyż nie chciałem tego robić w kościele, mówić podobne słowa z ambony, bo to nie miejsce ku temu. (A tak poza tym, wczoraj była Niedziela Chrztu Pańskiego, zapewne w kościołach był wspominany, przypominany moment chrztu każdego z nas, co mi z tego chrztu pozostało? czy tylko zapis w księdze chrztów i świadectwo chrztu gdzieś w szufladzie? Czy może potrafię stanąć w obronie mojej wiary, mojego Kościoła?)&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wczoraj, gdy tylko dotarła do mnie informacja, zamieściłem sprostowanie jakie wydał zespół Arki Noego na swojej stronie. Wcześniej podałem, iż zagrali na finale we Wrocławiu za honorarium. Wszystkich wprowadzonych w błąd, przepraszam.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Dziękuję tym wszystkim, którzy przeczytali poprzedni wpis. Dziękuję za pozytywne komentarze, także za negatywne. Dziękuję tym, którzy po prostu wyrażali swoje zdanie na ten temat, bez złośliwości i obrażania kogokolwiek. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;W sposób szczególny pragnę podziękować tym, których znam osobiście, a którzy w końcu potrafili stanąć w prawdzie i pokazać swoje prawdziwe oblicze. Gratuluje wam tego, że w końcu zdjeliście swoje maski, które we wcześniejszych naszych kontaktach mieliście ciągle na twarzy. "Lepiej późno niż wcale".&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-2861400641299065211?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/2861400641299065211/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=2861400641299065211' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/2861400641299065211'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/2861400641299065211'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2009/01/czytanie-ze-zrozumieniem.html' title='Czytanie ze zrozumieniem...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-184244816984320351</id><published>2009-01-10T08:35:00.008+01:00</published><updated>2009-01-11T23:00:31.994+01:00</updated><title type='text'>Caritas kontra WOŚP</title><content type='html'>Oto kilka moich przemyśleń na ten temat:&lt;p&gt;1. Zbiórka w 2007 roku:&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Caritas - 331 671 122,10 zł z czego na pomoc przeznaczono - 318 817 258, 44 zł &lt;/p&gt;&lt;p&gt;WOŚP - 30 377 334,95 zł z czego na pomoc przeznaczono - ? nie doszukałem się, ile z tych pieniędzy poszło na zakup sprzetu etc. a ile na działalność biura Pana Owsiaka i pensje jego i pracowników. Szkoda że takiego rozliczenia nigdzie nie ma.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ktoś powie, to dużo jak na zbiórkę, która trwa jeden dzień. Zgadzam się, ale jaki jest nakład kosztów:&lt;/p&gt;&lt;p&gt;- wejścia na antenie programu 2 TVP co chwila - w tym roku zgrzyty z telewizją, która traci dużo na takim dniu (niedziela - dużo ludzi ogląda)&lt;/p&gt;&lt;p&gt;- koncerty organizowane i zapraszane gwiazdy, które grają "charytatywnie":&lt;/p&gt;&lt;p&gt;rok ubiegły: Feel zagrał za jedyne 13 tyś złotych, bo "nie grają koncertów charytatywnych", Ivan zgarnął 10 tyś  zł. za koncert pół-playback;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;rok obecny: Artur Gadowski zespół IRA - 9 tyś zł., Elektryczne Gitary - 20 tyś zł., Bracia Cugowscy - 11 tyś zł.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;SPROSTOWANIE - ARKA NOEGO zamieściła oświadczenie iż w związku z koncertem we Wrocławiu koszt noclegów, wyżywienia, transport, obsługa 40 osobowej ekipy były pokrywane przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego. &lt;/strong&gt;(ze strony Arki Noego)&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kto pokryje koszty tych koncertów, ci którzy wrzucają do skarbonek dla zmarzniętej młodzieży. Ktoś powie, że organizatorzy koncertów, ok, ale muszą na to znaleźć pieniądze - Urządy Miast, Organizacje, a skąd one mają - od nas wszystkich, albo od sponsorów - potencjalnych ludzi, którzy mogliby za te pieniądze sami coś kupić dla szpitali, albo ofiarować te pieniądze bezpośrednio na konto WOŚP.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;2. Podziękowanie dla wolontariuszy WOŚP i wolontariuszy Caritas.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jedni muszą mieć Przystanek, aby im podziękować, więc chyba idea wolontariatu upada. wolontariusze Caritasu nie szukaja podziękowania tutaj, lecz gdzie indziej.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;3. Miejsce kwesty.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Osobiście denerwują mnie osoby kwestujące przy kościołach, szczególnie, kiedy ludzie wychodzą z Mszy św. Nie wiem jak na coś TAKIEGO może pozwalać p. Owsiak? Dlaczego pytam - przecież on na swój przystanek zaprasza Harikrisznowców i to im daje dogodne miejsce. A z ledwością toleruje Przystanek Jezus. Więc powinien swoich "wolontariuszy" wysyłać pod miejsce zamieszkania, gromadzenia się Hari-hari!&lt;/p&gt;&lt;p&gt;4. Sprawa sprzetu dla wszystkich:&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Dobrze że p. Owsiak daje sprzęt dla wszystkich, którzy tego potrzebują, a co się stanie z tym sprzętem, gdy nastąpi prywatyzacja szpitali? Czy one będą służyły tym wszystkim, którzy teraz oddają swoje pieniądze. Szpital przejmie prywatne osoba i często, ci którzy na ten sprzęt dawali swoje pieniądze, nie będą mogli z tego korzystać!&lt;/p&gt;&lt;p&gt;No i jeszcze sprawa - jak ma nie kochać pana Owsiaka obecny Rząd i poprzednie, wszyscy politycy, bo gdyby podnieść składkę na NFZ, wszyscy by prześcigali, że nie można, że za dużo, a tu bach z kieszeni podatników wyciąga się co roku, przy zabawie, przy emocjach 30 mln złotych na reanimację służby zdrowia.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;5. Odnośnie haseł, które głosi, polecam dwa krótkie filmiki:&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/9v8KZcahFo0&amp;amp;hl=en&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/oFVsIk-QcAE&amp;amp;hl=en&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;6. DECYZJE PODEJMIJ SAM!! OSOBIŚCIE!! Nie daj, aby na siłę ktoś ci przyczepił czerwone serduszko, lepiej mniej w sobie to rozpalone miłością do drugiego człowieka, rozpalone przez cały rok, a może to robić np. tak:&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SWhXIwQyalI/AAAAAAAAAqw/tszvq894u9M/s1600-h/car.BMP"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 142px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SWhXIwQyalI/AAAAAAAAAqw/tszvq894u9M/s320/car.BMP" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5289573570252532306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-184244816984320351?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/184244816984320351/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=184244816984320351' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/184244816984320351'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/184244816984320351'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2009/01/caritas-kontra-wop.html' title='Caritas kontra WOŚP'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SWhXIwQyalI/AAAAAAAAAqw/tszvq894u9M/s72-c/car.BMP' height='72' width='72'/><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-2660495941943630929</id><published>2009-01-08T09:59:00.001+01:00</published><updated>2009-01-08T10:00:52.101+01:00</updated><title type='text'>Jesteśmy wiatru i wody ludźmi.</title><content type='html'>Charles Kingsley napisał książkę „Dzieci Wody”, która opowiada historię londyńskich biedaków, szczególnie dzieci, których jedyną ucieczką od okrucieństwa i niewoli brudu jest śmierć. Ale te biedne dzieci są niejako narodzone powtórnie jako „dzieci wody”. I wtedy są wolne, czyste, mają obfitość jedzenia i wiele wolnego czasu. Ale jest tylko jeden problem: wtedy tracą one swoje człowieczeństwo. Są wtedy ściśle „wodnym stworzeniem”, bez powietrza i są bez tak wyjątkowego dla ludzi połączenia wody i wiatru.&lt;br /&gt;Wiatr jest kluczem do ludzkości, ponieważ wiatr rodzi Ducha. Ty i ja byliśmy łachmaniarzami, bryłą gliny do czasu, kiedy Bóg tchnął w nas Ducha i uczynił nas istotą żyjącą. Pismo mówi o Nim, że jest to Duch Boga, kreatywny, aktywizujący, dający energię wiatr Jahwe.&lt;br /&gt;Jan chrzcił wodą, po Nim przyszedł ten, który chrzcić będzie Duchem!&lt;br /&gt;Przyjmujemy wodę chrztu na odpuszczenie grzechów, czy chcemy przyjąć chrzest Jezusa, przyjęcie Jego Ducha, Ducha, który będzie nas pobudzał, prowadził i uświęcał nasze życie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-2660495941943630929?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/2660495941943630929/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=2660495941943630929' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/2660495941943630929'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/2660495941943630929'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2009/01/jestemy-wiatru-i-wody-ludmi.html' title='Jesteśmy wiatru i wody ludźmi.'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-8249201237721189940</id><published>2008-12-24T11:11:00.004+01:00</published><updated>2008-12-24T11:21:59.510+01:00</updated><title type='text'>Zyczenia</title><content type='html'>&lt;p align="center"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-707154cfe4eb6c48" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v22.nonxt7.googlevideo.com/videoplayback?id%3D707154cfe4eb6c48%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330170600%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D3E7E4AA3721139C6727CEB451EF5A54D0BD5F1B0.12446A1C9B7F9A287BB0C9FA80DB0BB2FD4D110F%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D707154cfe4eb6c48%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D-aInHUFP_2885Ut87exqPKqSpEk&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v22.nonxt7.googlevideo.com/videoplayback?id%3D707154cfe4eb6c48%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330170600%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D3E7E4AA3721139C6727CEB451EF5A54D0BD5F1B0.12446A1C9B7F9A287BB0C9FA80DB0BB2FD4D110F%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D707154cfe4eb6c48%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D-aInHUFP_2885Ut87exqPKqSpEk&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-8249201237721189940?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=707154cfe4eb6c48&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/8249201237721189940/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=8249201237721189940' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/8249201237721189940'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/8249201237721189940'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/12/zyczenia.html' title='Zyczenia'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-6370705369516600802</id><published>2008-12-03T08:52:00.001+01:00</published><updated>2008-12-03T08:53:08.691+01:00</updated><title type='text'>Człowiek o imieniu Jan...</title><content type='html'>Na imię było mu Jan. Ludzie znali go, jako Chrzciciela. Niektórzy twierdzili, że był ekscentryczny. Inni uważali go za nieprawdziwego. On na pewno nie był z tych, którzy myślą: Jak wygrać przyjaciół i wpływać na ludzi. On nie pasuje do pasterzy i mędrców i inne znaków, które tradycyjnie kojarzą nam się z Bożym Narodzeniem. Sługa Boży zwiastował spektakularne wydarzenia, które wkrótce miały się spełniać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od samego początku wszystko niepowtarzalna, niewiarygodne. Jego matka Elżbieta była powiązana z Maryją, Matką Jezusa. Elżbieta poczęła sześć miesięcy przed Maryją, która poczęła jak mówią uczeni w wieku 13 lat, więc jako bardzo młoda dziewczyna, prawie dziecko. Elżbieta, z drugiej strony, była starszą kobietą. Ona nigdy nie urodziła dziecka. Można o niej myśleć bardziej w kategoriach babcia niż matka. Jednak ona i jej maż starszy kapłan byli mało prawdopodobną parą kandydatów na rodziców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy Jan rozpoczął swoją posługę mieszkał w samotności na pustyni. Karmił się szarańczą i miodem, ubrany był w szaty z sierści wielbłąda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie miał on względu na osoby, ani rangi różnych osób. Miał onieśmielającą osobowość. Z tego powodu górne klasy odrzuciły zarówno jego samego jak i jego misję, jego słowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jan przyciągnął wielu słuchaczy, z których wielu otrzymało chrzest przez jego ręce. Niektórzy z tych uczniów, później stali się uczniami Pana. Wiele osób zaczęło myśleć o Janie jako o oczekiwanym Mesjaszu. Z tego powodu w ewangelii wg św. Jana czytany: Pojawił się człowiek posłany od Boga, Jan mu było na imię, On przyszedł na świadectwo, aby świadczyć o Światłości, aby wszyscy uwierzyli przez Niego. On nie był światłością, ale przyszedł, aby dać świadectwo świetle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co zwróciło ludzi do Jana i do jego nauki? Być może wydawał im się tak bardzo odległym, innym. Jego ascetyczny styl życia był powodem, aby go słuchać. Może wielu widziało w nim proroka Eliasza, który powrócił. Albo może było coś innego, co sprawiło, że ludzie zaczęli słuchać Jana i przyjmować chrzest od niego. Może było coś więcej niż jego dziwaczne życie. On sam zrozumiał, że Bóg ma zamiar zrobić coś, co wstrząśnie fundamentami ziemi, i on jest potrzebny, aby przygotować ludzi do tego wydarzenia. Zrobił to w zasadzie trzy sposoby ...&lt;br /&gt;- przez pobożne życie,&lt;br /&gt;- przez zakwestionowanie ludzkich grzechów,&lt;br /&gt;- wskazał drogę do Chrystusa i wskazał Jego samego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-6370705369516600802?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/6370705369516600802/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=6370705369516600802' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/6370705369516600802'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/6370705369516600802'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/12/czowiek-o-imieniu-jan.html' title='Człowiek o imieniu Jan...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-8918217848041119615</id><published>2008-11-28T09:29:00.042+01:00</published><updated>2008-11-28T09:47:34.604+01:00</updated><title type='text'>Czuwa również ten, kto śpi...</title><content type='html'>Chrystus daje nam napomnienie dotyczące czuwania, czy trzeba je interpretować tylko dosłownie: &lt;em&gt;Biada temu, kogo chwila ta zaskoczy w łóżku&lt;/em&gt;.&lt;br /&gt;Pana można bowiem przyjąć również we śnie.&lt;br /&gt;"Czuwanie" nie oznacza oczywiście, że nigdy nie wolno udać się na spoczynek. Chodzi raczej o to, aby mieć świadomość powierzonego nam zadania, które staramy się starannie wypełniać każdego dnia.&lt;br /&gt;Dlatego wiedząc, że &lt;em&gt;dzisiaj&lt;/em&gt; spełniliśmy swoje zadanie (podobnie jutro i tak aż do &lt;em&gt;owego dnia&lt;/em&gt;), możemy zasypiać spokojnie. &lt;em&gt;Gdy się położę, zasypiam spokojnie... &lt;/em&gt;(Ps 4, 9)&lt;br /&gt;Pan nie będzie miał nam nic do zarzucenia, jeśli zastanie nas śpiących po wiernym wypełnieniu naszych zadań. To jest zupełnie coś innego niż "uśpienie" w obojętności, bezczynności, lenistwie.&lt;br /&gt;Istnieje sen, który jest wyrazem nieobecności, nieodpowiedzialności, gnuśności, sen kogoś, kto niczego nie zauważa. Ktoś może ironicznie zauważyć, że zbyt wielu ludzi wstaje wcześnie, ale budzi się późno.&lt;br /&gt;Pan prawdopodobnie nie zapyta nas o to, o której godzinie wstawaliśmy. Interesuje Go to, czy i kiedy "przebudziliśmy się" i dostrzegliśmy nasze powołanie, kiedy otworzyliśmy oczy i zobaczyliśmy Go.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;CZUWANIE:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;- spełnianie powierzonych nam zadań, naszego powołania, naszych zawodów, naszych powinności, oczekiwanie AKTYWNE!&lt;br /&gt;- czujna odpowiedzialność, nie apokaliptyczny fanatyzm - który fantazjuje na temat końca świata, i nie uśpienie czy wyobcowanie - które traci z oczu zadanie i cel naszego życia&lt;br /&gt;- to życie w ciągłym pogotowiu, &lt;em&gt;przebudzony&lt;/em&gt;, w postawie oczekiwania&lt;br /&gt;- życie w postawie &lt;em&gt;służby&lt;/em&gt;, w oczekiwaniu na pana, który może wrócić w każdej chwili&lt;br /&gt;- walka, &lt;em&gt;wysiłek&lt;/em&gt;, wyrzeczenie&lt;br /&gt;- nie ma nic wspólnego z biernością czy obojętnością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Jest oczekiwaniem przeżywanym w nadziei. Delikatne kroki Osoby, której gorąco oczekujemy, nie pozwalają nam zasnąć. Czuwajmy, wsłuchując się w ciszę.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;_____________________________________&lt;br /&gt;A. Pronzato, Przypowieści Jezusa, tom 1.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-8918217848041119615?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/8918217848041119615/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=8918217848041119615' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/8918217848041119615'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/8918217848041119615'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/11/czuwa-rwnie-ten-kto-pi.html' title='Czuwa również ten, kto śpi...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-8863345318392191584</id><published>2008-11-27T09:28:00.007+01:00</published><updated>2008-11-27T09:45:57.220+01:00</updated><title type='text'>Adwent czasem przygotowania...</title><content type='html'>Trudno nam zrozumieć, pojąć czas powrotu Jezusa. Boży czas, Boży zegar w jakiś sposób jest zsynchronizowany z naszym. Mały chłopiec przebywał na wzgórzu i podziwiał białe chmury na niebie. Wkrótce zaczął myśleć o Bogu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiedział na głos:&lt;br /&gt;- Boże? Czy naprawdę istniejesz?&lt;br /&gt;Zdziwił się, bo nagle usłyszał:&lt;br /&gt;- Tak, istnieję! Co mogę dla ciebie zrobić?&lt;br /&gt;Wykorzystując szansę zapytał:&lt;br /&gt;- Boże, ile to jest milion lat dla ciebie?&lt;br /&gt;Wiedząc, że chłopiec nie zrozumie dobrze pojęcia nieskończoności, Bóg odpowiedział:&lt;br /&gt;- Milion lat jest dla mnie jak jedna minuta.&lt;br /&gt;Chłopiec pytał dalej:&lt;br /&gt;- A milion złotych jest dla ciebie jak co?&lt;br /&gt;Bóg odpowiedział:&lt;br /&gt;- Milion złotych dla mnie, chłopcze, jest jak grosz.&lt;br /&gt;Chłopiec się ucieszył i wpadł na pewien pomysł, zaczął mówić:&lt;br /&gt;- Jesteś tak hojny... czy możesz dać mi Twojego jednego grosza?&lt;br /&gt;Bóg odpowiedział: Oczywiście, chłopcze! Poczekaj minutkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten mały chłopiec nie był przygotowany chyba na taką odpowiedź. Tekst ewangelii wydaje się tak mało dobrany do czasu jaki rozpoczęliśmy - do Adwentu! Nie ma tutaj nic o Maryi i Józefie, Mędrcach, obserwując ich pasterzy, którzy odeszli od swych owiec.&lt;br /&gt;Zamiast tego jest opowieść o zamożnym właścicielu ziemskim, który udaje się w podróż. Pracownikom pozostawił swoje mienie, gdy powrócił chciał sprawdzić ich zarządzanie wcześniej powierzonym dobrem. Jest to opowieść o przygotowaniach, o ludziach gotowych na spotkanie z właścicielem. W tym sensie jest to właśnie opowieść o Adwencie, o ciągłej gotowości na spotkanie z Bogiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Adwent jest czasem przygotowania na powrót Jezusa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Przyjścia, które będzie cudowną randką, na ten przykład:&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-89eb633b92b05f" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v11.nonxt6.googlevideo.com/videoplayback?id%3D0089eb633b92b05f%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330170600%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D51AC0C1E0F31E5604D25BEDDF5325D4FF07C5DF7.7F855B8110F8A9D529909E6A74DD8AE96C4E58EE%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D89eb633b92b05f%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D5MkSBhbjdtJFo-OmW-E9tscMSDo&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v11.nonxt6.googlevideo.com/videoplayback?id%3D0089eb633b92b05f%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330170600%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D51AC0C1E0F31E5604D25BEDDF5325D4FF07C5DF7.7F855B8110F8A9D529909E6A74DD8AE96C4E58EE%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D89eb633b92b05f%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D5MkSBhbjdtJFo-OmW-E9tscMSDo&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-8863345318392191584?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=89eb633b92b05f&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/8863345318392191584/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=8863345318392191584' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/8863345318392191584'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/8863345318392191584'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/11/adwent-czasem-przygotowania.html' title='Adwent czasem przygotowania...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-5622603150681505601</id><published>2008-11-26T09:49:00.004+01:00</published><updated>2008-11-26T10:27:28.827+01:00</updated><title type='text'>Dzień Pański przyjdzie...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Mimo tego, że większość ludzi próbuje zaprzeczyć - koniec nadchodzi. Mówi nam o tym nauka i mówi nam o tym Biblia. Ten koniec nie będzie pewną tymczasową awarią systemu. Raczej będzie to kompletna awaria - awaria, która wprowadzi nowe niebo i nową ziemię - a nie tylko jakieś poprawki, które pozwolą na życie tak, jakby nic się nie stało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koniec zbliża się do każdego z nas indywidualnie - fakt, któremu nie możemy zaprzeczyć, a który powinien być wystarczający, aby zmusić nas do myślenia. Może być wcześniej - może być później. Ale przyjdzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytanie tego czasu - Adwentu, wyzwanie tego tygodnia, który przed nami- czy jesteśmy gotowi? Czy jesteśmy gotowi, aby spotkać Boga? Czy jesteśmy gotowi stanąć przed trybunałem? Czy jesteśmy gotowi na przyjęcie nowego świata? Czy jesteśmy gotowy, aby zobaczyć jak stary świat dobiega końca?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytanie dla ciebie i mnie: Czy jesteśmy gotowi jak ci, którzy chcą przetrwać jakaś trudną wyprawę, czy chcą przeżyć tydzień gdzieś w dżungli, gdzieś nad Amazonką. Czy jesteśmy gotowi stanąć przed Jezusem? Czy jesteśmy przygotowani do chwili, kiedy świat zostanie oceniony, gdy my będziemy sądzeni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To pytanie nie dotyczy naszych zapasów na czarną godzinę, nagromadzenia żywności w puszkach, lekarstw, ale czy przygotowaliśmy naszej duszy wieczne mieszkanie w niebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powstaje pytanie, gdzie gromadzę moje zasoby, gdzie lokuję swoją przyszłość, w samochodzie, w nowym domu, w nowym koncie w banku z wysokim oprocentowaniem. A może winniśmy szukać i zdobywać duchowe aktywa - aktywa, które nigdy nie przeminą, mimo, że wszystkie inne znikną. Czy gromadzę aktywa, którym nie zagrozi nigdy żadna bessa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kwestia naszego Adwentu, naszego oczekiwania - oczekiwania na przyjście Pana, kiedyś na końcu mego i twego życia. Czy jestem na to gotowy? Może powinniśmy się przebudzić? Aby może zacząć moje przygotowanie? Żyjemy nadzieją na spotkanie z Bogiem, tym, który odkupił nasz świat, pragniemy mieć udział w tym odkupieniu. Czy jesteśmy gotowi, na umorzenie naszych win, naszych przewinień? Czy chcemy tego? A może myślimy, że dzień Pański nigdy nie przyjdzie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzień ostatni przychodzi.&lt;br /&gt;Dla nas wszystkich - przygotowanych, czy też nie.&lt;br /&gt;Możesz ty, mogę i ja być czujny i czuwający. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-29923fb7b782648a" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v20.nonxt8.googlevideo.com/videoplayback?id%3D29923fb7b782648a%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330170600%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D3D1462493BEEE9EDEA5274D44953BF6DFF47FA58.53F2E0E9E4585A84329B55B8B5113B37D0C2FE3E%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D29923fb7b782648a%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DjuJ-zvr2Or5VusnEw6huczNffp8&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v20.nonxt8.googlevideo.com/videoplayback?id%3D29923fb7b782648a%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330170600%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D3D1462493BEEE9EDEA5274D44953BF6DFF47FA58.53F2E0E9E4585A84329B55B8B5113B37D0C2FE3E%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D29923fb7b782648a%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DjuJ-zvr2Or5VusnEw6huczNffp8&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-5622603150681505601?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=29923fb7b782648a&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/5622603150681505601/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=5622603150681505601' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5622603150681505601'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5622603150681505601'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/11/dzie-paski-przyjdzie.html' title='Dzień Pański przyjdzie...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-6547005650724166092</id><published>2008-11-22T10:58:00.059+01:00</published><updated>2008-11-22T11:32:02.718+01:00</updated><title type='text'>Może nie wyjaśnił dobrze... może nie zrozumieliśmy...</title><content type='html'>Może nie wyjaśnił dobrze, może Go nie zrozumieliśmy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie powinniśmy sobie wyobrażać, co się stanie w tym nieuniknionym dniu sądu. Chciał raczej, abyśmy skupili naszą uwagę na dniu, który przeżywamy tutaj i teraz. Nie na tym, który ma przyjść, ale na tym, który jest.&lt;br /&gt;To On dzisiaj jest głodny, bez pracy, czuje, że przytłacza Go samotność, jest chory.&lt;br /&gt;To dzisiaj powinniśmy Go spotkać, rozpoznać, rozliczyć się z Nim.&lt;br /&gt;Jesteśmy ciekawi co się wydarzy, co uczyni z nami w dniu ostatecznym. On natomiast jest ciekawy, co my uczynimy dla Niego dzisiaj, teraz...&lt;br /&gt;W tym ostatnim dniu już nie będziemy mogli nic Mu dać. Nie będzie już nic do zrobienia. W tym dniu decyzja będzie już podjęta, bo wszystko rozgrywa się w tym momencie. Ostatni termin. Spotkanie z wiecznością rozpoczyna się dzisiaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może nie wyjaśnił dobrze, może Go nie zrozumieliśmy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sąd Ostateczny nie będzie odbywał się w niebie pośród chmur, w otoczeniu aniołów.&lt;br /&gt;Sąd będzie na ziemi. Każdy dzień jest dniem Sądu Ostatecznego.&lt;br /&gt;Nie będziemy oceniali z tego, jak wykonywaliśmy praktyki religijne (które owszem, są ważne, ale nie wystarczą).&lt;br /&gt;Sąd nie wydarzy się po tym, jak zamknięcie oczy. Sąd odbywa się wtedy, kiedy je otwieramy. Co więcej, naszą winą będzie brak właśnie otwartych szeroko oczu.&lt;br /&gt;Kiedy już zamknięmy oczy..., będzie już zbyt późno na sąd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może nie wyjaśnił dobrze, może Go nie zrozumieliśmy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chcemy dzisiaj odnaleźć króla, nie możemy szukać Go w triumfalnych gestach, w kosztownych pałacach, wielkich ceremoniach, wśród fanfar...&lt;br /&gt;Ten Król nie jest tam obecny, wielkie defilady, pompatyczne parady tego Króla nie interesują.&lt;br /&gt;Mamy wiedzieć, że ten Król jest obecny gdzie indziej. On lubi inne zgromadzenia.&lt;br /&gt;Tam gdzie jest coś zagubionego, On angażuje się w poszukiwanie. Tam gdzie jest ktoś zmęczony, zagubiony, tracący wiarę. Tego Króla możemy znaleźć właśnie tam..., tam gdzie jest chora lub zraniona owieczka, opiekuje się nią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może nie wyjaśnił dobrze, może Go nie zrozumieliśmy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pasuje do Niego tytuł Króla, ale nie ma jego oblicza. On ma twarz biedaka, człowieka o innym kolorze skóry (każdym kolorze), nędznika, tego, który jest bardzo daleko od nas i tego, który znajduje się obok nas.&lt;br /&gt;Ma twarz człowieka.&lt;br /&gt;Przyjmujemy naszego Króla i odrzucamy Go za każdym razem, kiedy przyjmujemy czy odrzucamy drugiego człowieka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może nie wyjaśnił dobrze, może Go nie zrozumieliśmy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mieszka w tajemniczym pałacu, strzeżonym przez osobistą gwardię przyboczną.&lt;br /&gt;Aby do Niego przyjść, nie musimy się czuć onieśmieleni.&lt;br /&gt;On zamieszkuje głód, pragnienie, wykluczenie, wykorzystywanie, więzienie, szpital, szopę desperację, samotność, ludzkie cierpienie, wygnanie. Jego pałacem jest ludzka nędza. On trwa zawsze w oczekiwaniu, czeka, aby ludzie stali się bardziej ludźmi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może nie wyjaśnił dobrze, może Go nie zrozumieliśmy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chodzi o to, abyśmy się domyślali, którym spośród głodnych jest właśnie On. Który spośród ubogich najbardziej Go przypomina.? Który spośród więźniów jest tym "dobrym", niesprawiedliwie skazanym? Który z chorych zasługuje na naszą szczególną uwagę, któremu tylko mamy pomóc?&lt;br /&gt;NIE! Jakikolwiek cierpiący, głodny, potrzebujący, jakikolwiek pozbawiony wolności czy zagrożony w swojej godności jest godzien naszej uwagi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może nie wyjaśnił dobrze, może Go nie zrozumieliśmy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może uczynił wszystko zbyt łatwym.&lt;br /&gt;Objawił nam tę sztuczkę, wskazując na przebranie, może myślał, że rzucimy się, rozpoczniemy zaciekłe współzawodnictwo, nie pozwolimy umknąć żadnej możliwości, żeby spotkać i rozpoznać naszego Króla, czyli nie stracimy spotkania z żadnym z naszych bliźnich, którzy cierpią głód, niedostatek, niesprawiedliwość, znajdują się w potrzebie...&lt;br /&gt;Tymczasem kiedy spotykamy biedaka, który ma twarz króla, bardzo ciężko nam się zatrzymać i poświęcić na uwagę. Odczuwamy często odrazę nie do przezwyciężenia, nie potrafimy traktować go jak Króla.&lt;br /&gt;Czasami uda się zachować w miarę przyzwoicie i uważamy się za bohaterów, podczas gdy powinniśmy się czuć szczęśliwi, uhonorowani.&lt;br /&gt;Chciał nam wszystko ułatwić, chciał nam zabrać strach przed sądem. Dał nam możliwość pozbycia się tego sądu, który jawi się przed nami jako coś nieprzyjemnego.&lt;br /&gt;Wszystko zależy od nas.&lt;br /&gt;Sąd byłby potwierdzeniem tego, co już było stwierdzone tutaj na ziemi.&lt;br /&gt;Tymczasem my ciągle chcemy podążać ku zbawieniu krokiem skazanego...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może nie wyjaśnił dobrze, może nie zrozumieliśmy...&lt;br /&gt;Że nasz król i sędzia, otworzył przed nami wszystkie drzwi, torował wszystkie drogi, dał nam wszystkie możliwości, żeby wyjść z honorem, żeby popełniać czyny miłości...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może On wyjaśniał dobrze, a my nie chcemy ciągle zrozumieć!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;____________________________________&lt;br /&gt;na podstawie:&lt;br /&gt;A. Pronzato, Oto słowo Boże! rok A&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-6547005650724166092?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/6547005650724166092/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=6547005650724166092' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/6547005650724166092'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/6547005650724166092'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/11/moe-nie-wyjani-dobrze-moe-nie.html' title='Może nie wyjaśnił dobrze... może nie zrozumieliśmy...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-7050153379521010498</id><published>2008-11-20T21:34:00.002+01:00</published><updated>2008-11-20T21:53:40.545+01:00</updated><title type='text'>To co inni świetnie robią, a nam jeszcze dużo brakuje... :(</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-5b6d67d3cf45e64a" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v5.nonxt4.googlevideo.com/videoplayback?id%3D5b6d67d3cf45e64a%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330170600%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D4BD1B1C02B45FC82F9DB3FDDCD20C1F9C219D3CD.690898062770305739E1DD27A1215F6E49E4B94D%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D5b6d67d3cf45e64a%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DLrAGRkdOHq1_GYuY8GrMnjRK9Dc&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v5.nonxt4.googlevideo.com/videoplayback?id%3D5b6d67d3cf45e64a%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330170600%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D4BD1B1C02B45FC82F9DB3FDDCD20C1F9C219D3CD.690898062770305739E1DD27A1215F6E49E4B94D%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D5b6d67d3cf45e64a%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DLrAGRkdOHq1_GYuY8GrMnjRK9Dc&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kiedy my wejdziemy na taką drogę, na taką perfekcję? Aby w taki sposób docierać do współczesnego człowieka z nauką Jezusa!!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-7050153379521010498?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=5b6d67d3cf45e64a&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/7050153379521010498/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=7050153379521010498' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/7050153379521010498'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/7050153379521010498'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/11/to-co-inni-wietnie-robi-nam-jeszcze-duo.html' title='To co inni świetnie robią, a nam jeszcze dużo brakuje... :('/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-2964498780935799161</id><published>2008-11-20T10:29:00.004+01:00</published><updated>2008-11-20T10:32:50.304+01:00</updated><title type='text'>Głos katolika świeckiego...</title><content type='html'>Odtrącając drugiego człowieka, odtrącamy Chrystusa.&lt;br /&gt;Byłem - przechodziłem obok...widziałem...słyszałem..., ale nic nie zrobiłem, zamknąłem się w sobie, nieczuły na na innych.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nam, ochrzczonym, wierzącym wiele dano, znamy ewangelię, wiemy jak postępować aby osiągnąć Królestwo Niebieskie. To dar, talent.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co z tymi którzy nie wiedza jak zostać zabawionym, co z poganami ? Co z niewierzącymi do których słowo Boze nie dotarło. Skad mają wiedzieć że Chrystus jest obecny w drugim człowieku. Nie wiedzą o: "Wszystko coście uczynili jednemu z braci moich, Mnieście uczynili". Więc czemu ich potępiać za niewiedze. Każdy człowiek ma własny system wartosci wg. którego stara się postepować.  Każdy ma dar od Boga - sumienie. Występuje przeciwko Bogu, wykraczając poza swoje sumienie.   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niektórzy odznaczają sie wielką pobożnościa, ale niestety "bez pokrycia" bo niedostrzegają bliźnich obok siebie. Pan domaga się miłosierdzia a nie krwawej ofiary.&lt;br /&gt;Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie. Od nas którzy znamy słowo Boże, chodzimy do kościoła będzie się wymagać wiele, nie wycwanimy się tym że od czasu do czasu damy skromny datek dla ubogich, że od czasu do czasu odwiedzimy chora matkę.&lt;br /&gt;Od nas wymaga sie wiecej, musimy dostrzegać i być wrazliwym na potrzeby bliźnich, których spotykamy pierwszy raz i na naszych najblizszych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-- CJ --&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-2964498780935799161?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/2964498780935799161/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=2964498780935799161' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/2964498780935799161'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/2964498780935799161'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/11/gos-katolika-wieckiego.html' title='Głos katolika świeckiego...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-3115729886418233156</id><published>2008-11-19T14:52:00.001+01:00</published><updated>2008-11-19T14:54:11.044+01:00</updated><title type='text'>Król i Jego prawo...</title><content type='html'>Biblia nam pokazuje, że Bóg zawsze chce otoczyć troską ludzi biednych. Boże serce jest włączony wobec ubogich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto głos proroka Ezechiela wyraża determinację, że Bóg chce zgromadzić rozproszone, ranne i chore owce. Boga to kochający pasterz, którego głównym celem jest opieka nad stadem, w odróżnieniu do innych, którzy nie zajmują się owcami, ale sobą i pilnują swoich zysków w pierwszej kolejności. Owce zostały rozproszone i Bóg chce je zgromadzić i uzdrowić ich rany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sala sądowa może być miejscem, gdzie rozegra się dramat o winie lub niewinności, wolności lub pozbawienia wolności, zawiesza człowieka, aby potem decydować o jego dalszym życiu. W ostatnią niedzielę w roku, mamy scenę sądową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta scena kończy ten rok liturgiczny, kończy nauczanie Jezusa w ewangelii wg św. Mateusza, bo po niej zaczyna się opis męki i śmierci. Podkreśla znaczenie tej przypowieści w nauczaniu Jezusa. Następna niedziela rozpoczyna już Adwent i przypowieść sugeruje sposób zachowania, w jakie musimy się angażować jako uczniowie Jezusa czekający na Jego powrót w chwale.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znamy naukę Jezusa dotyczącą miłości. Naszą odpowiedzią na miłość Boga ma być miłość bliźniego jak siebie, w to ma być zaangażowane nasze serce, umysł i dusza. Jeśli chcemy, kochać i służyć Bogu, które nie możemy zobaczyć, Jezus poucza nas, że mamy służyć i miłować każdego bliźniego, którego widzimy. Dzisiaj Jezus kontynuuje to nauczanie i potwierdza, że znajduje się wśród ubogich i cierpiących - to on nadal cierpi w nich. Ponieważ jest to ostatni akapit z obszernego nauczania Jezusa, to jest najważniejsze, to Jego wola, ale też i testament.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy wyrok zostanie wydany, zostanie wytłumaczony, Jezus mówi nam, w jaki sposób mamy pokazywać naszą miłość do innych. Ta miłość to nie tylko słowa, ale konkretne działania. Jezus, sędzia, przedstawia tylko kilka przykładów tych, którzy powinni być otoczeni naszą opiekę i troską. Chrześcijanie to nie tylko grupa ludzi, którzy podzielają wspólne przekonania systemu, praktyki liturgicznej i znają pojęcia z religijnego słownika. Jesteśmy wezwani do wyrażania naszych przekonań poprzez konkretne czyny, które uwzględniają potrzeby osób, których widzimy, spotykamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli będziemy ubierać nagich, karmić głodnych i odwiedzać chorych, uwięzionych dzisiaj - to, co będziemy robić jutro i w przyszłym tygodniu, gdy oni ponownie będą głodni, nadzy, nadal będą przebywać w więzieniu? Nasze natychmiastowe reagowanie na ich potrzeby jest ważne, bo wtedy będziemy tymi, którzy potrafią pomnażać talenty, jakie otrzymaliśmy od Boga i będziemy tymi dobrymi pracownikami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wierni słudzy to nie ci, którzy pomagają raz, ale którzy ciągle widzą Jezusa cierpiącego obok siebie. Jezus pochwala tych, których nadal poruszać będą wszyscy ubodzy. Nie mogę się zadowolić, że w parafii działa Caritas, że kupię świecę, złożę ofiarę, przekażę biednych ubranie, czy kupię jakieś towary przed świętami. Mam się ciągle zastanawiać, jak mogę pomóc innych, będąc prawnikiem, nauczycielem, lekarzem, budowniczym, pielęgniarką, bezrobotnym, emerytem, rencistką itd. Może trzeba się zastanowić jak dać swój czas, dla innych, swój czas pro bono dla osób z potrzebami innymi niż żywność, odzież i woda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W każdym tym człowieku czeka Chrystus, Król Wszechświata, czeka abyśmy zaczęli spełniać to jedne jedyne prawo, które obowiązuje w Jego Królestwie - prawo miłości Boga, i miłości bliźniego ze względu na Boga.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-3115729886418233156?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/3115729886418233156/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=3115729886418233156' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/3115729886418233156'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/3115729886418233156'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/11/krl-i-jego-prawo.html' title='Król i Jego prawo...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-4282730151256324895</id><published>2008-11-19T07:45:00.006+01:00</published><updated>2008-11-19T14:57:18.233+01:00</updated><title type='text'>Perły przed śniadaniem...</title><content type='html'>W jeden z szarych piątków w styczniu 2007 r., podczas szczytu wczesnym rankiem skromny, młody człowiek wszedł na dworzec Plaza w Waszyngtonie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeszedł przez tłum, znalazł trochę wolnego miejsca stanął, otworzył futerał i wyciągnął skrzypce. Do futerału na dobry początek rzucił kilka monet i jednego dolara w banknocie. I przystąpił do rozpoczęcia gry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie był zwykłym muzykiem z ulicy. Anonimowym skrzypkiem był Joshua Bell, sławny wirtuoz, gwiazda Orkiestry Symfonicznej. Trzy dni wcześniej publiczność musiała wydać od 100 do 200 dolarów za bilet, aby móc go posłuchać w Filharmonii w Bostonie. A teraz stał zaledwie kilka stół do ludzi spieszących się do pracy. Bell grał na jego wartych wiele milionów dolarów skrzypcach Stradivariusa z 1713 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bell zaczął grać „Chaconne” z repertuaru skrzypcowego Bacha, grany i nagrywany tylko przez najlepszych wirtuozów skrzypiec. Bell gra z wielkim przejęciem duchowym, emocjonalnie, silnie, doskonale. Swoją drogą właśnie ten utwór jest uważany za jeden z najtrudniejszych utworów solowych na skrzypce jaki kiedykolwiek został napisany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy zgadniecie, co się stało?&lt;br /&gt;Czy zajęci ludzie zatrzymali się choć na moment, aby posłuchać, jak mistrz przepięknie gra i w ich kierunku posyła magiczną muzykę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie tak bardzo. W ciągu pierwszych trzech minut koncertu tego młodego skrzypka nikt przechodzący nie zwrócił na niego uwagi. Ani nie zwrócił uwagi na muzykę. Nic. Wszyscy pośpiesznie, głową w dół, uwięzieni następnym miejscem przeznaczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czwartej minucie jedna kobieta pośpiesznie wrzuciła dolara w futerał Bell'a. Wreszcie, po sześciu minutach, jeden człowiek zatrzymał się, stanął pod ścianą i zaczął słuchać przez chwilę, później zatrzymały się trzy osoby, w tym jedna rozpoznała sławnego skrzypka, bo wcześniej go widziała na koncercie. Słuchały tego daru, jaki był im dany na tym dworcu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bell grał 43 minuty. Zebrał sumę 32 dolarów od 27 ofiarodawców (później zauważył, że ta suma była lepsza niż dniówka minimalna). Trzy osoby zatrzymały się aby posłuchać. Ponad tysiąc innych osób przeszły obok niego, można powiedzieć podreptały zajęci czy nawet opanowani przez własne sprawy. (Możesz znaleźć tę historię w: Washington Post: artykuł „Pearls Before Breakfast”).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/hnOPu0_YWhw&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/hnOPu0_YWhw&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś kiedyś podsumował tę lub podobne historie, utratę takich chwil, jak zachowali się ci wszyscy zajęci swoimi sprawami ludzie w tej stacji, mijający sławnego skrzypka:&lt;br /&gt;Jeśli nie możemy znaleźć odrobiny czasu, chwili i posłuchać jednego z najlepszych muzyków na ziemi, który odgrywa jeden z najlepszych utworów muzycznych kiedykolwiek napisanych, jeśli wzrost współczesnego życia, tak nas przytłacza, że jesteśmy osobami niesłyszącymi i niewidomymi na takie rzeczy, to co nam jeszcze brakuje? ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;__________________________________&lt;br /&gt;Jeśli ktoś chciałby posłuchać tego wirtuoza skrzypiec, polecam:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.deezer.com/#music/album/77266"&gt;http://www.deezer.com/#music/album/77266&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-4282730151256324895?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/4282730151256324895/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=4282730151256324895' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/4282730151256324895'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/4282730151256324895'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/11/pery-przed-niadaniem.html' title='Perły przed śniadaniem...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-5322810827177284760</id><published>2008-11-15T11:52:00.005+01:00</published><updated>2008-11-15T11:54:56.588+01:00</updated><title type='text'>Głos katolika świeckiego - Przypowieść o leniwcu...</title><content type='html'>Czytając przypowieść o talentach  budzi się we mnie poczucie niesprawiedliwości, dlaczego ten biedny człowiek i tak już pokrzywdzony tym ,ze dostał tylko ten jeden ,,marny” talent, zostaje potepiony przez Pana. Czasami mam wrażenie że doskonale rozumiem tego postępowanie tego człowieka, bo tak – inni dostali po pięć, dwa talenty, a ja jeden… Więc w moim odczuciu ten ,,biedny” człowiek – popatrzył na ten talent – zdołował się – i zakopał. A może jeszcze ten  z pięcioma talentami spojrzał na jego talent i do wyśmiał. No w życiu faktycznie tak bywa że niektórzy dzięki swoim talentom uważają się za lepszych, wywyższają się.&lt;br /&gt;    Przyczyną takiego rozumowania, taki wątpliwości jest raczej powierzchowne rozumienie Pisma Świętego. Czytając przypowieść o talentach, bardzo pozornie wydaje się, że ostatni dostał bardzo mało, bo tylko jeden, jeden talent ( jeśli trochę poczytamy w madrych ksiązkach ) to się dowiemy  się że w tamtych czasach jeden talent był równowartością trzydziestu czterech  kilogramów złota., sporo.  A czy w naszym życiu otrzymujemy mniej ? Tak się tylko wydaje. Nasze talenty docenilibyśmy kiedy byśmy je stracili, lub ktoś by je nam zabrał. Czy nie docenilibyśmy zdrowia, gdybyśmy stracili wzrok ? – nigdy więcej nie zobaczyć piękną świata, piękna ukochanej osoby. Rodzina też jest talentem, doceniamy to na spotkaniu przy świątecznym stole, po roku nie widzenia się. Jeśli ktoś ma ,,zdrowe nogi” to jest wstanie zajść praktycznie wszędzie,  jeśli ktoś ma zdrowe ręce może ,,ulepić niejeden garnek” ( Nie święci garnki lepią ) Talentem jest także czas i wolność dana nam na wykonania rzeczy do których zostaliśmy stworzeni. &lt;a href="http://www.maxior.pl/film/94094/Czy_mozna_grac_na_gitarze_bez_pomocy_rak"&gt;http://www.maxior.pl/film/94094/Czy_mozna_grac_na_gitarze_bez_pomocy_rak&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;   Niejeden nas na miejscu tego człowieka  z filmiku, załamał by się, i zakopał to co ma, choć wydawałoby się że tak mało. A jednak może zachwycić innych, piękną muzyką.&lt;br /&gt;   Wszystko jest kwestią dobrego gospodarowania, gospodarujmy mądrze bo z wszystkiego będziemy rozliczeni.&lt;br /&gt;   No ale ktos powie, dobrze, nie pomnożył talentu, ale oddał go w całości, można powiedzieć że jest sprawiedliwy, więc czemu nazwanie go gnuśnym i potępienie ?? A no dlatego, że marnuje coś co zostało mu dane – czas. Bo przecież logicznie myśląc , kto nie potrafi wykorzystać tego czasu na ziemi, to jak wykorzysta wieczność… ???&lt;br /&gt;   Absurdalny, bunt przeciwko ,,niesprawiedliwości” jest grzechem pychy. Zaparcie się rękoma i powiedzenie nie nic nie będę robił, nie jestem wstanie, jestem niezdolny, a często w pysze mówiąc – ,,jestem stworzony do wyższych celów”…   To jest istota grzechu: poradzę sobie bez Ciebie, łaski bez ! Nie potrzebny mi ten marny jeden talent.&lt;br /&gt;     Jeśli w pracy dostaniemy od szefa służbowy samochód aby dostarczać przesyłki, zamiast robić to rowerem, i nie będziemy z samochodu korzystać bo będzie naszym zdaniem w złym kolorze, z niewygodnymi fotelami, to szef po prostu zabierze. Jeśli czegoś nie wykorzystujemy to zostanie nam zabrane, zabrane…&lt;br /&gt;    Bóg ceni ludzi gospodarnych, w psalmie 128 czytamy: ,, Bo z pracy rąk swoich będziesz pożywać, będziesz szczęśliwy i dobrze Ci będzie”. W życiu trzeba tak postępowac, aby na sądzie ostatecznym wykazać, że na ziemi nie tylko nie czyniliśmy nic złego, ale że czyniliśmy dobro.                                            &lt;br /&gt;,,Gwałtownicy zdobywają Królestwo Niebieskie”&lt;br /&gt;Tak więc, ilu z nas usłyszy słowa: ,,sługo zły i gnuśny”?&lt;br /&gt;______________________________________________&lt;br /&gt;Dziękuję za to odważne podzielenie się swoimi przemyśleniami, gdyby ktoś inny chciał wypowiadać swoje zdanie, opinię na temat ewangelii niedzielnej, to zapraszam do pisania na: &lt;a href="mailto:nicramch@gmail.com"&gt;nicramch@gmail.com&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;może i Twoja wypowiedź znajdzie swoje miejsce na tym blogu :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-5322810827177284760?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/5322810827177284760/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=5322810827177284760' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5322810827177284760'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5322810827177284760'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/11/gos-katolika-wieckiego-przypowie-o.html' title='Głos katolika świeckiego - Przypowieść o leniwcu...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-5344997248862115621</id><published>2008-11-14T12:46:00.004+01:00</published><updated>2008-11-14T12:48:18.008+01:00</updated><title type='text'>Czy kiedykolwiek znałeś kogoś z agorafobią?</title><content type='html'>Może spotkałeś kogoś z przeciwieństwem agorafobii - klaustrofobią. Na przykład w samolocie, ktoś wszedł przeszedł 3 rzędy siedzeń i ogłasza, że nie może iść dalej. Być może ta osoba miała klaustrofobię, albo chciała zająć któreś z siedzeń w pierwszej klasie. Czy żałować nad losem takiej osoby, czy może podziwiać jej pomysłowość w dostaniu siedzenia w pierwszej klasie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Klaustrofobia, jest strachem przed brakiem miejsca, agorafobia jest lękiem przez przestrzenią, która jest na zewnątrz. Ludzie żyjący w obawie przed światem, który otacza ich dom, ich fortecę, ludzie zablokowani w ich domach, boją się wyruszyć poza osłonę własnych czterech ścian. Na zewnątrz, na wolnym powietrzu świat jest zbyt rozległy, zbyt nieprzewidywalny, zbyt pełen niebezpieczeństw, nieznanych rzeczy, zbyt duże ryzyko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co by się stało gdyby wielcy podróżnicy tacy jak Kolumb odczuwali lęk, przed przestrzenią, nieznanymi lądami i tym wszystkim co ich tam może spotkać. Zaryzykował, aby opuścić to co bezpieczne, znane, aby poszukać czegoś nowego, zaznać smaku przygody...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj kiedy możemy przy pomocy nadajników GPS zlokalizować poszczególnego człowieka lub jego portfel w dowolnym miejscu na świecie, oraz przy pomocy super teleskopów możemy oglądać odległe galaktyki, nie ma praktycznie nigdzie, terytorium, które można nazwać - nieznanym. Żołnierze nie boją się iść daleko lub tam, gdzie nikt nie poszedł, ponieważ mamy narzędzia, które zapewniają nam łączność i od razu można komunikować się z pozostałymi w bazie żołnierzami, którzy mogą ustalić dokładne miejsce pobytu grupy zwiadowczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piesi i badacze podejmują boje i wraz z nimi różnego rodzaju nadajniki, zawsze wiadomo gdzie przebywają, jeśli sami porzucą nadajniki, wtedy mogą być trudności z ich odnalezieniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasze zagrożenia nie są już te geograficzne. Ale nadal są dla nas zagrożenia wysokiego ryzyka, przerażająco nieznane terytoria. Gdzie? Niezbadane, nieznane terytoria leżą wewnątrz naszych serc i dusz naszych. Często powodują one zagrożenia, które mogą być znacznie bardziej straszne, że wszelkie mityczne smoki lub niezbadane wody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dzisiejszej Ewangelii odchodzący mistrz powierza trzy różne części jego dóbr, jego talentów, trzem różnym pracownikom. Różne kwoty odzwierciedlają różne usposobienia, mentalność, zdolności tych pracowników ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy z nas otrzymał od Boga talent, mogę zamknąć go i siebie w swoich czterech ścianach. Mogę także wyjść do innych, przełamać swoją agorafobię, aby ten talent pomnażać. Mogę być powiązany z innymi jakimiś „nadajnikami” a mogę przerwać wszystkie liny łączące mnie ze starym światem, mogę zniknąć z różnych radarów, aby iść pomnażać to co Bóg złożył we mnie...&lt;br /&gt;Co zrobię, zależy tylko ode mnie... to jest Boża propozycja...&lt;br /&gt;Mogę otrzymać kolejne pięć lub trzy talenty, ale też mogę stracić i ten jeden, który chce ukryć w bezpiecznych swoich czterech ścianach...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy kiedykolwiek znałeś kogoś z agorafobią? Może warto spojrzeć w lustro...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-5344997248862115621?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/5344997248862115621/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=5344997248862115621' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5344997248862115621'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5344997248862115621'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/11/czy-kiedykolwiek-znae-kogo-z-agorafobi.html' title='Czy kiedykolwiek znałeś kogoś z agorafobią?'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-3706324339045719343</id><published>2008-11-13T10:50:00.002+01:00</published><updated>2008-11-13T10:50:57.913+01:00</updated><title type='text'>Kolejne talenty w naszym życiu...</title><content type='html'>Jezus opowiedział historię zamożnego właściciela ziemskiego, który przygotowuje się do długiej podróży. Wezwał trzech pracowników i dzieli pieniądze między nich, każdemu daje według jego możliwości. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego życie jest takie? Nie wiem. Jesteśmy wszyscy równi w oczach Boga. Mamy równe prawa wg Konstytucji. Nasze głosy wyborcze są równe. Ale jeśli chodzi o nasze możliwości, jesteśmy tak różni, jak tylko różnie możemy być. Bóg po prostu nie czyni nas wszystkich takimi samymi. Istnieją osoby, które mogą „obsłużyć” pięć talentów, są tacy, którzy mogą „obsłużyć” tylko jeden. Istnieje kilka osób, które mają wielkie możliwości intelektualne, ale są i którzy mając możliwości, tego nie robią. Są tacy, którzy mają zdolność do pomysłów i realizowania swoich myśli i istnieją tacy, którzy tego nie mogą. Są tacy, którzy mają fizyczne męstwo i atrakcyjny wygląd i są tacy, którzy tego nie mają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ważną rzeczą do zapamiętania jest to, że każdy sługa coś otrzymał. Nikt nie był bezczynny. Może nie jesteś osobą, która otrzymała pięć talentów, ale na pewno masz jakieś talenty. My wszyscy mamy. I ty to wiesz. Myślę, że istnieje dużo więcej ludzi z jednym lub dwoma talentami na tym świecie niż tych, którzy otrzymali pięć talentów. Są niektórzy, którzy wydają się mieć wszystko, nie będę temu zaprzeczać. Jednak większość z nas ma tylko jeden lub dwa talenty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pan ruszył w podróż. Po powrocie zwołał pracowników i poprosił, aby zwrócić jego własność. Pierwszy zainwestował każdy z pięciu talentów i był w stanie zwrócić dodatkowe pięć talentów, czyli 100% tego co otrzymał. Także i drugi podwaja otrzymane dwa talenty. Dobrzy i wierni słudzy. A co zrobił ten z jednym talentem? Przyszedł i powiedział: Panie, wiedziałem, że jesteś twardym człowiekiem, chcesz zbierać tam gdzieś nie posiał, nie rozsypał. Więc zwrócił to, co pierwotnie otrzymał. Wzburzony właściciel używa słów „zły” i „gnuśny”. Gniewnie wziął talentu i oddał go temu, który już miał dziesięć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto zauważyć, że w 25 rozdziale Ewangelii Mateusza istnieją trzy przypowieści powiedział w wierszu: przypowieści o Pannach mądrych i głupich, przypowieści o Sądzie Ostatecznym i przypowieść o talentach. Zasadniczo w każdej z tych przypowieści użyty jest zwrot, który mówi o upływającym czasie. Pan młody przychodzi po długim czasie. Sędzia na ziemię wraca po długim czasie. Wyrok przychodzi po długim czasie. Być może Mateusz chce nam powiedzieć: Nasz Mistrz może opóźnić swój powrót, ale co ja robię w tym „międzyczasie”, co robię z talentem, który nam powierzył. Co jest jasne, Bóg oczekuje zwrotu, naszego powrotu. Chcielibyśmy może pogrzebach to co otrzymaliśmy, aby zwrócić gdy nadejdzie.&lt;br /&gt;Otrzymaliśmy łaskę życia Bożego, które możemy zakopać i oddać w takim stanie jakie otrzymaliśmy...&lt;br /&gt;Otrzymaliśmy księgę Słowa Bożego - możemy ją oddać Bogu zapakowaną w folię, bo szkoda nam było jej używać...&lt;br /&gt;Otrzymaliśmy najbliższą rodzinę, do których nie wyszliśmy z dobrym słowem i gestem, nie zbudowaliśmy z nimi żadnych więzi, ponad to, co konieczne...&lt;br /&gt;Otrzymaliśmy Jezusa w sakramentach, może przyjęliśmy ich wiele w naszym życiu, ale czy na nich budowaliśmy swoje życie, czy dzięki nim wzrastaliśmy ku Bogu i bliźnim...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest oczywiste, że gwiazdą, możemy powiedzieć czarnym bohaterem w tej przypowieści jest człowiek jednego talentu. Dlaczego on zdecydował się, aby nic nie robić z tym jednym talentem, jaki otrzymał? Możemy się zastanawiać nad odpowiedzią na to pytanie. Możemy zacząć spekulować na temat jego bezczynności ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Być może: Jego bezczynność była w obawie przed niepowodzeniem?&lt;br /&gt;Czy może jego bezczynności była spowodowana, że nie widział co ma zrobić?&lt;br /&gt;Czy może stwierdził, że jeden talent w tą czy tamtą stronę nie zrobi różnicy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jakie są powody naszej częstej bezczynności w talentach jakie otrzymaliśmy od Boga?&lt;br /&gt;Jakie powody lenistwa w służbie Bożej, w służbie drugiemu człowiekowi? Bo można powiedzieć, że każdy człowiek to kolejny talent, jaki Bóg wkłada w nasze ręce.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-3706324339045719343?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/3706324339045719343/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=3706324339045719343' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/3706324339045719343'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/3706324339045719343'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/11/kolejne-talenty-w-naszym-yciu.html' title='Kolejne talenty w naszym życiu...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-2200580885946107830</id><published>2008-11-10T18:50:00.007+01:00</published><updated>2008-11-10T18:57:48.195+01:00</updated><title type='text'>Czerwona nitka na nadgarstku...</title><content type='html'>I ciekawe tłumaczenie słynnej polskiej pływaczki:&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Kiedy na nadgarstku Otylii Jędrzejczak pojawiła się czerwona nitka, pływaczka tłumaczyła, że bransoletkę otrzymała od koleżanki. Pytana przez dziennikarzy, mówiła: "Jestem katoliczką. Chodzę do kościoła. Noszenie nitki podobno przynosi boże błogosławieństwo..." &lt;/em&gt;za portalem WP (&lt;a href="http://kobieta.wp.pl/gid,10541160,img,10541169,kat,26405,galeriazdjecie.html?T%5Bpage%5D=1"&gt;http://kobieta.wp.pl/gid,10541160,img,10541169,kat,26405,galeriazdjecie.html?T%5Bpage%5D=1&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe tłumaczenie w myśl zasady: Panu Bogu świeczkę, a diabłu lampeczkę!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto jeszcze boi się i zakłada czerwoną nitkę na rękę, aby złe moce nie dotknęły? Katarzyna Figura, Maryla Rodowicz, Kayah, Kora Jackowska, Aneta Kręglicka - więc już wiadomo z kim mamy do czynienia!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-2200580885946107830?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/2200580885946107830/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=2200580885946107830' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/2200580885946107830'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/2200580885946107830'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/11/czerwona-nitka-na-nadgarstku.html' title='Czerwona nitka na nadgarstku...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-8970941929979648283</id><published>2008-11-10T14:03:00.001+01:00</published><updated>2008-11-10T14:05:41.980+01:00</updated><title type='text'>Il Divo - Amazing Grace...</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="349"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/mMVxzEueJ6A&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x006699&amp;color2=0x54abd6&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/mMVxzEueJ6A&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x006699&amp;color2=0x54abd6&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="349"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-8970941929979648283?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/8970941929979648283/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=8970941929979648283' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/8970941929979648283'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/8970941929979648283'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/11/il-divo-amazing-grace_10.html' title='Il Divo - Amazing Grace...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-3458215908682351412</id><published>2008-11-06T10:51:00.024+01:00</published><updated>2008-11-06T11:03:52.408+01:00</updated><title type='text'>Precz z handlarzami...</title><content type='html'>Epizod wypędzenia handlarzy ze świątyni dotyczy całego ludu Bożego. Handlarze w świątyni są liczniejsi, niż się zazwyczaj sądzi. Akcja porządkowa odniesie sukces wówczas, gdy zostanie rozpoznany i wyrwany z korzeniami duch kupczenia.&lt;br /&gt;Należy wyraźnie stwierdzić: w kościele nie ma miejsca na handel. Nawet handel "towarem wieczności" i podobnym.&lt;br /&gt;Kilka słów wyjaśnienia.&lt;br /&gt;Istnieją ludzie, którzy chodzą do kościoła jedynie po to, by załatwić sprawy dotyczące życia przyszłego. Regularną umowę kupna sprzedaży. Człowiek zwraca się do Boga z propozycją: Ty mi dasz kawałek Raju (zakładając, że istnieje), a ja Ci zapłacę mszą niedzielną i kilkoma modlitwa odmówionymi w pośpiechu. Zgoda? Interes ubity.&lt;br /&gt;Inna forma: Zwracanie się do Boga w modlitwie jedynie wówczas, gdy ma się nóż na gardle i potrzebna jest Jego interwencja, by wydobyć nas z tarapatów. Gdy wszystko układa się dobrze, depczemy bezkarnie i przez długi czas wymogi Boga w stosunku do nas. Potem, na pierwszy sygnał niebezpieczeństwa włączamy syrenę alarmową. I biada jeżeli Bóg nie pospieszy na ratunek.&lt;br /&gt;Jednym słowem, Bóg ma być do naszej dyspozycji, a nie my do dyspozycji Boga. Co oznacza nie tylko wypaczoną modlitwę, ale i wypaczone chrześcijaństwo.&lt;br /&gt;Jeszcze lepiej widać to w naszym stosunku do świętych. ABy uprościć sprawę, podzieliliśmy nawet pracę pomiędzy nich, przypisując im określone specjalizacje. Ułożyliśmy długie spisy świętych z pogotowia ratunkowego, każdemu przydzielając określony sektor i w razie wypadku wiemy, kogo możemy zmobilizować. Naturalnie "płacimy" za fatygę, wcale nie chcemy gratisowych grzeczności: zapalona świeca, triduum, nowenna (w przypadku widocznej głuchoty adresata), wota z tombaku, obrazek w portfelu. Oto nasz handel &lt;em&gt;in sacris&lt;/em&gt;.&lt;br /&gt;Świętych, którzy powinni stanowić dla nas nieustanny wyrzut sumienia, obłaskawiliśmy (tak się nam przynajmniej wydaje) i żądamy, by nam służyli. Oni też mają być do naszej dyspozycji.&lt;br /&gt;Akcja porządkowa w Świątyni będzie skończona dopiero wtedy, gdy uda się nam wykorzenić tę handlarską mentalność, tę utylitarną koncepcję religii, koncepcję, która nas ogranicza i upodla, zmienia nas w handlarzy kupczących w cieniu świątyni.&lt;br /&gt;A w języku Pana handlarze w świątyni - nie zapominajmy o tym - to "zbójcy".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;__________________________________________&lt;br /&gt;A. Pronzato, Niewygodne ewangelie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-3458215908682351412?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/3458215908682351412/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=3458215908682351412' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/3458215908682351412'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/3458215908682351412'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/11/precz-z-handlarzami.html' title='Precz z handlarzami...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-3397891469147268214</id><published>2008-11-06T09:19:00.025+01:00</published><updated>2008-11-06T11:05:28.199+01:00</updated><title type='text'>Handlarze w świątyni...</title><content type='html'>Czy Dom Boży nie stał się dla nas jakimś świętym domem towarowym, gdzie Jezus sprzedaje zdrowie, sukcesy i wszelką pomyślność za modlitwy, Msze święte, odmówione różańce, nowenny. Gdzie święci już nie pobudzają nas do niczego swoim życiem, słowem i przykładem, ale są jak eskspedienci, którzy nas życzliwie obsłużą za małą opłatą z naszej strony, za świeczkę, bukiecik kwiatów, za kilka minut klęczenia przed ich figurą lub obrazem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli my sami jesteśmy na tym miejscu handlarzami, jeśli tu cokolwiek sprzedajemy, to jesteśmy jak ci zbójcy i łotrzy z ewangelii. Okradamy Dom Boży ze świętej dostojności i robimy z niego targowisko oraz jaskinię zbójców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I choćby wszyscy wokół nas tak postępowali, czy możemy w jakiś sposób pomóc Chrystusowi? - czy możemy w jakiś sposób zaprotestować?&lt;br /&gt;TAK&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Możemy swoim zachowaniem pokazać otoczeniu, że jest to Dom Boży - pokazać to każdym swoim ruchem, gestem skierowanym ku Bogu.&lt;br /&gt;W każdym przypadku możemy go uczynić domem modlitwy - przez swoją modlitwę, choćby odosobnioną - która może być także i prośbą - byleby nie była targowaniem się z Bogiem. A jeśli jest targowaniem się z Bogiem, to tylko takim: Boże, w zamian za to, o co Cię proszę, daję Ci wszystko, czym jestem i co posiadam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedykolwiek tak postępujemy, zawsze wyganiamy kupczących ze świątyni. A jeśli tym sposobem pomożemy Chrystusowi wygnać choćby tylko jednego, którym jesteśmy my sami, z pewnością będzie zadowolony po każdym naszym wejściu do Jego domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;___________________________________________&lt;br /&gt;A. Faudenom, Usłyszeliśmy Słowo Pana.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-3397891469147268214?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/3397891469147268214/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=3397891469147268214' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/3397891469147268214'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/3397891469147268214'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/11/handlarze-w-wityni.html' title='Handlarze w świątyni...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-1124802570869034944</id><published>2008-10-31T09:35:00.003+01:00</published><updated>2008-10-31T09:40:05.008+01:00</updated><title type='text'>Dzień Zaduszny...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Księga Mądrości nie podaje nam gdzie są teraz dusze zmarłych. Ale pociesza nas słowami „dusze sprawiedliwych są w ręku Boga” Te słowa powinniśmy sobie przypominać, gdy ktoś bliski, znajomy od nas odchodzi. Nie wiemy, gdzie są, lub co robią, ale powinniśmy wierzyć, że wpadły w ręce miłosiernego Boga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest to wspaniały obraz, dla każdego kto żegna kogoś bliskiego. Miłosierne ręce Boga, który stworzył twoich rodziców, prowadził ich w wierze poprzez ciężkie czasy i być może końcowe choroby, a teraz jest „prysznic” miłosierdzia i miłości do nich. Mądrość tak to ujęła - dusze sprawiedliwych są w ręku Boga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Także słowa św. Pawła - Nadzieja. Ta nadzieja opiera się na miłości Boga do nas. Apostoł mówi nam, że miłość Boga okazała się bardzo konkretnie w Jezusie, w przyjęciu śmierci w naszym imieniu. Nie zasłużyliśmy na tę miłość, która została nam dana gdy byliśmy grzesznikami. Bóg okazał swoją miłość do nas gdy byliśmy jeszcze grzesznikami. Chrystus umarł za nas. Nie możemy bać się śmierci, choć niektórzy się jej lękają, jeśli uważamy, że wpadamy w ręce kochającego Boga. Jezus jest znakiem miłości Boga do nas. Grzech nie przeszkodził, Bóg to pokazał w swoim Synu Jezusie i w ogromie swojej miłości, z powodu Jezusa, grzech nie może nas oddzielać od Boga w tym życiu lub w następnym. Bóg oferuje nam pojednania: zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna Bożego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym życiu i w przyszłym, jesteśmy pojednani z Bogiem przez naszą wiarę w śmierć i zmartwychwstanie Jezusa. Kiedy chwiejemy się w wierze, jak to czasem bywa w obliczu śmierci bliskiej osoby po długiej i bolesnej chorobie, lub gdy myślimy o naszej własnej śmierci, jest Duch Święty, który nieustannie rozlewa w sercach naszych uspokojenie, że Bóg nas kocha. Nic, nawet grzech i śmierć, nie może nas odłączyć od miłości Boga. Tak, to już nie tylko w śmierci, ale i w życiu jesteśmy w ramionach kochającego Boga - przez Jezusa jesteśmy już w rękach Boga. Paweł mówi zwięźle: Nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ewangelia mówi nam - jesteśmy w bezpiecznych rękach kochającego Boga, zarówno w tym życiu i następnym. Powinniśmy szukać Boga w Ewangelii, wymagającego sędziego całej ludzkości i zarazem wyrozumiałego i kochającego nas Chrystusa. Św. Jan mówi nam, że w Jezusie, Bóg jest nam bliski. Uspokojenie jak podsuwa Księga Mądrości, że dusze zmarłych są w ręku Boga jest echem Ewangelii. Jezus jako Bóg kochający swoich wiernych, który zapewnia nam bezpieczeństwo w tym życiu i pozwoli nam iść dalej w życie przyszłe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jezus przyszedł, aby dać nam życie wieczne - już teraz, już tutaj. Życie wieczne zaczyna się tutaj, ponieważ w Chrystusie jesteśmy już w osobistej relacji z Bogiem i mamy życie Boże w nas. Ten związek zaczyna się teraz i nie jest łamany przez śmierć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zechciejmy przyjąć życie Chrystusa, które nam ofiarowuje, a otrzymamy miłość Boga do naszego życia. Mamy już dar życia Bożego w nas, ale mamy się zbierać w każdą niedzielę, które mają nas wzmocnić i przypomnieć, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy. Mamy wsłuchiwać się w Słowo Boże. W Eucharystii otrzymujemy pokarm na życie wieczne, który podtrzymuje naszą nadzieję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jezus zapewnia nas - Nie odrzucę nikogo, kto przychodzi do mnie. Jego intencją jest wejść w stały związek z nami, bo to jest również wolą Tego, który Go posłał, aby nie stracić nikogo Boga oddanego pod opiekę Jezusa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W niektórych rejonach świata, a nawet naszej ojczyzny, czy w innych wyznaniach w te dni niektórzy idą na groby swoich zmarłych i praktycznie urządzają tam piknik. Członkowie rodziny odwiedzają groby swoich zmarłych i podejmują ich niejako ulubionymi pokarmami. Na grobie rodziny i przyjaciół, dorosłych i dzieci, mają piknik; mówią do swoich zmarłych i dzielą się przyniesionymi pokarmami. Jest to wyraz w nieśmiertelność, w więź miłości, która jednoczy ich rodziny z tymi, którzy przeszli na drugą stronę. Oni wierzą, że duchy ich bliskich są wciąż z nimi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie musimy naśladować tych zwyczajów. Ale czy nie robimy coś podobnego do tego, co oni? Wszak zebrani na Eucharystii, słuchamy tych samych słów Pisma świętego, wspominamy naszych zmarłych. Następnie karmimy się tym samych pokarmem, który spożywali nasi rodzice, krewni znajomi: eucharystyczny chleb, który utrzymał w nich życie, pomimo śmierci. A nam ten chleb daje nadzieję, że pewnego dnia będziemy znów spożywać ten sam pokarm na uczcie w niebie w obecności zmartwychwstałego Pana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy teraz ten czas, by pójść na cmentarz, aby odwiedzić grobu naszych zmarłych. Możemy przywołać ich życie, ich wiarę i prosić, aby ich wiara przeszła na nas. Pośród spotkań z rodziną, wśród ustawianiu kwiatów, zapalaniu zniczy nie zapomnijmy o modlitwie za tych, którzy już odeszli, a którzy może czekają na naszą pomoc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W naszej części świata jest jesień i jej charakter dotyka i przechodzi wokół nas. Ale mamy nadzieję, że po pewnym czasie odpoczynku i nagości, ziemia znowu ożyje. Mamy też nadzieję, że jesteśmy bezpieczni, oparci na Jezusie, bo to On obiecał nam, że da nam życie wieczne i że kiedyś przebudzimy się do życia wiecznego razem z Chrystusem i naszymi zmarłymi. &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5263234857515416946" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SQrEN5Oo_XI/AAAAAAAAAqI/3-Tu8j_h9Tk/s320/SamotnyZnicz.jpg" border="0" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-1124802570869034944?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/1124802570869034944/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=1124802570869034944' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/1124802570869034944'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/1124802570869034944'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/10/dzie-zaduszny.html' title='Dzień Zaduszny...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SQrEN5Oo_XI/AAAAAAAAAqI/3-Tu8j_h9Tk/s72-c/SamotnyZnicz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-6137008223259685071</id><published>2008-10-30T07:29:00.004+01:00</published><updated>2008-10-30T07:40:18.328+01:00</updated><title type='text'>Wszystkich Świętych...</title><content type='html'>Jedna babcia gdy prosiła o coś swoje dzieci, używała bardzo szczególnego słownictwa. Pytała: Czy chcesz być świętym i przyniesiesz mi sweter? Albo: Czy jesteś święty i weźmiesz te naczynia? Te słowa dały szansę widzieć siebie jako świętych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale czy to właśnie starczy do bycia świętym? Czy rzeczywiście możemy być świętymi? Jeśli wszyscy mieliśmy zrobić to wszystko? Od świętych jest wymagane jakieś głębsze zaangażowanie, większy impuls.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy wiemy, że trudno rozpoznać świętych wśród nas. Tak trudno wyczuć ich obecność. Mamy jednak pewne wskazówki do rozpoznania. I to jest problem, jak rozpoznać świętych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Problem z rzeczywistym świętym. Jezus ujawnił w błogosławieństwach cechy prawdziwego świętego. Nie są to osoby dumnie kroczące, pokazującego swoje osiągnięcia. Oni nie noszą wspaniałych szat, nie uważają się za najlepszych, nie pokazują swoich czynów, nie siadają na pierwszych miejscach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawdziwie świętych trudno zauważyć ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ile ja mam w sobie, w swoim życiu - cech człowieka świętego? Czy staram się błogosławieństwa wprowadzać do swego życia?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-6137008223259685071?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/6137008223259685071/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=6137008223259685071' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/6137008223259685071'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/6137008223259685071'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/10/wszystkich-witych.html' title='Wszystkich Świętych...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-6087514507923650267</id><published>2008-10-25T08:50:00.015+02:00</published><updated>2008-10-25T09:02:07.909+02:00</updated><title type='text'>Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście...</title><content type='html'>Drugie czytanie - 1 Kor 3, 9b-11. 16-17&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;My wszyscy razem i każdy z osobna jest Bożą świątynią. Duch Boży w nas mieszka. Gromadząc się w kościele, stanowimy Kościół, wspólnotę, Lud Boży.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz dbania o świątynie zbudowane ręką ludzką, każdy z nas  musi dbać o siebie, o nasze świątynie - o nasze wnętrze. Przychodząc do kościołów, zapraszając Boga do siebie, nie mogę Go przyjąć do brudnego wnętrza, muszę najpierw zaprosić Go, aby to miejsce oczyścił.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ewangelia (Łk 19, 1-10)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zacheusz zaprosił Jezusa do swego domu, zaprosił do swego życia, wziął Go do siebie. Oddam to co źle zrobiłem, zwrócę to co było złe, wynagrodze tym, których wcześniej okradłem. Zrobię to ze względu na Chrystua. Naprawię swoje błędy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chcę, aby Boże zbawienie stało się moim udziałem, nie mogę zostać obojętny na Jezusa, na Jego obecność w świątyni. Będąc w niej, muszę zaprosić go do siebie, do swego życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ewangelia nie pokazuje co stało się z Zacheuszem później, może zmiana była na stałe, może zmienić swoje życie. Ale także mogło się stać tak, że powrócił do swego wcześniejszego postępowania - tego nie wiemy. My często będąc w świątyni, pod wpływem chwili, impulsu, postanawiamy poprawę, chcemy się zmienić, gdy jednak przychodzi codzienne życie, często popadamy w te same grzechy. Nie traćmy z oczu Chrystusa, nie traćmy kontaktu z Nim, szukajmy Jego w świątyni, podczas Eucharystii, chciejmy aby On sam dodawał nam sił karmiąc nas Swoim Ciałem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-6087514507923650267?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/6087514507923650267/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=6087514507923650267' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/6087514507923650267'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/6087514507923650267'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/10/witynia-boga-jest-wita-wy-ni-jestecie.html' title='Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-1835226199428510955</id><published>2008-10-22T21:04:00.036+02:00</published><updated>2008-10-22T21:25:22.304+02:00</updated><title type='text'>Rocznica poświęcenia kościoła...</title><content type='html'>Pierwsze czytanie - 1 Krl 8, 22-23.27-30&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Czy jednak naprawdę zamieszka Bóg na ziemi?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świątynia miejsce poświęcone w sposób całkowity i wyłączny Bogu. Dom modlitwy, to nie tylko miejsce zgromadzeń, ale "oznaczają i ukazują Kościół żyjący w tym miejscu, mieszkanie Boga z ludźmi pojednanymi i zjednoczonymi w Chrystusie" (KKK 1180).&lt;br /&gt;"To miejsce, gdzie sprawuje się i przechowuje Najświętszą Eucharystię oraz gdzie gromadzą się wierni i gdzie czci się obecność Syna Bożego, Zbawiciela naszego, złożonego za nas na ołtarzu ofiarnym jako pomoc i pociechę wiernych..." (KKK 1181).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;- Dlaczego muszę iść co niedziela do kościoła? Dlaczego nie wystarczy jak się pomodlę w domu, na łące, w lesie? Będzie to wygodniej, swobodniej... tam też mogę to zrobić...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;- Ale czy tam, masz możliwość spotkać Boga, przylgnąć do Niego w Komunii?&lt;br /&gt;Wchodzą do świątyni, mijasz drzwi, mijasz próg, wchodzisz do pomieszczenia. Z chwilą wejścia winniśmy sobie uświadomić, że jesteśmy u Boga, wstępujemy do nowego życia. Wchodzimy do Domu Ojca, gdzie On na nas czeka!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy idziemy do kogoś w gości, nie zostajemy nigdy w progu domu, ale idziemy tam gdzie nam wskaże gospodarz, idziemy za nim, aby być jak najbliżej niego. A my lubimy okupować drzwi, albo parkan. Ktoś nas zaprasza na obiad, a my zatrzymujemy się przy furtce, co sobie o nas pomyśli?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy idziemy do kogoś w gości, zazwyczaj staramy się zachowywać kulturalnie. Stosownie do sytuacji i miejsca. A często się zdaża, że przychodząc do mieszkania Boga, nie umiemy się zachować. Coś jest dla nas ważniejsze niż te 45 min., które Bóg chce tylko dla siebie.&lt;br /&gt;Jakie są nasze gesty, jak stoję, jak klęczę, jak siedzę. Czy może nie pomyliłem kościoła z kawiarnią (gest założonej nogi na nogę, czy żucie gumy - tak często ostatnio spotykane). To jak sie zachowuję, mówi o mojej wierze, pokazuję swoją wiarę, czy wiem po co i dla Kogo tak naprawdę jestem w tym kościele.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kościół, miejsce modlitwy; dom, który Bóg wziął za swoje mieszkanie.&lt;br /&gt;Trudna i bolesna sprawa - jak dbam o ten dom? Jak ja sam, osobiście staram się, aby on był piękny, wspaniały. Ktoś go kiedyś ufundował, zbudował, przyozdobił, modlimy się za tamtych ludzi, dziękujemy za ich ofiarę. Dzisiaj się mamy wszyscy pytać, w jakim stanie przekażemy go następnym pokoleniom? Czy może stał się on jeszcze piękniejszy, wspaniały, czy może zaniedbaliśmy go i stracił cały swój blask.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-1835226199428510955?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/1835226199428510955/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=1835226199428510955' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/1835226199428510955'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/1835226199428510955'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/10/rocznica-powicenia-kocioa.html' title='Rocznica poświęcenia kościoła...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-5962867396105142539</id><published>2008-10-16T10:12:00.002+02:00</published><updated>2008-10-16T10:12:53.866+02:00</updated><title type='text'>Co mam oddać Bogu?</title><content type='html'>W dzisiejszych czasach to Urząd Skarbowy bardzo wyraźnie nam powie, co powinniśmy oddać „Cezarowi”. Powstaje pytanie: Co w tobie, co we mnie należy do Boga?&lt;br /&gt;Jakie są rzeczy zawdzięczamy Bogu? Musimy zauważyć, że nasze dary dla Boga są płatnością długu, pewnego rodzaju zwrotem, tego co Bóg nam ofiarował przez życie, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa.&lt;br /&gt;Nie dajemy Bogu, aby otrzymać coś z powrotem. Nie powinniśmy myśleć, że my dajemy coś  Bogu, mając nadzieję otrzymać w zamian Jego specjalne dary, błogosławieństwo, czy spełnienie naszych modlitw. Wyrażamy naszą wdzięczność Bogu za to wszystko, co zrobił już dla nas.&lt;br /&gt;Co otrzymali Apostołowie za swoje dary, jakie złożyli Jezusowi? Co otrzymali w zamian za dar swego życia? Męczeńską śmierć, wypędzenie, ukrzyżowanie głową w dół, każdego zabito, oprócz Jana, który został wygnańcem.&lt;br /&gt;Nasze dary są naszym długiem wdzięczności, że wszystko, co pochodzi od Boga - należy do Boga.&lt;br /&gt;            Musimy wiedzieć, że Bóg nie potrzebuje naszych pieniędzy. Jest taka stara opowieść:&lt;br /&gt;Był zamożny człowiek, który był zdecydowany zabrać ze sobą swoje bogactwo, kiedy umrze. Modlił się i modlił się, aż Bóg zgodził się na wprowadzenie jego bogactwa do Nieba. Ale pod jednym warunkiem: Mógł przynieść jedynie jedną walizkę ze swego bogactwo. Napełnił on wspomnianą walizkę złotem i czekał na śmierć.&lt;br /&gt;W końcu umarł. Święty Piotr pozdrowił go w bramie i oznajmił mu, że może wejść, ale jego walizka ma zostać na zewnątrz.&lt;br /&gt;Ale ja mam umowę z Bogiem - powiedział człowiek - mogę wnieść tę walizkę do nieba.&lt;br /&gt;To bardzo dziwne - odpowiedział Peter - Pozwól mi spojrzeć co masz wewnątrz walizki.&lt;br /&gt;Mężczyzna otworzył walizkę, aby odsłonić blask złota. Św. Piotr uśmiechnął się. Zapytał: Dlaczego uważasz, że w niebie potrzebujemy więcej bruku?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic takiego nie posiadamy tutaj na ziemi, czego Bóg od nas potrzebuje! Nasze złoto jest jak bruk dla Boga. Nasze diamenty jak woda. Bóg nie potrzebuje naszych pieniędzy.&lt;br /&gt;Często myślimy, że Bóg musi posiadać nasze zasoby, aby wypełniły się Jego zamysły. Chyba nic bardziej mylnego i odległego od prawdy! Bóg jest Bogiem i niczego od nas nie oczekuje, nie potrzebuje. Poza jedną rzeczą, poza mną i tobą. Bogu nie zależy na tym co mamy, co kupiliśmy, co posiadamy, Bogu zależy na każdym z nas!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Był młody człowiek, który rozpaczliwie szukał pracy. Poprosił Boga, aby pomógł mu ją znaleźć, a kiedy ją znajdzie, będzie składał 10 % swoich zarobków na rzecz Kościoła. Zaczął dając 50 zł na miesiąc bo jego pensja wynosiła 500 zł.&lt;br /&gt;W miarę upływu czasu, młody człowiek przeniósł się do lepszej pracy i zarabiał już 1000 zł więc zgodnie z umową płacił 10% czyli 100 zł na miesiąc. Dostał awans pensja poszła w górę i zarabiając 10 tyś płacił 1 tyś zł.&lt;br /&gt;W końcu zaczął myśleć, że to trochę za dużo do płacenia, inni płacą mniej. Więc zaczął rozmawiać z proboszczem. Kiedy uczyniłem przysięgę nic nie zarabiałem, potem tylko 500 zł. A teraz mam już inne sprawy, zobowiązania, proszę zwolnił mnie z mojej obietnicy, że 10 % moich zarobków będę oddawał na Kościół.&lt;br /&gt;            Proboszcz chwilę pomyślał i powiedział: Z obietnicy złożonej Bogu, nie mogę cię zwolnić, ale będę szczęśliwy, że będziesz się modlił o zredukowanie twojej pensji znowu do 500 zł na miesiąc.&lt;br /&gt;Im więcej dóbr ziemskich posiadamy, tym bardziej potrzebujemy ich więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oddajcie Bogu to co Boskie, a Cezarowi to co cesarskie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-5962867396105142539?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/5962867396105142539/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=5962867396105142539' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5962867396105142539'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5962867396105142539'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/10/co-mam-odda-bogu.html' title='Co mam oddać Bogu?'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-5652567319433531132</id><published>2008-10-15T11:06:00.002+02:00</published><updated>2008-10-15T11:13:24.086+02:00</updated><title type='text'>Boże a Cesarskie?</title><content type='html'>Podczas wakacji kobieta opalała się nad brzegiem morza, gdy podszedł do niej mały chłopiec i zapytał ją: Czy wierzysz w Boga? Była zaskoczona tym pytanie, ale odpowiedziała: Tak, wierzę. Wtedy zadał kolejne pytanie: Czy chodzisz do kościoła co niedzielę? Zdziwiona jeszcze bardziej odpowiedziała: Tak! Padło jeszcze jedno pytanie: Czy czytasz Biblię i modlisz się codziennie? Ciekawość kobiety do czego to prowadzi sięgała zenitu, ale odpowiedziała: Tak! Mały chłopiec wolno westchnął i rzekł: Czy popilnujesz mi mego miejsca, gdy ja pójdę popływać?&lt;br /&gt;Mały chłopiec był prosty i szczery w swoim pytaniu, ponieważ chciał powierzyć tej kobiecie coś, co dla niego było cenne, dobre miejsce na plaży, prawdopodobnie jakieś swoje rzeczy.&lt;br /&gt;Faryzeusze nie są uczciwi. Oni nie mają zamiaru powierzyć Jezusowi czegokolwiek.&lt;br /&gt;Oni nie szukają odpowiedzi na pytanie. Nie chcą jej otrzymać. Ale szukają odpowiedniego pretekstu, aby pozbyć się Jezusa.&lt;br /&gt;Faryzeusze byli tak rozgniewani, że ich złość zaślepiła ich. Pomyśl przez chwilę. Wiemy, że żyjemy po tej stronie zmartwychwstanie, że Jezus był Bogiem. Oni myśleli był demoniczny, agent Szatana. Wiemy, że Jezus jest Królem królów. Myśleli, że chce być Królem Izraela. Wiemy, że był Synem Bożym. Myśleli - był po prostu synem Józefa i Maryi. Wiemy, że Jezus ma wpływ na świat za 2000 lat. Myśleli będzie jego koniec będzie na krzyżu.&lt;br /&gt;Jest to fascynująca historia. Patrzymy na faryzeuszy i niedowierzamy. Jak mogło być, aż tak źle, kiedy stał na wprost przed nimi? Prawdopodobnie byli zdenerwowani, ponieważ Jezus ukazywał ich obłudę. „Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówmy i drogi Bożej nauczasz.”&lt;br /&gt;Ani na chwilę nie uwierzyli w Jezusa. To była zasadzka. Postawionym problemem chcieli zadać mu cios. Opowiedz nam co o tym myślisz? Czy wolno płacić podatek cesarzowi?&lt;br /&gt;W sumie powinniśmy być wdzięczni faryzeuszom. W odpowiedzi na ich pytanie, złośliwe pytanie, okazała się Boża nauka. Konsekwencje tego nauczania mają swój oddźwięk poprzez wieki, a szczególnie w kształcie zachodnich społeczeństw. Jezus powiedział: Oddajcie Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga.&lt;br /&gt;Powinniśmy zadać sobie dzisiaj trzy pytania, odnośnie tego krótkiego nauczania, które miało i ma tak wielki wpływ.&lt;br /&gt;1. Co należy do Cezara?&lt;br /&gt;2. Co należy do Boga?&lt;br /&gt;3. Co jako chrześcijanie mamy wybrać?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-5652567319433531132?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/5652567319433531132/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=5652567319433531132' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5652567319433531132'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5652567319433531132'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/10/boe-cesarskie.html' title='Boże a Cesarskie?'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-5801858434919095928</id><published>2008-10-10T08:56:00.020+02:00</published><updated>2008-10-10T09:24:33.024+02:00</updated><title type='text'>Odpowiednia szata...</title><content type='html'>&lt;em&gt;Stałeś, stałaś się nowym stworzeniem i przyoblekłeś, przyoblekłaś się w Chrystusa, dlatego przyjmij białą szatę. Niech twoi bliscy słowem i przykładem pomagają ci zachować godność dziecka Bożego nieskalaną aż po życie wieczne&lt;/em&gt;. (Obrzędy Chrztu św.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;«Wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa» (Ga 3, 27). To właśnie dzieje się podczas chrztu: przyoblekamy się w Chrystusa, On daje nam swoje szaty, które nie są czymś zewnętrznym. Oznacza to, że nasze i Jego życie łączą się, wzajemnie się przenikają. «Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus» (Ga 2, 20) św. Paweł opisuje wydarzenie, jakim był jego chrzest. Chrystus przyoblekł się w naszą szatę: cierpienia i radości właściwe człowiekowi, głód, pragnienie, zmęczenie, nadzieje i rozczarowaia, lęk przed śmiercią, wszystkie nasze udręki, ze śmiercią włącznie. Nam zaś dał swoją «szatę». To co w Liście do Galatów zostało przedstawione jako zwykłe «wydarzenie» chrztu — dar nowego istnienia — w Liście do Efezjan Paweł ukazuje jako stałe zadanie: «co się tyczy poprzedniego sposobu życia — trzeba porzucić dawnego człowieka (...) przyoblec się w człowieka nowego, stworzonego na obraz Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości. Dlatego odrzuciwszy kłamstwo, niech każdy z was mówi prawdę swemu bliźniemu, bo jesteście nawzajem dla siebie członkami. Gniewajcie się, a nie grzeszcie» (Ef 4, 22-26).&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Benedykt XVI, 5 IV 2007 — Msza św. Krzyżma w Wielki Czwartek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Św. Paweł w Liście do Efezjan ukazuje także inny wymiar naszego ubioru, jaki powinniśmy przywdziewać jako chrześcijanie:&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. Stańcie więc do walki &lt;/em&gt;&lt;strong&gt;przepasawszy biodra wasze prawdą&lt;/strong&gt;&lt;em&gt; &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;     &lt;/em&gt;- Żołnierz rzymski jako pierwszy element uzbrojenia zakładał pas. On pozwalał mu poruszać się swobodnie i władać pozostałymi elementami zbroi. Dla nas takim pierwszym elementem zbroi jest prawda – z nią możemy poruszać się szybko i swobodnie. Włożyć na siebie Bożą prawdę oznacza żyć Jego Słowem, być uczciwym i szczerym w wierze, a nie pełnym obłudy religijnej. Zatem „pas prawdy” odnosi się do chrześcijańskiego charakteru i prawości stylu życia, dostosowanego do Pisma Świętego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość,&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;   &lt;/strong&gt; - Pancerz był główną częścią uzbrojenia ochraniającą serce żołnierza. Dla chrześcijanina pancerzem w walce duchowej jest sprawiedliwość, przywrócona nam przez Jezusa. Jest ona przede wszystkim stanem naszego serca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;a obuwszy nogi w gotowość głoszenia dobrej nowiny o pokoju. &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;  &lt;/strong&gt;  - buty gotowości do głoszenia ewangelii. Nikt z nas nie wybiera się w podróż bez butów. Wszyscy o nich pamiętamy. Tak samo zawsze i wszędzie, tam gdzie zaniosą nas buty powinniśmy być gotowi do dzielenia się „Ewangelią pokoju”. Znaczy to, że powinniśmy wiedzieć, jak innym słowem i czym powiedzieć o Chrystusie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;W każdym położeniu bierzcie&lt;/em&gt; &lt;strong&gt;wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    - Kiedy traktujemy poważnie życie z Jezusem, to szatan walczy przeciwko nam przy pomocy rozżarzonych pocisków. Atakuje nas i wszystko, co jest z nami związane. Naszą tarczą przeciwko tym atakom jest wiara – przekonanie, że Bóg ma moc, aby nas ochronić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Weźcie też&lt;/em&gt; &lt;strong&gt;hełm zbawienia&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    - Głowa stanowi centrum naszego życia myślowego. Zdolności wielu chrześcijan są ograniczone, ponieważ nie wiedzą oni, jak chronić swoje myśli. Szatan bombarduje ich pociskami lęku, nienawiści, podejrzliwości, depresji i innych myślowych roztargnień. Chrześcijańskim hełmem, naszą obroną jest zbawienie, które jest uwolnieniem od złego. Kiedy ufamy Bogu i dziękujemy Mu za nasze zbawienie, nasze życie umysłowe jest chronione.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;i&lt;/em&gt;&lt;strong&gt; miecz Ducha&lt;/strong&gt;&lt;em&gt;, to jest słowo Boże - wśród wszelakiej modlitwy i błagania.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;    &lt;/em&gt;- Słowo Boże jest jedyną częścią uzbrojenia, która może być użyta zarówno do ataku, jak i do obrony. Jest zarówno naszą bronią obronną przeciw grzechowi, jak i orężem ataku przeciw inwazji demonicznej, kiedy wypowiadamy Słowo Boże w mocy Ducha Świętego tak samo, jak czynił to Jezus.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Przy każdej sposobności&lt;/em&gt; &lt;strong&gt;módlcie się w Duchu.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;    - Chociaż wymieniona na końcu i nie przyrównana do żadnej części rynsztunku, jest to  najpotężniejsza broń chrześcijanina. Paweł wzywa do nieustannej, intensywnej  i bezinteresownej modlitwy pod przewodnictwem Ducha Świętego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy mam taką szatę, taką zbroję?&lt;br /&gt;Jaka jest moja szata? Czy zachowałem jej chrzcielną biel? Jeśli nie, czy wiem gdzie i jak mogę ją wybielić, aby stała się biała jak śnieg? Jak często ją wybielam, jak długo pozostaje ona biała?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy staram się przyoblec tę zbroję opisaną przez św. Pawła? Czy staram się...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z radością przyjmujemy zaproszenie od Chrystusa na Jego ucztę, biegniemy do niego, ale pamiętajmy, aby móc się z Nim i w Nim radować, na tę ucztę mamy wejść przygotowani, mamy mieć na sobie szatę otrzymaną od Chrystusa na Chrzcie, szatę-łaskę bycia dzieckiem Bożym.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-5801858434919095928?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/5801858434919095928/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=5801858434919095928' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5801858434919095928'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5801858434919095928'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/10/odpowiednia-szata_10.html' title='Odpowiednia szata...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-4389666964467217512</id><published>2008-10-10T08:56:00.000+02:00</published><updated>2008-10-10T09:02:11.790+02:00</updated><title type='text'>Odpowiednia szata...</title><content type='html'>&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-4389666964467217512?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/4389666964467217512/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=4389666964467217512' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/4389666964467217512'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/4389666964467217512'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/10/odpowiednia-szata.html' title='Odpowiednia szata...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-3225182726578409200</id><published>2008-10-09T08:41:00.001+02:00</published><updated>2008-10-09T08:42:09.343+02:00</updated><title type='text'>Ci z ulicy...</title><content type='html'>Król wysyła swoich pracowników na drogi, na miejskie place i rynki. On „zaprasza” ludzi, którzy nigdy nie byli i w przyszłości może nie będą na takim przyjęciu królewskim, nigdy nie znajdą się na liście gości, których zaprosił król. Pomyśl o tych, którzy mogliby zostać zaproszeni z ulicy: domokrążcy, rzeźnicy, żebracy, prostytutki, poborcy podatku,  osłabieni fizycznie i chorzy, itd. Ci ludzie, kiedy usłyszą zaproszenie, nie będą tak głupi, by odmówić. Pomyśleli o wykwintnym jedzeniem i piciu. Jak dokładnie były one dobrane na ucztę dla syna króla! Można nawet zapytać czy ci zaproszeni z ulicy byli w stanie docenić to, co stało przed nimi? Czy oni znali smak najlepszych win? Czy potrafili jeść i pić w odpowiedniej kolejności? Oczywiście nie. Oni byłby głodny i spragnieni. W ich całym życiu, nie było takiego święta i nigdy nie będzie ponownie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co więcej to właśnie ci z ulicy byli w potrzebie świętowania więcej niż ci, którzy nie odpowiedzieli na zaproszenie! Kiedy król wchodzi na salę, oni nie są już jedynie żebrakami, ludźmi ulicy, obcokrajowcami czy złodziejami. Są nazwani gośćmi. Ich warunki zostały całkowicie odwrócone. I nie ma tym żadnej ich zasługi! Oni tylko zostali zaproszeni na ich święto, przyjęli to zaproszenie, przyszli, to wszystko. W ich najśmielszych planach, bujnej wyobraźni, najpiękniejszych snach nie widzieli siebie na takiej uczcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobnie jak ci z głównej drogi zaproszeni na święto, nasz kościół jest mieszaniną złych i dobrych, a więc druga część przypowieści jest dla nas wyzwaniem. Jak zmieniamy nasze życie w odpowiedzi na zaproszenie które daje nam Bóg? Czy zdajemy sobie sprawę jakie zaproszenie otrzymaliśmy? Dalej jaka jest nasza postawa i odnoszenie do innych „gości” we wspólnocie? Wszyscy jesteśmy gośćmi, nikt z nas nie zasługuje na zaproszenie, otrzymujemy je z łaski Boga. To dlaczego my jako chrześcijanie w dalszym ciągu umiemy dzielić się według rasy, płci, pochodzenia, języka, na dobrze ubranych i biednych?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-3225182726578409200?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/3225182726578409200/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=3225182726578409200' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/3225182726578409200'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/3225182726578409200'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/10/ci-z-ulicy.html' title='Ci z ulicy...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-2382460052809726294</id><published>2008-10-08T21:12:00.019+02:00</published><updated>2008-10-08T21:29:39.304+02:00</updated><title type='text'>Wejście na ucztę...</title><content type='html'>Idąc dalej po linnii wczorajszego rozważania trzeba dotknąć w jakim stanie przychodzimy na tę ucztę zastawioną przez Boga. Dzisiaj ten stan zewnętrzny, który zawsze oddaje nasze wnętrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem, że idę spotkać się z Bogiem, idę na spotkanie Kogoś ważnego w moim życiu i dla mego życia, więc czasami się nadziwić nie mogę jak niektórzy przychodzą bez odpowiedniego stroju.&lt;br /&gt;Tak sobie czasami myślę, jak byłby skomentowany ksiądz (może niektórzy są), który by przyszedł w dresach lub w brudnych spodniach, w klapkach, bez skarpet, w poplamionej sutannie, założyłby albę, która kiedyś, bardzo dawno była biała. Na to wszystko narzuciłby jakiś ornat stary, poszarpany i do tego krzywo leżący. Jakie komentarze by taki kapłan wzbudził wśród swoich parafian.&lt;br /&gt;A gdy się stoi i patrzy jak niektórzy przychodzą na spotkanie z Bogiem, w tym co jest takie codzienne, powszednie, na co dzień. Co często gryzie się z wnętrzem domu Boga, ze świątynią.&lt;br /&gt;Jak niektórzy proboszczowie muszą napominać szczególnie w lecie, aby strój był godny, a nie swobodny! Ile wtedy komentarzy, że liczy się wnętrze, serce człowieka itd. A często ci sami ludzie jadąc do innych krajów potrafią się ubrać, aby tylko zwiedzić jakąś świątynię i przy tym nic nie mówią.&lt;br /&gt;Jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego? Można by zapytać, jak tutaj wszedłeś nie mając odpowiedniego stroju do miejsca?&lt;br /&gt;Nieodpowiedni strój, czasami zachowanie jak z kawiarni, przyklękanie na myśliwego, żucie gumy (to nie tylko przez najmłodszych, ale co zatrważające ostatnio przez matkę, która przyprowadziła do kościoła swego synka przed I komunią św.) to takie zewnętrzne oznaki naszej wiary.&lt;br /&gt;Ksiądz się czepia! Ważne to co w sercu, to jest ważne i na to patrzy Bóg! Tak zgadzam się, ale to co w wnętrzu człowieka jest ukazywane na zewnątrz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I takie świadectwo z mego pobytu kiedys na Florydzie i widok ludzi ubranych w garnitury, pod krawatem, gdy temperatura sięgała 40 stopni. Przyzwyczajeni, wszędzie klimatyzacja, być może!&lt;br /&gt;Ale strój był GODNY, a nie swobodny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-2382460052809726294?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/2382460052809726294/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=2382460052809726294' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/2382460052809726294'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/2382460052809726294'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/10/wejcie-na-uczt.html' title='Wejście na ucztę...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-4662001926188277240</id><published>2008-10-07T20:05:00.024+02:00</published><updated>2008-10-07T20:18:23.602+02:00</updated><title type='text'>Wyprawił ucztę weselną swemu synowi...</title><content type='html'>Królem jest Bóg, synem - Jezus Chrystus.&lt;br /&gt;Tylko gdzie ta uczta weselna.&lt;br /&gt;Oblubienicą Chrystusa jest Kościół, my wszyscy gromadzący się na Eucharystię, przychodzimy zaślubić się z Jezusem. Przychodzimy, aby świętować, aby się radować, że jako Kościół mamy takiego Oblubieńca.&lt;br /&gt;Oblubieńca, który tak nas ukochał, że był gotów za nas cierpieć i umrzeć na krzyżu. Był gotów zrobić tak tam na Kalwarii i jest gotów zrobić to każdego dnia. Wszak każda Eucharystia to pamiątka, uobecnienie Ofiary Krzyża Jezusa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Idę jeszcze raz, dać do krzyża przybić ręce,&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Jeszcze jeden raz życie swe poświęce.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Ten nasz Oblubieniec jest gotowy zrobić dla nas wszystko, jest szalony, szalony z miłości do każdego z nas. On chce abyśmy czerpali z tej uczty weselnej jak najwięcej. Abyśmy próbowali te najpożywniejsze mięso i najwyborniejsze wina. Abyśmy korzystali z Jego darów tutaj na ziemi i zasłużyli na te niebieskie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasz Oblubieniec tak nas kocha!&lt;br /&gt;A my, konkretnie ja i Ty?&lt;br /&gt;Jaka jest nasza miłość względem Jezusa Chrystusa? Czy tą naszą miłość pokazuję w konkretnych czynach, konkretnym zachowaniu, postępowaniu? Czy praktykuję ją tylko w swoim umyśle, w chwilach uniesień?&lt;br /&gt;Faktycznie nasza miłość to żadna miłość. Tyle nam jeszcze brakuje, aby odpowiedzieć naszemu Oblubieńcowi naszym życiem. Widząc jak jesteśmy słabi i mali, tym bardziej mamy szukać tej uczty jaką nam zastawia Bóg Ojciec, aby na Eucharystii uczyć się od Jezusa Jego miłości, aby karmiąc się najlepszym pokarmem - Jego Ciałem  - uczyć się i odpowiadać coraz lepiej na Jego miłość!&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Aby ta miłość coraz rzadziej chodziła po błocie&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;i aby coraz mniej pluli jej w twarz!&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-4662001926188277240?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/4662001926188277240/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=4662001926188277240' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/4662001926188277240'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/4662001926188277240'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/10/wyprawi-uczt-weseln-swemu-synowi.html' title='Wyprawił ucztę weselną swemu synowi...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-5400744672903331103</id><published>2008-10-06T22:38:00.002+02:00</published><updated>2008-10-06T22:39:47.557+02:00</updated><title type='text'>Hymn do życia</title><content type='html'>&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;Życie jest szansą, korzystaj z niej.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Życie jest pięknem, podziwiaj je.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Życie jest szczęściem, kosztuj go.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Życie jest marzeniem, urzeczywistniaj je.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Życie jest wyzwaniem, stawiaj mu czoło.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Życie jest zadaniem, spełniaj je.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Życie jest zabawą, baw się nim.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Życie jest cenne, troszcz się o nie.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Życie jest bogactwem, pilnuj go.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Życie jest miłością, ciesz się nią.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Życie jest tajemnicą, staraj się ją przeniknąć.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Życie jest obietnicą, dopełnij jej.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Życie jest hymnem, śpiewaj go.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Życie jest walką, przyjmij ją.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Życie jest tragedią, weź ją na swe barki.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Życie jest przygodą, nie bój się jej.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Życie jest szczęściem, zasłuż na nie.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Życie jest życiem, broń go.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;em&gt;Matka Teresa z Kalkuty&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-5400744672903331103?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/5400744672903331103/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=5400744672903331103' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5400744672903331103'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5400744672903331103'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/10/hymn-do-ycia.html' title='Hymn do życia'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-173755094290405741</id><published>2008-10-04T19:34:00.008+02:00</published><updated>2008-10-04T19:44:29.105+02:00</updated><title type='text'>Czego nie uczyniłem?</title><content type='html'>Czasami wiele pracy, wiele sił, wiele zaangażowania wkładamy w osiągnięcie jakieś celu, w zrobienie czegoś. Pomimo naszych starań nic nam nie wychodzi, nic się nie układa, coś tracimy.&lt;br /&gt;Wtedy często można usłyszeć pytanie: Czego jeszcze nie zrobiłem?&lt;br /&gt;Czego nie zrobiłem żonie, małżonkowi, że odeszli?&lt;br /&gt;Czego nie uczyniłem koledze, przyjacielowi, że zapomniał, że coś się skończyło?&lt;br /&gt;Co zaniedbałem, o czym zapomniałem, że dziecko pogubiło się w życiu?&lt;br /&gt;W końcu, o czym sam zapomniałem, lub gdzie się zapomniałem, że moje życie się stoczyło...?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ile rzeczy daje mi Pan Bóg? Jak wiele rzeczy dla mnie czynie? Daje mi siebie, chce dać mi swoją łaskę, ofiarowuje mi życie wieczne? Czego jeszcze dla mnie nie zrobił, abym zaczął wydawać dobre owoce?&lt;br /&gt;Abym przestał wydawać cierpkie jagody. Abym był tą dobrą, uprawną winnicą!&lt;br /&gt;Czego jeszcze oczekuje, czego chce więcej, co jest bardziej wartościowe, niż męka, śmierć i zmartwychwstanie Syna Bożego? Czego jeszcze pragnę, aby wydawać dobre owoce w swoim życiu?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-173755094290405741?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/173755094290405741/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=173755094290405741' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/173755094290405741'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/173755094290405741'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/10/czego-nie-uczyniem.html' title='Czego nie uczyniłem?'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-2907978036805564392</id><published>2008-10-04T11:22:00.032+02:00</published><updated>2008-10-04T11:45:26.501+02:00</updated><title type='text'>Przyjmij mnie...</title><content type='html'>Już Ciebie tylko kocham, za Tobą tylko idę, Ciebie tylko szukam. Tobie tylko służyć jestem gotowy, bo Tyś jedynie jest prawym władcą - do Ciebie pragnę należeć. Rozważ, proszę i poleć mi, cokolwiek zechcesz, ale ulecz i otwórz oczy moje, abym widział skinienie Twoje. Uwolnij mnie od szaleństwa, abym nie minął Cię niepoznanego. Powiedz mi, dokąd mam się zwrócić, aby ujrzeć Ciebie, a ufam, że uczynię wszystko, co rozkażesz.&lt;br /&gt;Przyjmij życzliwie, proszę, Panie Ojcze Najłaskawszy, sługę, który ongiś uciekał od Ciebie:  już dość długo cierpiałem karę, dość długo służyłem nieprzyjaciołom Twoim, którym na karku stopę trzymasz, dość długo byłem złud igraszką. Twoim sługą jestem, uciekłem z niewoli Twoich nieprzyjaciół - przyjmij mnie, bo oni, choć byłem im obcy, przyjęli mnie jednak, kiedy od Ciebie uciekałem. Czuję, że muszę wrócić do Ciebie - oto pukam - otwórz mi drzwi, poucz mnie, jak dość do Ciebie można. Jedynie, co mam, to wola moja; jedyne, co wiem, to prawda, że gardzić trzeba wszystkim, co zmienne i przemijające, a szukać rzeczy pewnych i wiecznych. I czynię to, Ojcze, bo tego tylko się nauczyłem, ale nie wiem, jak można dojść do Ciebie. Ty bądź mi doradcą, Ty pokaż mi ścieżkę, Ty dodaj mocy na drogę. Jeśli przez wiarę znajduje Cię ten, kto się do Ciebie ucieka, daj wiarę; jeśli przez cnotę, daj cnotę, jeśli przez wiarę, daj wiarę. Pomnóż we mnie wiarę, pomnóż nadzieję, pomnóż miłość. O, jakże godna podziwu i szczególna jest dobroć Twoja.&lt;br /&gt;__________________________&lt;br /&gt;św. Augustyn, Soliloquia I, 1, 5, w tłum. A. Świderkówny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-2907978036805564392?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/2907978036805564392/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=2907978036805564392' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/2907978036805564392'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/2907978036805564392'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/10/przyjmij-mnie.html' title='Przyjmij mnie...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-676203275170475862</id><published>2008-10-02T09:39:00.020+02:00</published><updated>2008-10-02T09:53:41.965+02:00</updated><title type='text'>Przewidywania Boga...</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;em&gt;Czemu, gdy czekałem, by winogrona wydała, ona cierpkie dała jagody? &lt;/em&gt;(Iz 5, 4)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Gdy w grę wchodzi człowiek, Bóg może nie doczekać się spełnienia swoich przewidywań. Są one wtedy bardzo ryzykowne. Nic nie jest pewne. Może się zdarzyć to co dobre i to co złe.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Bóg czeka, ale Jego oczekiwania wciąż nie zostają spełnione. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Daje miłość, a otrzymuje zdradę.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Okazuje troskę i przebaczenie, ale zostaje odrzucony.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Człowiek jest ryzykiem, które podejmuje Bóg.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Człowiek jest w stanie zawieść oczekiwania Boga. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jeśli każdy z nas popatrzy na swoje życie, to będzie mógł dodać nowe elementy do serii Bożych "rozczarowań".&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nieszczęście polega na tym, że są to nie tyle Boże rozczarowania, ile nasze upadki. Bóg się nie pomylił. Jeśli weźmiemy pod uwagę nasze możliwości i to, co On dla nas uczynił, jeśli weźmiemy pod uwagę Jego zaufanie w stosunku do nas, to Jego oczekiwania są uzasadnione.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Co jeszcze miałem uczynić winnicy mojej, a nie uczyniłem w niej?&lt;/em&gt; (Iz 5, 4). Chciałoby się dopowiedzieć: &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przestań snuć ambitne plany w stosunku do nas,&lt;/div&gt;&lt;div&gt;porzuć marzenia.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przestań śpiewać pieśń o tej trudnej do zniesienia miłości.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Tymczasem powinniśmy zdobyć się na odwagę i poprosić Go:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Nie przestawaj marzyć. Nie zaprzestawaj przewidywań...&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Nie przestawaj oczekiwać.&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Twoja pełna miłości pieśń uświadamia nam nasze uchybienia nawet bardziej niż groźby. Sprawia, że pragniemy wypuścić kwiaty, a potem - kto wie - może nawet wydać owoce.&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Oby owa pieśń o winnicy nigdy nie ustała!&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5252461066119400018" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SOR9gsqdylI/AAAAAAAAAgw/l1UNapel8rA/s320/jezus.jpg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-676203275170475862?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/676203275170475862/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=676203275170475862' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/676203275170475862'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/676203275170475862'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/10/przewidywania-boga.html' title='Przewidywania Boga...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SOR9gsqdylI/AAAAAAAAAgw/l1UNapel8rA/s72-c/jezus.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-5511979150193695236</id><published>2008-10-01T20:26:00.019+02:00</published><updated>2008-10-01T20:42:14.225+02:00</updated><title type='text'>Jaki owoc mam przynosić?</title><content type='html'>Czy tu chodzi o jakieś owoce materialne, które mamy składać Bogu? Ofiarowywanie jakiś rzeczy, które Bóg mógłby gromadzić w jakiś wielkich magazynach? Chyba nie o to chodzi? Czy my jako ludzie możemy coś dodać Bogu, powiększyć niebieski kapitał?&lt;br /&gt;Bóg nie chce zebrać owoców, choć jest właścicielem winnicy i ma do nich prawo.&lt;br /&gt;On nie prosi dla siebie, lecz prosi dla nas.&lt;br /&gt;To my potrzebujemy tych owoców, aby wzrastać jako ludzie i jako chrześcijanie. Jeśli ich nie rodzimy, jeśli nie przynosimy owocu to ubożejemy, ryzykujemy, że umrzemy z głodu. Nie odmawiamy w ten sposób czegokolwiek Bogu.&lt;br /&gt;Te nasze owoce winny być przeznaczone dla bliźniego. Winnica nie jest naszą własnością. Wszyscy, których spotykam, których widzę, którzy stoją czy pracują obok mnie mają prawo do korzystania z owoców.&lt;br /&gt;Jeśli nie rodzę owoców miłości i nie obdarzam nimi bliźnich, to nie oddaję Bogu plonu, którego On oczekuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli jedną dziesiątą czas, który poświęcamy na wyjaśnianie, składanie deklaracji, zajmowanie stanowiska, obronę przed oskarżeniami, poświęcilibyśmy rodzeniu owoców, to wówczas nie byłoby już nic do wyjaśniania.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-5511979150193695236?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/5511979150193695236/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=5511979150193695236' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5511979150193695236'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5511979150193695236'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/10/jaki-owoc-mam-przynosi.html' title='Jaki owoc mam przynosić?'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-4067936356585289232</id><published>2008-09-30T18:29:00.009+02:00</published><updated>2008-09-30T19:40:28.909+02:00</updated><title type='text'>Jestem w winnicy</title><content type='html'>Faktycznie, wszyscy jesteśmy w winnicy Bożej. On ją założył, przygotował do uprawy, zbudował wieże dla ochrony przed nieprzyjacielem i w końcu powierzył ją nam.&lt;br /&gt;W jakim celu?&lt;br /&gt;Czy mamy dbać o jej ogrodzenie, aby było ładne, aby nie było dziur?&lt;br /&gt;Czy może mamy wchodzić na wieżę, wypatrywać wrogów, bronić jej?&lt;br /&gt;Czy może mamy dbać o tłocznię, o inne sprzęty, starać się o lepsze, nowsze?&lt;br /&gt;Poniekąd tak, mamy to czynić, ale czego tak naprawdę oczekuje od nas Jezusa?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Gdy nadszedł czas plonów, posłał swoje sługi, aby odebrali plon Jemu należny..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy przynosić owoce, abyśmy mogli je okazać gdy nadejdzie czas, gdy Gospodarz zechce odebrać plon Jemu należny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-4067936356585289232?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/4067936356585289232/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=4067936356585289232' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/4067936356585289232'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/4067936356585289232'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/09/jestem-w-winnicy.html' title='Jestem w winnicy'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-6510515900805019323</id><published>2008-09-27T10:12:00.014+02:00</published><updated>2008-09-27T10:31:00.693+02:00</updated><title type='text'>Winnica nie jest uprawiana słowem - Idę, panie!</title><content type='html'>Ojciec nie domaga się, abyś od razu powiedział "tak". On czeka.&lt;br /&gt;Nie, nie oczekuje "spóźnionego" - tak.&lt;br /&gt;On czeka, aż zobaczy, jak pracujesz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwykle ten, kto od razu mówi "tak", również szybko wykazuje gotowość podpisania listy lub pokazania się w kombinezonie roboczym. Nie zawsze jednak oznacza, że tak naprawdę jest gotowy do podjęcia pracy.&lt;br /&gt;Kto się usłużnie pochyla, ma zwykle kręgosłup, który nie chce dźwigać ciężarów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można się zastanowić nad prawdziwym sensem posłuszeństwa.&lt;br /&gt;Mogą być i tacy, którzy buntują się przeciwko miłości.&lt;br /&gt;A mogą być i tacy, którzy są wierni... z powodu braku uczuć.&lt;br /&gt;Tacy, którzy są niezdyscyplinowani, niedbali, ale posłuszni, ożywiani rzeczywistą miłością.&lt;br /&gt;Ale też i tacy, którzy pod maską kurtuazyjnego uszanownia, dobrego wychowania skrywają raczej dwuznaczną postawę. Może we współczesnym Kościele trzeba się obawiać nie tyle "nie" odrzucenia, co "tak" powierzchownej zgody, entuzjastycznej aprobaty, deklaracji (które nic nie kosztują), aklamacji (które kompromitują tylko usta), oburzonych hipokrytów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zbyt wielu ludzi mówi "tak" zawsze, w każdej sytuacji, wszędzie. I wszystko na tym się kończy.&lt;br /&gt;Ostentacyjne posłuszeństwo powinno być "podejrzane". Donośnie głosi się swoją wierność, a surowo oskarża niewierność innych (często tylko werbalną), żeby znaleźć się w bezpiecznej strefie, na drodze ucieczki, gdzie pod osłoną uroczystych słów, przyzwala się na wszelkie uchylania się i kultywuje się to, co jest wygodne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oklaski zbyt często "zamykają" albo przerywają dyskusję. Niestety, najczęściej nie "otwierają" konkretnego i milczącego zaangażowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ojciec chciałby "posłuchać" ciszy syna w pełni posłusznego i docenić odgłos szybkich kroków (w kierunku winnicy, nie placu), i usłyszeć odgłos rydla, który zatapia swoje ostrze w ziemi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potrzeba słów, żeby powiedzieć: "nie chcę".&lt;br /&gt;Ale wystarczy mój pochylony kręgosłup, aby poinformować, że syn pozwolił przejść od ust do serca woli Ojca.&lt;br /&gt;__________________________________________&lt;br /&gt;Alessandro Pronzato, Oto Słowo Boże! A&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-6510515900805019323?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/6510515900805019323/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=6510515900805019323' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/6510515900805019323'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/6510515900805019323'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/09/winnica-nie-jest-uprawiana-sowem-id.html' title='Winnica nie jest uprawiana słowem - Idę, panie!'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-1918053578396615279</id><published>2008-09-26T12:45:00.005+02:00</published><updated>2008-09-26T13:11:58.037+02:00</updated><title type='text'>Dwie opowiastki...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;Jest historia o grupie amerykańskich przywódców wojskowych, którym został przekazany nowo zbudowany super komputer. Który umiał rozwiązać jakikolwiek problem - duży lub mały, strategiczny, taktyczny. Przywódcy wojskowi zgromadzili się przed maszyną w celu prezentacja. Informatyk przewodził prezentacji i instruował oficerów jak wprowadzić problem do komputera. Przywódcy zaczęli wpisywać hipotetyczną sytuację i w końcu postawili zasadnicze pytanie: atak czy odwrót? Ten olbrzymi super komputer zabrzęczał i wydrukował odpowiedź składając się z jednego słowa: Yes!&lt;br /&gt;Generałowie popatrzyli po sobie, coś jest nie tak. W końcu jeden z nich wpisał kolejne pytanie: Yes, what?&lt;br /&gt;Natychmiast komputer odpowiedział: YES, SIR!&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ile razy jesteśmy podobni do takiego komputera, słowo Boga słyszymy i przytakujemy, TAK JEST - Bogu niech będą dzięki - Chwała Tobie Chryste! Przytakujemy Bogu, zachwycamy się słowem, ale często słowo pozostaje tylko w naszych uszach!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;Jest stara Japońska legenda, która opowiada o człowieku, który umarł i poszedł do nieba. Niebo było wspaniałe - pełne bujnych ogrodów i błyszczących się pałaców. Ale kiedyś człowiek wszedł do pokoju zastawionego półkami. Na półkach były stosy ludzkich uszu! Niebiański przewodnik wyjaśniał, że są to uszy należące to wszystkich ludzi na świecie którzy słuchali każdego tygodnia słów Boga, ale nigdy nie postępowali według Bożego nauczania. Ich cześć względem Boga nigdy nie była pokazana w czynności. Więc kiedy ci ludzie umarli, tylko ich uszy przyszły do nieba.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Starajmy się, aby nie tylko nasze uszy dostały się do nieba, ale abyśmy cali sie tam znaleźli...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5250286008114837218" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SNzDTqLjduI/AAAAAAAAAf4/92SARizxjz8/s320/biblia.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-1918053578396615279?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/1918053578396615279/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=1918053578396615279' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/1918053578396615279'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/1918053578396615279'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/09/dwie-opowiastki.html' title='Dwie opowiastki...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SNzDTqLjduI/AAAAAAAAAf4/92SARizxjz8/s72-c/biblia.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-8268118611593188698</id><published>2008-09-25T21:14:00.013+02:00</published><updated>2008-09-25T21:25:42.919+02:00</updated><title type='text'>Opamiętać się i zawrócić</title><content type='html'>Jesteśmy w drodze do Boga, w różnej odległości. Jedni bliżej, inni dalej.&lt;br /&gt;Słyszymy ciągle słowo, które kieruje do nas Pan Bóg. Często je tylko słyszymy, ale trudno nam żyć według niego.&lt;br /&gt;Postawa, którego syna jest naszą postawą - składam obietnice, deklaracje, ale nie mam zamiaru wcale ich spełniać. Czy może w pierwszym odruchu mówię: "nie", ale potem staram się wypełnić wolę Ojca.&lt;br /&gt;Bóg zawarł ze mną przymierzę - złożył najwyższą ofiarę - swego Syna. Dał wszystko i jest gotowy, do wypełnienia swego słowa, swych obietnic. On w każdym momencie jest wierny tobie i mnie!&lt;br /&gt;A ja? Jaka jest moja wierność wobec Boga? Jaką wartość mają moje słowa, moje modlitwy.&lt;br /&gt;Czy będąc w kościele, słychając słowa Bożego, odpowiadając: "Amen" na szereg modlitw, chcę aby to się spełniło. Czy jesteśmy świadomi w czym uczestniczymy, w czym bierzemy udział, z kim zawieramy przymierze?&lt;br /&gt;A może odkładamy moment opamiętania gdzieś na później, na starość, na emeryturę...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-8268118611593188698?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/8268118611593188698/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=8268118611593188698' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/8268118611593188698'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/8268118611593188698'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/09/opamita-si-i-zawrci.html' title='Opamiętać się i zawrócić'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-1762989906650512952</id><published>2008-09-24T22:51:00.003+02:00</published><updated>2008-09-24T22:58:50.880+02:00</updated><title type='text'>Zachować słowo...</title><content type='html'>Ile razy w zdenerwowaniu mówimy: Nie zapomnę, nie daruję! Nie odezwe się, nie zadzwonie! Pokaże na co mnie stać. I często trwamy w takich "postanowieniach" dniami, miesiącami, latami...&lt;br /&gt;Jesteśmy wierni słowu, które powoduje zło, które zamiast łączyć, dzieli. Wierność wypływająca z braku miłości, wierność, która płynie z grzechu i do grzechu prowadzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A Bóg? On jest wierny z miłości! Ukochał nas odwieczną miłością. Poprzez swoje słowo - Słowo ukazał jak bardzo nas ukochał i nadal kocha!&lt;br /&gt;Choćbyśmy nie chcieli się do Niego odzywać, choćbyśmy odeszli od Niego, On nie może cofnąć swego słowa. Nie może odwołać, zmienić swojej miłości względem nas.&lt;br /&gt;Wierność Boga wypływa z ogromu Jego miłości, Jego miłość nie pozwala Mu nas opuścić!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-1762989906650512952?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/1762989906650512952/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=1762989906650512952' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/1762989906650512952'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/1762989906650512952'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/09/zachowa-sowo.html' title='Zachować słowo...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-6674597538427622379</id><published>2008-09-23T22:26:00.014+02:00</published><updated>2008-09-23T22:38:34.990+02:00</updated><title type='text'>Idę Panie! - lecz nie poszedł!</title><content type='html'>Mogę krzywić się na tego syna, mogę źle o nim pomyśleć. Że jest wyrodnym synem, niegodnym itd. Oszukuje swego ojca, nie chce wykonać jego woli. Mamy rację. Jego postępowanie nie jest dobre!&lt;br /&gt;Ile razy my dajemy słowo, że coś zrobimy? Że jakieś zadanie wykonamy solidnie, porządnie? Ile razy dajemy słowo innym, zaświadczamy o jakimś przedmiocie, o sprzedawanym towarze, że jest w porządku, nie ma żadnych ukrytych wad. Ile warte jest nasze słowo?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje słowo! Czy jestem wierny w swoich przekonaniach? Najpierw moje słowo dawane najbliższym, rodzinie. Czy jestem wierny słowu, które wypowiadam wobec współmałżonka (-nki)? Jak spełniał zobowiązanie, które kiedyś zostało wypowiedziane podczas przysięgi małżeńskiej? Czy jestem stały i wierny w słowach wypowiadanych do innych?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A moje słowo odnośnie słowa Bożego? Gdy je usłysze w świątyni - mówię - chwała Tobie Chryste! Czy rzeczywiście biorę to Słowo do swego życia i oddaję mu chwałę. Czy może potrafię się nim zachwycić, zafascynować, rozrzewnić nad nim, mówiąc - Idę Panie pełnić Twoją wolę - a tak naprawdę idę pełnić to co dla mnie wygodne, miłe i akurat mi potrzebne?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-6674597538427622379?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/6674597538427622379/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=6674597538427622379' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/6674597538427622379'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/6674597538427622379'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/09/id-panie-lecz-nie-poszed.html' title='Idę Panie! - lecz nie poszedł!'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-7794689894489457519</id><published>2008-09-20T19:32:00.009+02:00</published><updated>2008-09-20T20:07:34.265+02:00</updated><title type='text'>Koniec wakacji...</title><content type='html'>No cóż wakacje studenckie dobiegają końca i od poniedziałku będą pojawiać się nowe notki.&lt;br /&gt;Wakacje wakacjami, ale to nie znaczy, że nic nie pisałem - trochę rzeczy się pojawiło, lecz niekoniecznie na blogu :)&lt;br /&gt;Oto wynik nawiązanej współpracy z Biblioteką Kaznodziejską:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.bkaznodziejska.pl/nr/sytuacje_duszpasterskie/rok_sw_pawla/przygotowania_do_wyprawy_rozpoczecie.html"&gt;http://www.bkaznodziejska.pl/nr/sytuacje_duszpasterskie/rok_sw_pawla/przygotowania_do_wyprawy_rozpoczecie.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.bkaznodziejska.pl/nr/sytuacje_duszpasterskie/jan_pawel_ii_wychowawca.html"&gt;http://www.bkaznodziejska.pl/nr/sytuacje_duszpasterskie/jan_pawel_ii_wychowawca.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze kazanie na 28 Niedziele zwykłą - Oczekiwanie na ucztę (niestety brak linku na razie)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czas wakacji nie był czasem całkowitego zaprzestania pracy, coś się działo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc zapraszam na blog już od poniedziałku - będą nowe i systematyczne notki, oczywiście odnośnie ewangelii na najbliższą niedzielę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tymczasem można sobie pooglądać wschód słońca obserwowany z Góry Synaj!&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248164721625856274" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SNU6AiM--RI/AAAAAAAAAfw/xp8NyhzniRY/s400/marcin+111.jpg" border="0" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-7794689894489457519?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/7794689894489457519/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=7794689894489457519' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/7794689894489457519'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/7794689894489457519'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/09/koniec-wakacji.html' title='Koniec wakacji...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SNU6AiM--RI/AAAAAAAAAfw/xp8NyhzniRY/s72-c/marcin+111.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-2613612157140069830</id><published>2008-09-05T17:12:00.004+02:00</published><updated>2008-09-05T17:33:15.153+02:00</updated><title type='text'>Miniatur Wunderland Hamburg</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-355bccec4d7e66f8" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v9.nonxt1.googlevideo.com/videoplayback?id%3D355bccec4d7e66f8%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330170600%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D4279FBA1A7F0E81B11F4A63EBF2A45F741D4B87D.1DA6E3764161AC8A3A79B172E668303A09E48FCC%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D355bccec4d7e66f8%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DkjI98SzIZdq1ybOodhr2fSIR0tM&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v9.nonxt1.googlevideo.com/videoplayback?id%3D355bccec4d7e66f8%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330170600%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D4279FBA1A7F0E81B11F4A63EBF2A45F741D4B87D.1DA6E3764161AC8A3A79B172E668303A09E48FCC%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D355bccec4d7e66f8%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DkjI98SzIZdq1ybOodhr2fSIR0tM&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;Niestety na końcu zbliżenie nie oddało, kto stał pod tym drzewem, jednak myśle, że oczy niektórych dostrzegą :) lecz pozostaje pytanie bez odpowiedzi: Co one robią pod tym drzewem???&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-2613612157140069830?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=355bccec4d7e66f8&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/2613612157140069830/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=2613612157140069830' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/2613612157140069830'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/2613612157140069830'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/09/miniatur-wunderland-hamburg.html' title='Miniatur Wunderland Hamburg'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-5003545492486850281</id><published>2008-08-12T15:56:00.005+02:00</published><updated>2008-08-12T21:08:14.293+02:00</updated><title type='text'>Water dancing with lights and music</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-e5ca5c312874a3f" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v6.nonxt4.googlevideo.com/videoplayback?id%3D0e5ca5c312874a3f%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330170600%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D4B4361D838C40E2AC61A5C5C639491A33D07917E.3A1B67CC0D26425641B629EEC0D14470C2A30CDC%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3De5ca5c312874a3f%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D2Xu6aGWTlglsXQ5etRtC46NezVI&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v6.nonxt4.googlevideo.com/videoplayback?id%3D0e5ca5c312874a3f%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330170600%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D4B4361D838C40E2AC61A5C5C639491A33D07917E.3A1B67CC0D26425641B629EEC0D14470C2A30CDC%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3De5ca5c312874a3f%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D2Xu6aGWTlglsXQ5etRtC46NezVI&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście ten krótki filmik nie odda wszystkiego!! Polecam wizytę w Hamburgu&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-5003545492486850281?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=e5ca5c312874a3f&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/5003545492486850281/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=5003545492486850281' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5003545492486850281'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5003545492486850281'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/08/water-dancing-with-lights-and-music.html' title='Water dancing with lights and music'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-1620034444864683318</id><published>2008-08-06T22:33:00.002+02:00</published><updated>2008-08-06T22:54:38.871+02:00</updated><title type='text'>Tak wakacyjnie - co można robić po ciężkim dniu pracy!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-b154187f59292103" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v17.nonxt3.googlevideo.com/videoplayback?id%3Db154187f59292103%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330170600%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D117680BE1FBE4B3A65946C882E0B513C0F2A17C9.2C70A9DC9CDEF35A501489610276745C502BB27C%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Db154187f59292103%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DkeHGKFK9hdjNxQSh8hldnk0E7pM&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v17.nonxt3.googlevideo.com/videoplayback?id%3Db154187f59292103%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330170600%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D117680BE1FBE4B3A65946C882E0B513C0F2A17C9.2C70A9DC9CDEF35A501489610276745C502BB27C%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Db154187f59292103%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DkeHGKFK9hdjNxQSh8hldnk0E7pM&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-1620034444864683318?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=b154187f59292103&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/1620034444864683318/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=1620034444864683318' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/1620034444864683318'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/1620034444864683318'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/08/tak-wakacyjnie-co-mona-robi-po-cikim.html' title='Tak wakacyjnie - co można robić po ciężkim dniu pracy!'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-116408087893204927</id><published>2008-07-31T14:48:00.017+02:00</published><updated>2008-07-31T14:57:16.571+02:00</updated><title type='text'>Niepewnosc jutra...</title><content type='html'>To nie cytat z niedzielnej ewangelii, tylko rzeczywistość wakacyjna.&lt;br /&gt;Dało się zauważyć, że od początku wakacji, systematyczność umieszczania notek - tragicznie spadła - no cóż wakacje. Może były jakieś przemyślenia, rozważania, ale czasem brakło czasu i sił, aby je przelać na blog. Od rozważań nie ma wakacji, ale są wakacje, od pisania bloga!&lt;br /&gt;Do tego czasu notki jakoś się ukazywały, ale w miesiący sierpniu nie wiem, czy będę miał dostęp do internetu, aby coś czasami napisać. Jeśli będzie dostęp, obiecuje niespodzianki ;)&lt;br /&gt;Więc pozdrawiam, wytrwałych czytelników zapraszam po wakacjach - wakacjach studenckich, wtedy powróci systematyczność!&lt;br /&gt;Wszystkich wypoczywającym - słońca, pogody, radości i szczęśliwych powrótów do domu!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-116408087893204927?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/116408087893204927/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=116408087893204927' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/116408087893204927'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/116408087893204927'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/07/niepewnosc-jutra.html' title='Niepewnosc jutra...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-8511157988352031200</id><published>2008-07-26T15:02:00.019+02:00</published><updated>2008-07-26T15:16:53.153+02:00</updated><title type='text'>Sprzedać wszystko, aby mieć skarb, perłę...</title><content type='html'>Gdy słyszy się te słowa, to ... można się załamać! Jeśli skarbem, perłą ma być dla nas Bóg, to musimy zrezygnować z wszystkich innych rzeczy, spraw w naszym życiu!&lt;br /&gt;A może trzeba spojrzeć inaczej.&lt;br /&gt;Jako chrześcijanie jesteśmy ludźmi radosnego odkrywania!&lt;br /&gt;Poznawszy wartość, jaką jest Chrystus i Jego Królestwo uwalniamy się od wszystkiego, co tak łatwo i szybko nas zadowala.&lt;br /&gt;Jako naśladowcy Chrystusa nie jesteśmy ludźmi odseparowanymi, ale przywiązanymi; istotą nie jest rezygnacja, ale doskonała zgoda z Kimś.&lt;br /&gt;Rezygnacja, umartwienie i opuszczenie są ceną do zapłaty - nie KOŃCEM doświadczenia chrześcijańskiego, radosnego doświadczenia, a nie "umartwienia".&lt;br /&gt;Zerwanie, opuszczenie, sprzedanie nie jest rezultatem, ale jest pierwszym krokiem do osiągnięcia czegoś więcej.&lt;br /&gt;W naszych poszukiwaniach prawdziwego skarbu, najpiękniejszej perły mamy ciągle uczyć się odrzucać różne imitacje, podróbki, atrapy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jezus jest dla nas skarbem jedynym, największym. &lt;em&gt;Pan jest obecny w tabernakulum z Boską i ludzką naturą. Jest tam nie dla siebie, ale dla nas; bo Jego radością jest być z ludźmi. Wie bowiem, że my, tacy, jacy jesteśmy, potrzebujemy bliskości Jego Osoby. W konsekwencji ci, którzy myślą i czują normalnie, czują, że ich ku sobie pociąga, i zatrzymują się przed Nim przy każdej okazji i tak długo, jak mogą - &lt;/em&gt;św. Edyta Stein&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-8511157988352031200?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/8511157988352031200/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=8511157988352031200' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/8511157988352031200'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/8511157988352031200'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/07/sprzeda-wszystko-aby-mie-skarb-per.html' title='Sprzedać wszystko, aby mieć skarb, perłę...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-2541332686720708983</id><published>2008-07-25T22:05:00.021+02:00</published><updated>2008-12-09T07:37:23.865+01:00</updated><title type='text'>Stając się uczniem - książeczka</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SIoysYJkwjI/AAAAAAAAAdU/AS7biVahQ0U/s1600-h/okladka.BMP"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5227046055495123506" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SIoysYJkwjI/AAAAAAAAAdU/AS7biVahQ0U/s320/okladka.BMP" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Książeczka mojego autorstwa, która została opracowana jako rozważania dla pielgrzymów duchowych Pielgrzymki Drohiczyńskiej na Jasną Górę. Może być także pomocą dla tych, którzy zadają sobie pytanie - jak być uczniem Chrystusa. Kilka rozważań napisanych do ewangelii na dni od 30 lipca do 15 sierpnia!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;W tym miejscu należą się podziękowania: (no właśnie od kogo zacząć)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;- &lt;strong&gt;ks. Zenonowi &lt;/strong&gt;- za ciągle porady, z wersji początkowej mało co ostało się do końca - układ, strona techniczna, ale także za korektę i dopiski - szczególnie te na "marginesie" innych dopisków!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;- &lt;strong&gt;Pani Annie Niewiarowskiej&lt;/strong&gt; - za cierpliwość w czytaniu i korektę pod kątem zasad języka polskiego!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;- &lt;strong&gt;Panu Maciejowi Gnyszce&lt;/strong&gt; - za korektę i ukonkretnienie tekstu - za dopiski na marginesie! i za ciągły doping ;)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Gdzie można nabyć - w wybranych, elitarnych parafiach diec. drohiczyńskiej, no i jest także możliwość nabycia bezpośrednio u autora - czyli u mnie, bądź drogą pocztową (proszę pisać na meila. :)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Fragmenty rozważań:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fragment 1 - &lt;a href="http://picasaweb.google.com/nicramch/FragmentyKsiKi/photo#5227298724852722594"&gt;&lt;img src="http://lh4.ggpht.com/nicramch/SIsYfq2y66I/AAAAAAAAAeg/kTvUwqW17oc/s144/rozw%20VI%20-%20czesc.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Fragment 2 - &lt;a href="http://picasaweb.google.com/nicramch/FragmentyKsiKi/photo#5227298726394327986"&gt;&lt;img src="http://lh4.ggpht.com/nicramch/SIsYfwmV87I/AAAAAAAAAeo/trDZJmjdsyw/s144/rozw%20XVI%20-%20czesc.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-2541332686720708983?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/2541332686720708983/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=2541332686720708983' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/2541332686720708983'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/2541332686720708983'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/07/stajc-si-uczniem-ksieczka.html' title='Stając się uczniem - książeczka'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SIoysYJkwjI/AAAAAAAAAdU/AS7biVahQ0U/s72-c/okladka.BMP' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-7099284468254330642</id><published>2008-07-24T14:12:00.018+02:00</published><updated>2008-07-24T14:26:07.390+02:00</updated><title type='text'>Skarb, perła i nie pasująca sieć!</title><content type='html'>Jakie to byłoby proste! Szukanie skarbu, poszukiwanie tej jednej, jedynej, wspaniałej perły. A może mi się nie chce, nie mam ochoty szukać. To zakłada jakiś mój wysiłek, staranie się, poruszenie się. Wyjście z tego co znam, co jest przyjemne, do czego się przyzwyczaiłem.&lt;br /&gt;Nasze siły tutaj na ziemi pożytkujemy na coś innego, zabezpieczenie swojej przyszłości. Dobra praca - dobre zarobki, poświęcenie się jej - szybki awans, odkładanie na później. Zabezpieczanie swego zdrowia, czasami przesadne. W taki czy inny sposób staramy się zabezpieczyć przyszłość. Szukanie skarbu, perły - jako symbolu Królestwa Bożego, jako Boga, jako wieczności z Nim.  (Można by się spytać - Czy Bóg, Jego Królestwo jest dla mnie skarbem?)&lt;br /&gt;Gdyby nie było sieci - która zagarnia wszystkich - to bardzo szybko i bardzo łatwo zwalnialibyśmy się z poszukiwań. Sieć - czynnik pobudzający do szukania? Ktoś może powiedzieć - taki straszak na opornych! Jak nie będziesz szukał, jeśli nie znajdziesz, jeśli nie przyjmiesz nauki, zasad Królestwa - możesz trafić w piec rozpalony, tam będzie płacz i zgrzytanie zębów!&lt;br /&gt;Salomon, król Izraela, mógł poprosić o sławę, bagactwo, o zgubę nieprzyjaciół. Jednak dla niego ważne było serce pełne rozsądku. Był wielkim królem, słynącym z mądrości. Bóg dał mu wszystko to, czego nie wypowiedział w swojej prośbie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czego ja szukam, czego oczekuję, o co proszę Boga? Co jest dla mnie skarbem? Czemu, komu oddaję swoje siły, zdolności, swoje życie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-7099284468254330642?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/7099284468254330642/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=7099284468254330642' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/7099284468254330642'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/7099284468254330642'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/07/skarb-pera-i-nie-pasujca-sie.html' title='Skarb, perła i nie pasująca sieć!'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-2060191821520355416</id><published>2008-07-19T13:15:00.037+02:00</published><updated>2008-12-09T07:37:24.020+01:00</updated><title type='text'>Bądź cierpliwy...</title><content type='html'>&lt;div&gt;Nie okazuj wobec innych zniecierpliwienia.&lt;br /&gt;Przypowieść o chwaście to jeden z najbardziej zdecydowanych tekstów odrzucających fanatyzm, nietolerancję, apokaliptyczną wściekłość, inkwizycję.&lt;br /&gt;Chwast mocno przeplata swoje silne korzenie z korzeniami pszenicy.&lt;br /&gt;Chcąc się ich pozbyć, należałoby usunąć także i dobro (lub przynajmniej możliwość narodzenia się czegoś dobrego).&lt;br /&gt;Istnieje sposób szybki, gwałtowny, brutalny, aby pozbyć się zła, które zabija także i ziarna dobra.&lt;br /&gt;Deklaruje się uroczyście, że trzeba nienawidzić grzech i kochać (lub szanować) grzeszników. Zbyt wiele przykładów z historii - nawet najnowszej - ukazuje, że w rzeczywistości nie jest to takie proste. Zawsze istnieje ryzyko, że można pozbyć się osób, nie eliminując tym posunięciem zła, a wręcz można zło umocnić, poszerzyć jego zasięg. Łudząc się, że zabrania się z nim kontaktu, popularyzuje się je. Pod pretekstem eliminowania usłych gałązek, masakruje się życie, niszczy rozwój drzewa.&lt;br /&gt;Najgorszą hipokryzją jest jednak to, że wraz z propozycją zdania ciosu złu, bardzo często pozbywamy się tego, co jest dla nas uciążliwe, co nas dręczy, co zagraża naszym ambicjom, naszym tronom lub fotelom.&lt;br /&gt;Co zrobisz, gdy jest ktoś lub coś, czego nie możemy znieść, co burzy nasz spokój? Sposób stary jak świat: przykleić mu etykietkę chwastu.&lt;br /&gt;Ktoś nie podziela jakichś wydumanych idei, przedstawia słuszną krytykę, wyraża swoje wątpliwości, proponuje inny sposób spojrzenia na pewne sprawy i inny sposób działania, inny sposób interpretacji niektórych problemów, miesza się do czyichś spraw? Jest zatem siewcą chwastu.&lt;br /&gt;Mówi się, że trzeba zająć zdecydowaną pozycję, dokonać wyboru pola. Ale nie ma żadnego pola, które byłoby obsiane tylko dobrą pszenicą.&lt;br /&gt;A jeśli chodzi o zajęcie pozycji wobec zła, zanim zajmiemy ją w stosunku do innych, powinniśmy zająć ją we własnej duszy.&lt;br /&gt;W chwili, kiedy oceniamy innych, skazujemy ich, pogardzamy nimi, uważając się za "czystych", przekształcamy się w chwast.&lt;br /&gt;Prawdziwym skandalem jest to, że niektórzy sądzą, iż okazują własną cnotę, oskarżając innych, wytykając im ich winy.&lt;br /&gt;Myślą, że są wierni, ponieważ są śledczymi (prywatnymi lub publicznymi) niewierności bliźniego.&lt;br /&gt;Prawdziwymi "działaczami nieprzyzwoitości" są ci, którzy zamiast angażować się w pokorny trud praktykowania Ewangelii (por. Mt 7, 21-23), przyjmują rolę należącą wyłącznie do Boga.&lt;br /&gt;Ci, którzy przyczyniają się do chwiejności wiary, są mistrzami wiary wyniosłej, pysznej, ostentacyjnej, nigdy nie podejmują dyskusji, ale zawsze są gotowi, aby podejrzewać innych.&lt;br /&gt;Weźmy na przykład cierpliwość - ta cierpliwość i pobłażliwość, i tolerancja, których powinniśmy się uczyć od samego Boga - nie ma jakiejś bliskiej relacji z pokorą?&lt;br /&gt;Nie reprezentuje przez przypadek jakiejś konkretnej formy "obrony życia"?&lt;br /&gt;Bóg jest cierpliwy, ponieważ "ma pieczę nad wszystkim".&lt;br /&gt;Ostatnie z dziewięćdziesięciu dziewięciu "pięknych imion Boga" zachowywanych w tradycji muzułmańskiej jest "Najcierpliwszy".&lt;br /&gt;Chrześcijanin winien nauczyć się wypowiadać to imię częściej i z większym przekonaniem.&lt;br /&gt;Przypowieść o chwaście odsyła odsyła do momentu żniw. Nikomu nie godzi się wyprzedzać podejmowania pewnych prac. W tym dniu sędzią będzie Jezus, czyli Ten, który zasiał dobą pszenicę, i umarł za wszystkich.&lt;br /&gt;Nasuwa się pewna sugestia: dopóki sam nie oddałeś życia, nie masz prawa oceniać innych.&lt;br /&gt;A konkretnie: jedyny słuszny sposób, aby nie stać się wspólnikiem zła, to wytwarzać... trochę więcej dobra.&lt;br /&gt;___________________________________&lt;br /&gt;Alessandro Pronzato, Oto Słowo Boże!, rok A&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5224688407692744674" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SIHSbNqgl-I/AAAAAAAAAdM/opZkPclsjjg/s320/pszenica.jpg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-2060191821520355416?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/2060191821520355416/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=2060191821520355416' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/2060191821520355416'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/2060191821520355416'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/07/bd-cierpliwy.html' title='Bądź cierpliwy...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SIHSbNqgl-I/AAAAAAAAAdM/opZkPclsjjg/s72-c/pszenica.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-6537239093482585932</id><published>2008-07-18T22:58:00.021+02:00</published><updated>2008-07-18T23:16:38.622+02:00</updated><title type='text'>Boli nas, że Bóg jest cierpliwy!</title><content type='html'>Dobra pszenica pozostanie dobrą, aż do dnia żniwa. Chwast także pozostanie do końca na polu. Na naszych ludzkich polach - pszenica pozostaje pszenicą, a chwast pozostaje chwastem.&lt;br /&gt;Inaczej jest na polu Pana. Chwast przemienić się może w wyborną pszenicę, a pszenica straci ziarno i stanie się bezużytecznym  źbłem! Nikt z nas nie wie, co wydarzy się jutro!&lt;br /&gt;Robotnicy nie dostali pozwolenia aby pójść i wyrwać chwasty. Pan pola nakazał im tolerować chwasty i nie pozwolił oddzielić ich od pszenicy. A nas tak bardzo denerwuje fakt, że ci najgorsi żyją obok nas i dobrze się mają - czasami nawet wydaje się nawet, że mają się lepiej od nas. Beztroskie, spokojne i wesołe życie! Bez zmartwień, kłopotów, trudności. Ich nie dopadnie jakaś choroba! "Takich to najlepiej od razu na krzesło" można usłyszeć z ust niejednego katolika!&lt;br /&gt;Uważamy się za pszenicę? - to mamy jeszcze bardziej czuwać nad sobą, czuwać nad naszą wiarą i miłością, mamy ciągle mieć na uwadze słowa Chrystusa - Kto wytrwa do końca, kto wytrwa jako pszenica do żniwa, ten będzie zbawiony! Podobnie jak Chrystus ci "pszeniczni" mają tolerować chwasty. Tolerować na polu to, co nie będzie z nimi w spichlerzu.&lt;br /&gt;A kto się uznaje za chwast? - niech wie, że czas żniwa się zbliża, że ciągle ma jeszcze czas, okazję, możliwość do poprawy. Bóg obiecuje przebaczenie jak człowiek dokona zmiany, ale nie obiecał jutrzejszego dnia.&lt;br /&gt;Tu na polu, na dole, na ziemi jest możliwe aby najgorszy chwast przemienił się w dorodny kłos pszenicznego ziarna. Tu na ziemi jest to możliwe, gdy zacznie się czas naszego żniwa, nie będziemy mogli niczego już zmienić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pan Bóg daje wszystkim szansę, Bóg daje nam szansę, abyśmy mogli do czasu żniwa - zmienić siebie, abyśmy mogli wydać dobre owoce naszego nawrócenia!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-6537239093482585932?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/6537239093482585932/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=6537239093482585932' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/6537239093482585932'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/6537239093482585932'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/07/boli-nas-e-bg-jest-cierpliwy.html' title='Boli nas, że Bóg jest cierpliwy!'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-6077719643947685341</id><published>2008-07-16T14:38:00.014+02:00</published><updated>2008-07-16T14:54:48.065+02:00</updated><title type='text'>Gdy spali... nasiał chwastu... i odszedł.</title><content type='html'>Jedno zdanie, ale jakże aktualne!&lt;br /&gt;Bóg sieje ziarno Bożego słowa. Gdy nie słuchamy Boga, nie odpowiadamy, gdy nie wchodzimy z Nim w dialog wtedy śpimy. Gdy słowo Boże nie rośnie w nas, gdy nie dbamy o nie, gdy nie wydaje owocu, śpimy. Gdy stoimy w miejscu, gdy nie mamy ochoty spotkać się z Bogiem, w Jego słowie, czy Komunii św. - ŚPIMY!&lt;br /&gt;Wtedy przychodzi nieprzyjaciel. Dzisiaj tak trudno go rozpoznać, bo przybiera maskę przyjaciela. Zachowuje się tak jakby chciał naszego dobra. Często zagłusza już od samego początku głos Boga, jest bardziej słyszalny, dostrzegalny, bardziej przemawia, nie trzeba się wysilać, aby go usłyszeć. Często podpowiada: - wszyscy tak robią! - nic złego się nie stanie! - przecież nikt tego nie widzi! - przecież musisz jakoś sobie radzić! Słyszymy jak nieprzyjaciel rozsiewa te słowa wokoło nas.&lt;br /&gt;Słyszymy i ulegamy. A wtedy ten, który podawał się za przyjaciela odchodzi. Zostajemy sami. My i nasz problem, który rozpoczął się od przygody, spróbowania, zabawy... My i on - problem taki czy inny, problem, który zaczyna nas przerastać.&lt;br /&gt;Ale nie jesteśmy sami. Siewca czeka. Ale nie w wygodnym fotelu, ale idzie ciągle za nami, idzie po grudach naszego życia. I cierpliwie czeka aż dostrzeżemy, że jest obok nas.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-6077719643947685341?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/6077719643947685341/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=6077719643947685341' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/6077719643947685341'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/6077719643947685341'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/07/gdy-spali-nasia-chwastu-i-odszed.html' title='Gdy spali... nasiał chwastu... i odszedł.'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-4689810290241257853</id><published>2008-07-11T22:08:00.040+02:00</published><updated>2008-07-11T23:00:38.742+02:00</updated><title type='text'>Słowo Boga</title><content type='html'>Co możemy wyczytać z pierwszego czytania?&lt;br /&gt;1. Bóg posyła Słowo - konkretne zadanie i dobrze określony odbiorca.&lt;br /&gt;Bóg nie przemawia w taki sposób, jak większość wielkich tej ziemi - którzy chcą podtrzymywać dialog, dyskusję. Bóg przemawia, ponieważ ma coś do powiedzenia, do zakomunikowania. Ponieważ chce, abyśmy wiedzieli, co jest drogie Jego sercu. I ma w myślach ściśle określone osoby. Zwraca się do kogoś precyzyjnie. Wzywa konkretnie.&lt;br /&gt;2. To przesłanie wymaga odpowiedzi.&lt;br /&gt;Każdy z nas musi odpowiedzieć. Tylko wtedy mogę powiedzieć, że słuchałem, zrozumiałem, kiedy odpowiem.&lt;br /&gt;Niektórzy oceniają drugich przez pryzmat - skrzynki pocztowej. Osoba ważna, słynna, lub jakakolwiek inna  - jeśli nie odpowiada na list, jest tylko nędznikiem, kimś, kto nie ma za grosz szcunku, chociażby miał tysiąc wytłumaczeń jak najbardziej usprawiedliwiających.&lt;br /&gt;Myśląc o naszych relacjach z Bogiem, często to my jesteśmy takimi nędznikami. Niestety większa część Jego listów, przesłań, słów - została pogrzebana. Jeszcze nie zdążyliśmy odpowiedzieć. A ilość Jego listów do każdego z nas rośnie w zastraszającym tempie.&lt;br /&gt;3. Odpowiedź nie może być wymijająca ani po mojej myśli, nie powinna dawać możliwości wyboru. To nie my określamy, jaki efekt ma osiągnąć Słowo, on jest określony przez Tego, który je do nas kieruje.&lt;br /&gt;Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, gdzie spadnie ziarno i co z niego wyrośnie. To Bóg o tym decyduje!&lt;br /&gt;Może zabraknąć odpowiedzi, może być ona niewystarczająca, nieodpowiadająca pragnieniom Boga, może być śmieszna wobec wielkości planu Boga.&lt;br /&gt;Istnieje także Słowo, które może powrócić do nieba puste, bez odpowiedzi, bez efektu.&lt;br /&gt;4. &lt;em&gt;Szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Nie wystarczy mieć tylko oczy i uszy.&lt;br /&gt;Oczy są "szczęśliwe", jeśli widzą, a uszy jeśli słyszą, czyli jeśli umieją być otwarte. Także nasz rozum i nasze serce są "szczęśliwe" tylko wówczas, kiedy mają odwagę rozumieć i nie starają się pojąć czegoś innego.&lt;br /&gt;________________________________________&lt;br /&gt;Alessandro Pronzato, Oto Słowo Boże! rok A&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-4689810290241257853?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/4689810290241257853/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=4689810290241257853' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/4689810290241257853'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/4689810290241257853'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/07/sowo-boga.html' title='Słowo Boga'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-5695685062257612932</id><published>2008-07-10T22:51:00.015+02:00</published><updated>2008-07-10T23:07:13.408+02:00</updated><title type='text'>Przemiana skały, drogi, cierni.....</title><content type='html'>Dlaczego więc, powiedz mi , większość ziarna zginęła? Nie z winy tego, co siał, ale z winy roli, na którą ziarno padło, to znaczy z winy duszy, która go słucha. Ale dlaczego (Chrystus) nie mówi, że jedno ziarno przyjęli lekkomyślni i stracili je, inni - bogacze - zdusili je, inni znowu - zniewieściali - zdradzili je? Nie chce ich zbytnio dotknąć lub pogrążyć w zwątpieniu, ale naganę zostawia sumieniu słuchających.&lt;br /&gt;Ale jaki był sens, powiesz, aby siać pomiędzy ciernie, na skale, przy drodze? Jeśli chodzi o posiew na ziemi, byłoby to rzeczywiście rzeczą nierozumną, ale gdy chodzi o duszę i o naukę, zasługuje to nawet na pochwałę. Gdyby to uczynił rolnik, słusznie by go zganiono: niepodobna bowiem, by skała stała się ziemią, aby droga przestała być drogą, a ciernie przestały być cierniami, ale gdy w grę wchodzą sprawy duchowe, rzecz ma się zupełnie inaczej.&lt;br /&gt;Skała bowiem może się zmienić i stać się ziemią, drogę można zamknąć dla przechodniów, by stała się tłustą rolą, ciernie można powyrywać, aby ziarno wydało plon bez przeszkody. Gdyby to było rzeczą niemożliwą, nie siałby. A jeśli nawrócenie nie nastąpiło u wszystkich, to nie była wina siewcy, ale tych, którzy nie chcieli się nawrócić. Siewca uczynił to, co do Niego należało, a jeśli oni zdradzili i zmarnowali, co od Niego otrzymali, to Ten, który okazał tak wielką miłość, jest bez winy.&lt;br /&gt;_______________________&lt;br /&gt;św. Jan Chryzostom, Homilia na temat Ewangelii św. Mateusza.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-5695685062257612932?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/5695685062257612932/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=5695685062257612932' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5695685062257612932'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5695685062257612932'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/07/przemiana-skay-drogi-cierni.html' title='Przemiana skały, drogi, cierni.....'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-5558863724753899684</id><published>2008-07-09T22:28:00.015+02:00</published><updated>2008-07-09T22:49:02.232+02:00</updated><title type='text'>Bóg ciągle sieje...</title><content type='html'>Każdy dzień, każda chwila, każdy moment...&lt;br /&gt;Wszystko co się ze mną dzieje, jest za Jego sprawą...&lt;br /&gt;Tak trudno niekiedy w naszym życiu dostrzec działanie Boga.&lt;br /&gt;Będąc na Mszy św. słuchamy czego chce nas nauczyć, co nam chce przekazać. Czy nie jest to tylko piękna teoria? Czy rzeczywiście staramy się nie uronić ani jednego słowa ze słyszanych czytań? Wtedy mówi do mnie Bóg, do mnie osobiście czy o tym wiem, czy o tym pamiętam? Jak się przygotowuję do słuchania? Wpadanie w ostatniej chwili, rozmowa z najbliższymi nie służy skupieniu i późniejszemu zapamiętaniu. Czy jestem w stanie przypomieć sobie główną myśl czytań z poprzedniej niedzieli, może jakieś jedno zdanie?&lt;br /&gt;Bóg mówi nie tylko poprzez słowo odczytane w kościele, czy prywatną lekturę Pisma Świętego. Często spotkanie z jakąś osobą, lektura książki, wydarzenie z naszego życia - przez to wszystko może do nas mówić Bóg. On ciągle o nas się troszczy, On postara się aby w końcu jakieś ziarno padło na dobrą glebę, aby mogło wydać obfity plon. Abyśmy wydali godne owoce naszego nawrócenia - zwrotu naszego życia w kierunku nieba, w kierunku Boga.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-5558863724753899684?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/5558863724753899684/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=5558863724753899684' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5558863724753899684'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5558863724753899684'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/07/bg-cigle-sieje.html' title='Bóg ciągle sieje...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-3898772717384114979</id><published>2008-07-07T22:05:00.025+02:00</published><updated>2008-12-09T07:37:24.177+01:00</updated><title type='text'>Rozrzutny siewca!</title><content type='html'>&lt;div&gt;Takiego siewcę trudno dzisiaj spotkać - rolnik bardzo uważnie sieje ziarno na przygotowaną glebę. Nikt nie zachowuje się jak ten siewca z ewangelii. To czysty przypadek gdy ziarno spadnie na drogę, na miejsce skaliste, między ziele (np. na miedzę). Gdy nawet tak się stanie - rolnik nie wiąże z nim żadnych nadziei - po prostu idą na stracenie.&lt;br /&gt;Dziwny jest ten siewca z przypowieści. Przecież wiadome, że żadne ziarno nie zapuści korzenia i nie urośnie na drodze - nawet polnej! Także na skale żadne ziarno nie wyda owocu. Podobny los będzie gdy ziarno padnie pomiędzy chwasty, trawy.&lt;br /&gt;Hojny, bardzo hojny jest ten siewca.&lt;br /&gt;Bóg dla nas chce uczynić wszystko. Różną glebą jesteśmy dla słowa Bożego! Może są okresy w naszym życiu, gdy jesteśmy drogą, skałą, miejscem zarośniętym przez chwasty... i czasem stajemy się tą dobrą, uprawioną glebą!&lt;br /&gt;A On ciągle mówi do nas, nie krzyczy, nie karci - ale delikatnie ZAPRASZA - ciągle nam proponuje - JEŚLI CHCESZ&lt;br /&gt;Jeśli uporałeś się z chwastami-grzechami swego życia...&lt;br /&gt;Jeśli skruszyłeś skamielinę swego serca i otworzyłeś się na drugich...&lt;br /&gt;Jeśli nie czekasz aż ktoś przyjdzie do ciebie, tylko sam idziesz po drodze do innych...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli zacząłeś "uprawiać" swoje życie, wyrywać chwasty, usuwać kamienie, jeśli starasz się aby jak najlepiej przygotować się do słuchania słowa w kościele i rzeczywiście słuchasz Boga - wtedy możesz być pewien, że to Słowo wyda w twoim życiu obfity plon!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5220370408278042386" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SHJ7OkVfpxI/AAAAAAAAAcs/c5tR-LfjPOU/s320/siewca.bmp" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-3898772717384114979?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/3898772717384114979/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=3898772717384114979' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/3898772717384114979'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/3898772717384114979'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/07/rozrzutny-siewca.html' title='Rozrzutny siewca!'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SHJ7OkVfpxI/AAAAAAAAAcs/c5tR-LfjPOU/s72-c/siewca.bmp' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-3300138142160841794</id><published>2008-07-04T22:16:00.019+02:00</published><updated>2008-07-04T22:37:52.955+02:00</updated><title type='text'>Weźcie jarzmo i bądźcie pokorni i cisi...</title><content type='html'>Przychodząc do Chrystusa chcemy, aby On dał nam zdrowie, aby dał szczęście i spokój w rodzinie. Bardzo często uważamy Go za takiego dobrego czarodzieja, który winien spełniać nasze zachcianki. Chrystus chce nas pokrzepić, ale w jednym celu! Abyśmy mieli siłę do przyjęcia jarzma od Chrystusa! On sam nas zapewnia, że to jarzmo jest słodkie, a brzemię lekkie. Jest ono takie jeśli jesteśmy przy Chrystusie, jeśli jarzmo Jego nauki, wskazań chcemy nieść razem z Nim. Aby nie ustawać w drodze pod ciężarem naszych obowiązków, które chcemy solidnie wypełniać /domowych, zawodowych/. Aby nie złamać się pod ciężarem choroby czy jakiegoś doświadczenia. To właśnie w naszym utrudzeniu, biedzie mamy podążać do Tego, który chce nas pokrzepiać. U Niego mamy szukać sił do słuchania Jego nauki, do postępowania według jej zasad.&lt;br /&gt;A przy tym wszystkim mamy zachować spokój, mamy być cisi i pokorni. Mamy naśladować Jezusa - Tego cichego Baranka, którego wiedli na ukrzyżowanie, a On nie otworzył ust swoich!&lt;br /&gt;A my chcemy trąbić wszystkim o naszych niepowodzeniach, o przeciwnościach, kłopotach, które nas spotykają. Szukamy pocieszenia rady, wylewamy swoje żale.&lt;br /&gt;Tak trudno przyjąć wolę Bożą do swojego życia! Tak trudno się z nią pogodzić!&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Przyjdźcie - pokrzepię!&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Bierzcie jarzmo - uzcie się ode Mnie!&lt;/strong&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-3300138142160841794?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/3300138142160841794/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=3300138142160841794' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/3300138142160841794'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/3300138142160841794'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/07/wecie-jarzmo-i-bdcie-pokorni-i-cisi.html' title='Weźcie jarzmo i bądźcie pokorni i cisi...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-5759822070141446791</id><published>2008-07-03T21:07:00.021+02:00</published><updated>2008-07-03T21:40:08.498+02:00</updated><title type='text'>Przyjdźcie do Mnie utrudzeni i obciążeni...</title><content type='html'>Poznając Jezusa mam do Niego zdążać! Mam iść śmiało z całym swoim bagażem. A nade wszystko z tym co jest dla mnie trudnością, co zadaje mi ból, co mi przeszkadza. Może będą to trudności rodzinne, niezrozumienie z najbliższymi, kłopoty w pracy zawodowej. Z tym wszystkim mam przyjść do Jezusa, On sam nas do tego zachęca.&lt;br /&gt;On chce nas pokrzepić. On chce dodać nam sił, On podczas każdej Mszy św. mówi - Bierzcie i jedzcie - karmcie się, abyście mieli siły. Każda Msza to zaproszenie Jezusa, na które mamy odpowiadać świadomi własnej słabości i naszych grzechów. Utrudzeni obowiązkami, utrudzeni życiem, obciążeni wadami, złymi przyzwyczajeniami mamy gromadzić się wokół Jezusa i u Niego szukać pokrzepienia.&lt;br /&gt;On na nas czeka i chce nam pomóc, czy Mu  pozwolimy zależy tylko od nas.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-5759822070141446791?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/5759822070141446791/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=5759822070141446791' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5759822070141446791'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5759822070141446791'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/07/przyjdcie-do-mnie-utrudzeni-i-obcieni.html' title='Przyjdźcie do Mnie utrudzeni i obciążeni...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-7028055429837728372</id><published>2008-07-01T22:21:00.002+02:00</published><updated>2008-07-01T22:33:34.889+02:00</updated><title type='text'>Odkrywać zakryte.</title><content type='html'>Może warto się zastanowić, czy staram się odkrywać Boga, staram się Go poznawać?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy młodzież ma jakiegoś idola, wie o nim wszystko, zna wiele dat, wydarzeń z jego życia. Gdy spotykają się ze sobą, rozmawiają o Idolu, ekscytują się wydarzeniami z jego życia. Po prostu ta osoba jest dla nich ważna - chcą poznać, wiedzieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy Bóg jest dla nas takim idolem? Czy może w swoim rozwoju religijnym zatrzymałem się na poziomie dziecka z I komunii, czy może na poziomie bierzmowania. Nieustannie powinniśmy rozwijać swoją wiarę, ciągle budować właściwy obraz Boga. Może trzeba przebudować, zmienić swoją wizję Boga?  Jak? Mamy wiele możliwości od książki do internetu. Możemy i powinniśmy czytać Pismo święte - aby poznać historię działania Boga w historii ludzkości. W zasięgu naszych rąk winny być wartościowe książki, czasopisma religijne.  Także nasza obecność w kościele, słuchanie czytań i  kazania to sposób na poznawanie swojej wiary. W internecie jest coraz więcej stron o tematyce religijnej. Kiedyś młoda osoba była w lekkim szoku, gdy dowiedziała się, że pośród różnych stron można znaleźć strony o spowiedzi, o modlitwie! Znak, że nigdy tego nie widziała, bądź nie szukała.&lt;br /&gt;Mamy tyle możliwości, aby wzrastać, aby poznawać Boga i siebie.&lt;br /&gt;Tylko od nas samych zależy czy z tych możliwości skorzystamy...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-7028055429837728372?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/7028055429837728372/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=7028055429837728372' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/7028055429837728372'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/7028055429837728372'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/07/odkrywa-zakryte.html' title='Odkrywać zakryte.'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-1189897095624584982</id><published>2008-06-30T22:44:00.016+02:00</published><updated>2008-06-30T23:03:10.836+02:00</updated><title type='text'>Zakryte i objawione</title><content type='html'>Nie lubimy, gdy ktoś przed nami coś ukrywa. Nie lubimy, gdy ktoś rozmawia szeptem w towarzystwie. Lubimy dociekać, poznawać. Chcemy znać reguły, zasady całego wszechświata i najmniejszej jej częsteczki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bóg objawił " te rzeczy" prostaczkom, można powiedzieć - wszystkim ludziom. Bo jeśli prostaczek może je zrozumieć, to tym bardziej osoba wykształcona. "Te rzeczy" - wyjaśniają nam poprzedzające wersety - Jezus nie pochwala tych, którzy widzą znaki, cuda, a nie zmieniają się, nie pokutują - nie zmieniają swoich zwyczajów, postępowania. "Te rzeczy" - to obecność Jezusa, to przyjście wraz z Nim Jego Królestwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy jestem prostaczkiem, czy uważam się za uczonego - jestem wezwany do poznawania Jezusa, Jego Królestwa. Mam to czynić dzięki łasce Bożej, bo to On nas wspomaga, abyśmy wnikali i wszystko dobrze zrozumieli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Możemy uczynić pewną parafrazę: Rób, co w twojej mocy, abyś dzięki swoim siłom poznał Boga i Jego Królestwo, i proś usilnie Boga, aby to poznanie było możliwe dzięki Jego łasce.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-1189897095624584982?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/1189897095624584982/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=1189897095624584982' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/1189897095624584982'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/1189897095624584982'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/06/zakryte-i-objawione.html' title='Zakryte i objawione'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-2031522579395672701</id><published>2008-06-26T21:00:00.016+02:00</published><updated>2008-06-26T21:11:04.385+02:00</updated><title type='text'>Rok św. Pawła 28 czerwca 2008/2009</title><content type='html'>Szaweł z Tarsu, zagorzały prześladowca chrześcijan i niestrudzony głosiciel Dobrej Nowiny. Prawowierny faryzeusz, bardzo dokładny w przestrzeganiu przykazań, przepisów i zasad starotestamentalnych. Często ten okres życia św. Pawła przekreśla się, niektórzy chcieliby go wykreślić z kart Pisma Świętego. Ale trzeba zwrócić uwagę na jeden aspekt.&lt;br /&gt;Szaweł był gorliwy, był wierny Bogu, dla niego chrześcijanie byli bluźniercami, byli nową kolejną sektą. To wszystko kłóciło się z Bogiem, które poznał w Jerozolimie  u rabina Gamaliela. Siał postrach wśród chrześcijan.&lt;br /&gt;Od spotkania z Chrystusem na drodze do Damaszku - zmienia się. Poznawszy Jezusa zaczyna Jemu służyć, zaczyna z taką samą gorliwością głosić Jego naukę. Z prześladowcy chrześcijan stał się wśród nich gorliwym apostołem Chrystusa.&lt;br /&gt;Niestrudzony misjonarz. Tropiony i prześladowany przez przeciwników do końca swego życia. Ortodoksyjni Żydzi traktowali go jako odstępcę, a uczniowie Jezusa wątpili na początku w szczerość intencji i w nawrócenie, później zaś ufali mu i kochali go.&lt;br /&gt;Doświadczał ustawicznej walki - także z sobą samym - ale pozostał bez reszty oddany Bogu. Miał wielkie serce, umysł i szlachetność duszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest dla nas przykładem jak mamy bezgranicznie oddać się temu w co wierzymy. Oddać się Bogu. Poświęcić wszystko i dać Jemu wszystkie swoje siły i zdolności. Aby być jak najlepszym narzędziem w Jego rękach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-2031522579395672701?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/2031522579395672701/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=2031522579395672701' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/2031522579395672701'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/2031522579395672701'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/06/rok-w-pawa-28-czerwca-20082009.html' title='Rok św. Pawła 28 czerwca 2008/2009'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-4543667840814527256</id><published>2008-06-25T23:21:00.030+02:00</published><updated>2008-06-25T23:38:22.278+02:00</updated><title type='text'>Święci Apostołowie</title><content type='html'>Czy z ich historii życia należałoby wykreślić, delikatnie powiedziawszy, ciemniejsze karty?&lt;br /&gt;św. Piotr - porywczy rybak jeden z pierwszych powołanych, dla którego Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, ale także ten, który trzykrotnie się zapiera mistrza, ucieka spod krzyża. Dlaczego ewangelia nie ukrywa tych faktów. Czy nie lepiej by było, gdyby Kościół był kierowany przez człowieka bez skazy? Pierwszy Papież, ten, który dostał klucze - okazał się człowiekiem słabym, grzesznym, bojaźliwym - "Nie znam tego człowieka!"&lt;br /&gt;św. Paweł - zagorzały faryzeusz, który prześladował młody Kościół, prześladował samego Jezusa - "Dlaczego Mnie prześladujesz?" Nawrócony w drodze do Damaszku, gdzie jechał więzić i zabijać wyznawców Chrystusa! Czy nie lepiej byłoby tą historię zamienić na jakąś świętszą? Oto młody Szaweł poznaje chrześcijan - następuje szybkie nawrócenie i idzie głosić Chrystusa po krańce ówczesnego świata. Piękniejsze, ładniejsze, po co ta krew, prześladowanie.&lt;br /&gt;Te ciemne karty (o przypadku św. Pawła w najbliższym czasie - jego karta nie jest taka ciemna) są potrzebne nam, tu i teraz! Oni byli zwykłymi ludźmi takimi jak my. Odczuwali radość, wesele, ale także lęk, bojaźń. Ale umieli to pokonać. Umieli pokonać swoje słabości. Tam gdzie jest grzech, tak jeszcze więcej Bożej łaski - czyli tam jeszcze bardziej wkracza Jezus. Aby pomóc, aby podnieść. Wszystko można wtedy zmienić, poprawić. Można czynić to, co wcześniej wydawało się niemożliwe!&lt;br /&gt;Gdyby nie było tych ciemnych stron na kartach Pisma św., moglibyśmy pomyśleć, że my jesteśmy za słabi, za grzeszni, aby iść za Chrystusem. Ale mając takie przykłady życia widzimy, że także my możemy dokonać zmiany naszego życia!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-4543667840814527256?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/4543667840814527256/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=4543667840814527256' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/4543667840814527256'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/4543667840814527256'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/06/wici-apostoowie.html' title='Święci Apostołowie'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-1152071475876170924</id><published>2008-06-24T21:31:00.004+02:00</published><updated>2008-06-24T21:40:04.666+02:00</updated><title type='text'>Za kogo ludzie Mnie uważają? I za kogo wy Mnie uważacie?</title><content type='html'>To pytanie często powraca w ewangelii. Co więcej powinniśmy sami je sobie często stawiać!&lt;br /&gt;KIM JEST DLA MNIE JEZUS?&lt;br /&gt;Od naszej szczerej odpowiedzi, dużo zależy.&lt;br /&gt;Chrystus jest jednym z pierwszych ankieterów - pyta, co ludzie o Nim sądzą? Apostołowie mówią, co słyszeli. My także dzisiaj możemy posłuchać a potem powiedzieć. Według jednych to bajka, wymysł księży, inni powiedzą wspaniały nauczyciel, ktoś dopowie - rewolucjonista, który przelał tylko jedną krew - swoją.&lt;br /&gt;Jezus sięga dalej: A  wy za kogo Mnie uważacie? On chce wiedzieć co ja, co ty, co każdy z nas o Nim myśli. KIM JEST DLA KAŻDEGO Z NAS?&lt;br /&gt;Chodzimy do kościoła, uczestniczymy w nabożeństwach, spowiadamy się, przystępujemy do Komunii. Śpiewamy pieśni, co raz kupimy czasopisma katolickie - to jest odpowiedź na to pytanie. Ale nie jest ona pełna! Nasza odpowiedź na to pytanie - to całe nasze życie. Zachowanie w domu rodzinnym, postępowanie w zakładzie pracy, bycie z innymi. Ta nasza odpowiedź ma mieć ogromny wpływ na nasze myślenie, na nasze czyny i słowa.&lt;br /&gt;Odpowiadać na to pytanie możemy każdego dnia. Odpowiedź życiem zależy tylko od nas.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-1152071475876170924?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/1152071475876170924/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=1152071475876170924' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/1152071475876170924'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/1152071475876170924'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/06/za-kogo-ludzie-mnie-uwaaj-i-za-kogo-wy.html' title='Za kogo ludzie Mnie uważają? I za kogo wy Mnie uważacie?'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-4487619127016517781</id><published>2008-06-21T18:44:00.020+02:00</published><updated>2008-06-21T19:03:04.958+02:00</updated><title type='text'>Do każdego, kto przyzna się do Mnie przed ludźmi...</title><content type='html'>Przyznanie się do Chrystusa, przyznanie, że jestem chrześcijaninem, uczniem Chrystusa. Cóż trudnego! Modlitwa, udział we mszy świętej, procesji na Boże Ciało, święconka na Wielkanoc, opłatek na Boże Narodzenie. To wydaje się proste, no cóż w taki sposób to każdy z nami się przyznaje.&lt;br /&gt;Rozpoczęcie podróży czy to swoim samochodem, czy autobusem, pociągiem, samolotem - uczynienie znaku krzyża. To już nie jest takie łatwe - co powiedzą, jak pomyślą.&lt;br /&gt;Bycie w restauracji - znak krzyża, czy krótka modlitwa przed posiłkiem. To już jest wielkie wyrzeczenie i trudność z naszej strony.&lt;br /&gt;Przejście, przejazd obok kapliczki, krzyża czy minięcie kościoła - znak krzyża.&lt;br /&gt;Ktoś powie, to tylko zewnętrzne znaki. Inny doda, Boga trzeba chwalić sercem, duszą itd. "Wejdź do swej izdebki i módl się w ukryciu." - A św. Jakub doda: "Wiara bez uczynków martwa jest i równa jest niewierze".&lt;br /&gt;A jak reagujemy gdy ktoś mówi o Kościele? Czy mamy świadomość, że Kościół to my, że każdy z nas tworzy Kościół i jest za Niego odpowiedzialny?  Co mówię o Kościele swoim życiem, słowem, przykładem. Co mówię swoim najbliższym, swojej rodzinie, jaki daję przykład! Czy staram się przyznawać do Boga, wiary?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-4487619127016517781?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/4487619127016517781/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=4487619127016517781' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/4487619127016517781'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/4487619127016517781'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/06/do-kadego-kto-przyzna-si-do-mnie-przed.html' title='Do każdego, kto przyzna się do Mnie przed ludźmi...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-6269362389841902127</id><published>2008-06-20T23:09:00.014+02:00</published><updated>2008-06-20T23:21:25.824+02:00</updated><title type='text'>Uczyń mnie, o Panie, świadkiem Twojej Ewangelii!</title><content type='html'>Udziel mi odwagi, abym nie zaprzeczał, że znam Ciebie, kiedy przyjaciele, śmiejąc się, będą mówili o Tobie jako o micie, a o Twoich naśladowcach jako o ludziach wyobcowanych.&lt;br /&gt;Udziel mi siły, abym nie przeląkł się, kiedy dostrzegę, że żyć zgodnie z Twoim nauczaniem może oznaczać być przegranym, a także, kiedy z tego powodu zamknie się przede mną wiele dróg w życiu społecznym.&lt;br /&gt;Udziel mi radości bycia z Tobą, gdy zostanę opuszczony przez przyjaciół, którzy modlitwę i Eucharystię uważają za stratę czasu.&lt;br /&gt;Udziel mi łaski niezależności od każdej ludzkiej opinii, abym nie wstydził się Ewangelii, kiedy wierność jej zakłada jednocześnie bycie innym, oznacza bycie odmiennym w tym wielkim tłumie, który tworzy opinię i zwyczaje.&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Uczyń mnie, o Panie, świadkiem Twojej Ewangelii!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;___________________________________&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Lectio divina na każdy dzień, Niedziele okresu zwykłego rok A&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-6269362389841902127?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/6269362389841902127/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=6269362389841902127' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/6269362389841902127'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/6269362389841902127'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/06/uczy-mnie-o-panie-wiadkiem-twojej.html' title='Uczyń mnie, o Panie, świadkiem Twojej Ewangelii!'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-8824664474051813694</id><published>2008-06-18T22:33:00.018+02:00</published><updated>2008-06-18T22:46:43.463+02:00</updated><title type='text'>Jesteście ważniejsi niż wiele wróbli...</title><content type='html'>Jeśli na serio podejmę trud kroczenia za Jezusem, muszę się liczyć, że będzie to dużo kosztować, wiele, może nawet i życie.&lt;br /&gt;Ale Jezus nas zapewnia, że jesteśmy dla niego bardzo ważni, Jego troska o nas, o nasze dobro jest ogromna.&lt;br /&gt;Może wydaje się nam, że skoro na świecie jest tyle ludzi, to jak Bóg nas zauważa. Czy jesteśmy w tłumie miliardów ludzi, czy bylibyśmy na świecie całkiem sami, albo ty, albo ja, miłość Boga względem nas nie zmieniłaby się, bo już teraz jest maksymalna.&lt;br /&gt;Bóg mnie widzi, zauważa, troszczy się tak jakbym był sam na świecie.  Policzył nawet włosy na mojej głowie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy potrafię mu zaufać? Czy potrafię zaufać właśnie Bogu? Chyba łatwiej nam zaufać dentyście, lekarzowi, murarzowi, architektowi... Wsiadamy do autobusu, kolei, samolotu ufając kierowcom, pilotom. Tylko gdy potrzeba zaufać Bogu, powierzyć sie w Jego ręce, trudno, czasem bardzo trudno, szczególnie wtedy gdy pod wiatr, pod górkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesteśmy tylko ludźmi, słabymi ludźmi, nieufnymi ludźmi. Ale możemy i powinniśmy się przemieniać, nie swoją mocą, nie swoim wysiłkiem, ale łaską i pomocą Tego, dla którego jesteśmy najważniejsi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;____________________________&lt;br /&gt;Zajączek zaczał pisać prace magisterską. Temat pracy: &lt;em&gt;Głupota wilka&lt;/em&gt; - nie spodobał się wilkowi! Więc zajączka za drzewo i zamierza sie do bicia. Słuchać jedno uderzenie i wilk ze skowytem wylatuje zza drzewa i ucieka w popłochu. Wychodzi niedźwiedź i mówi: Nie ważne kto pisze prace, ale ważne kto jest promotorem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy z nas pisze swoje życie w taki czy inny sposób, ale często zapominamy, że mamy takiego promotora, że nic złego nie może nam się przydarzyć!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-8824664474051813694?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/8824664474051813694/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=8824664474051813694' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/8824664474051813694'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/8824664474051813694'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/06/jestecie-waniejsi-ni-wiele-wrbli.html' title='Jesteście ważniejsi niż wiele wróbli...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-1948024965917973991</id><published>2008-06-17T23:04:00.005+02:00</published><updated>2008-06-17T23:23:46.954+02:00</updated><title type='text'>Ten, który ciało i duszę może zatracić w piekle.</title><content type='html'>Mam odczuwać Boży lęk. Co to znaczy? Mam bać się Boga? Mam się go lękać? Czy może mam się bać kary za moje złe czyny?&lt;br /&gt;Dziecko, które napsociło podbiega do matki, gdy widzi łzy. Chce ją przeprosić, pocieszyć. Mówi, że już będzie grzeczne, posłuszne. Nie chce ponownie skrzywdzić. Nie chce być powodem łez. Nie chce odrzucić miłości swojej matki. Będzie robić wszystko, aby zawsze na twarzy matki był uśmiech.&lt;br /&gt;Dar bojaźni Bożej. Boję się obrazić Boga, boję się odrzucić Jego miłość, Jego łaskę. Nie dlatego, że może mnie za to spotkać kara, ale dlatego, że Bóg jest moim najlepszym Ojcem i kocha mnie ponad wszystko. Nie chcę, aby na Jego twarzy pojawił się smutek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam lękać się tego, który może mnie zatracić w piekle. Który może odebrać mi życie. Choż może mi się zdawać, że to będzie pełnia życia... Tylko gdzie tej pełni pragnę i oczekuję?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-1948024965917973991?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/1948024965917973991/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=1948024965917973991' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/1948024965917973991'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/1948024965917973991'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/06/ten-ktry-ciao-i-dusz-moe-zatraci-w.html' title='Ten, który ciało i duszę może zatracić w piekle.'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-8833166018402694102</id><published>2008-06-16T15:03:00.007+02:00</published><updated>2008-06-16T15:47:20.513+02:00</updated><title type='text'>Nie bójcie się ludzi...</title><content type='html'>lub "Co ludzie powiedzą?" Do jakiej grupy mnie zakwalifikują. Czy zostanę określony jako postępowiec, czy może jako katol, jako moher? Zwracamy uwagę na słowa innych. Często nasze życie religijne tworzymy w taki sposób aby nikomu nie podpaść, aby nie dostać żadnej łatki. Staramy się zachować dobre kontakty ze wszystkimi, chcemy aby nas wszyscy akceptowali.&lt;br /&gt;A przecież nasze postępowanie musi być klarowne, jasne. Nasze czyny winny iść za naszą wiarą. Przyznanie się do Boga to konkretne czyny, które wypływają z wiary. Nie ma innej opcji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jezus mówi - nie musisz obawiać się co o tobie powiedzą ludzie, jak ciebie ocenią, co o tobie będą mówić, głosić, pisać. Mówi także ostre słowa - niektórzy zechcą zabić nasze ciała, nasze dobre imię, zechcą nas zniszczyć, ale nie musimy się ich bać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Musimy odczuwać Boży lęk przed odrzuceniem Boga, przed zatratą naszej duszy, przed utratą drogi prowadzącej do Boga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;__________________&lt;br /&gt;Dzisiaj siódma rocznica święceń, proszę o krótką modlitwę o potrzebne łaski!! Z góry dziękuję!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-8833166018402694102?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/8833166018402694102/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=8833166018402694102' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/8833166018402694102'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/8833166018402694102'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/06/nie-bjcie-si-ludzi.html' title='Nie bójcie się ludzi...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-5209065581781305627</id><published>2008-06-13T23:17:00.010+02:00</published><updated>2008-06-13T23:28:40.702+02:00</updated><title type='text'>Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie...</title><content type='html'>To zdanie często słyszą kapłani, przy różnych sytuacjach. Powtarzają go ludzie wierzący - gorący, ale też letni, no i oczywiście najbardziej ci zimni. No cóż zachowują się jak ci, wspomniani niedawno - co znają datę końca świata, znaczy się ci co tam myśleli, bo jakby znali, to bym tego nie mógł pisać i wogóle.&lt;br /&gt;Jest to zdanie pochodzące z 10 rozdziału ewangelii Mateusza, wersetu ósmego. Najczęściej ludzie, którzy je powtarzają tłumaczą, że księża powinni żyć miłością i powietrzem, a jeszcze najlepiej zaradzić pladze głodu, płacić podatki (bo niby nie płacą) i wogóle wszystko rozdać dla biednych, a np. spać na słomie pod kościołem.&lt;br /&gt;Nie chce wchodzić w zawiłości, ale czasami może jest w tym troche prawdy, że tzw. "stawki" za posługi duszpasterskie są wysokie. Nie można wszystkich brać pod jedną linijkę, ani jednych, ani drugich. Ci, którzy często cytują ten urywek (Mt 10, 8) nie patrzą dalej (Mt 10, 10), który mówi: &lt;em&gt;Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski! Wart jest bowiem robotnik swej strawy&lt;/em&gt;. Szkoda, że tego fragmentu nie ma we fragmencie ewangelii niedzielnej. Przypis w Biblii Tysiąclecia mówi: &lt;em&gt;apostoł ma zaufać Bogu i oddać się całkowicie głoszeniu Ewangelii. Wierni są zobowiązani troszczyć się o jego sprawy doczesne.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Czyż coś więcej trzeba dodawać? Do słów Jezusa?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-5209065581781305627?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/5209065581781305627/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=5209065581781305627' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5209065581781305627'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/5209065581781305627'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/06/darmo-otrzymalicie-darmo-dawajcie.html' title='Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-7011400989118165532</id><published>2008-06-12T09:10:00.021+02:00</published><updated>2008-12-09T07:37:24.419+01:00</updated><title type='text'>Natasha St-Pier, Tu trouveras</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SFDRhTa6qoI/AAAAAAAAAcM/yWfd2SCRswE/s1600-h/Natasha.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5210895138946722434" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SFDRhTa6qoI/AAAAAAAAAcM/yWfd2SCRswE/s200/Natasha.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawno temu słyszałem tę piosenkarkę, a pare dni temu odkryłem ją znowu, nawet udało się znaleźć tłumaczenie jednej z ciekawszych piosenek, co więcej znając treść - jest jeszcze fajniejsza :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;Odnajdziesz&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam swoje wady, jak wszyscy&lt;br /&gt;Czasami brakuje mi słów,&lt;br /&gt;Ale czytając między wierszami&lt;br /&gt;Odnajdziesz w moich piosenkach&lt;br /&gt;Wszystko, czego nie potrafiłam powiedzieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozory czasem mylą,&lt;br /&gt;A "kocham cię" komplikuje,&lt;br /&gt;Mimo, że wcale tego nie chcemy&lt;br /&gt;Odnajdziesz w moich piosenkach&lt;br /&gt;Wszystko, czego Tobie powiedzieć nie śmiałam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odnajdziesz&lt;br /&gt;Moje rany i słabości&lt;br /&gt;Do których przyznają się pół-słówkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odnajdziesz&lt;br /&gt;Moje pomyłki i niezręczności&lt;br /&gt;I więcej miłości niż potrzeba,&lt;br /&gt;Tak bardzo się boję, że mnie opuścisz&lt;br /&gt;Wiesz: tego obawiam się bardzo&lt;br /&gt;Odnajdziesz&lt;br /&gt;Mam cię jeszcze tylko przez chwilę&lt;br /&gt;Tylko przez chwilę...&lt;br /&gt;Tylko przez chwilę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pokochasz inne&lt;br /&gt;Piękniejsze i silniejsze,&lt;br /&gt;Zostawię dla nich miejsce&lt;br /&gt;Kiedy nie będę już miała nic&lt;br /&gt;Do powiedzenia tobie w moich piosenkach&lt;br /&gt;Z czasem zapomnisz o wszystkim,&lt;br /&gt;O złudzeniach i złych chwilach.&lt;br /&gt;Jeśli nie będę potrafiła cię zatrzymać przy sobie&lt;br /&gt;Wiedz, że w moich piosenkach&lt;br /&gt;Jest wszystko czego tobie powiedzieć nie śmiałam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odnajdziesz&lt;br /&gt;Moje rany i słabości&lt;br /&gt;Do których przyznaję się pół-słówkami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odnajdziesz&lt;br /&gt;Moje pomyłki i niezręczności&lt;br /&gt;I więcej miłości niż potrzeba,&lt;br /&gt;Tak bardzo się boję, że mnie opuścisz&lt;br /&gt;Wiesz, że tego obawiam się bardzo&lt;br /&gt;Odnajdziesz&lt;br /&gt;Mam cię jeszcze tylko przez chwilę&lt;br /&gt;Tylko przez chwilę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odnajdziesz&lt;br /&gt;Moje rany i słabości&lt;br /&gt;Do których przyznaję się pół-słówkami&lt;br /&gt;Moje pomyłki i niezręczności&lt;br /&gt;I więcej miłości niż potrzeba,&lt;br /&gt;Tak bardzo się boję, że mnie opuścisz&lt;br /&gt;Wiesz: tego obawiam się bardzo&lt;br /&gt;Mam cię jeszcze tylko przez chwilę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam inne jej piosenki, których możesz posłuchać na: &lt;a href="http://www.deezer.com/#music/album/98343"&gt;http://www.deezer.com/#music/album/98343&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczenie za: &lt;a href="http://natashastpier.fapr.net/piosenki.phtml?tekst=tu_trouveras"&gt;http://natashastpier.fapr.net/piosenki.phtml?tekst=tu_trouveras&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-7011400989118165532?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/7011400989118165532/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=7011400989118165532' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/7011400989118165532'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/7011400989118165532'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/06/natasha-st-pier-tu-trouveras.html' title='Natasha St-Pier, Tu trouveras'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SFDRhTa6qoI/AAAAAAAAAcM/yWfd2SCRswE/s72-c/Natasha.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-4296263294524635379</id><published>2008-06-12T08:14:00.018+02:00</published><updated>2008-12-09T07:37:24.538+01:00</updated><title type='text'>Uzdrawiajcie..., wskrzeszajcie..., oczyszczajcie...</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SFDFexS6TGI/AAAAAAAAAb8/TGbH3XqGqwM/s1600-h/koscielne.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5210881901287066722" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SFDFexS6TGI/AAAAAAAAAb8/TGbH3XqGqwM/s200/koscielne.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Chcielibyśmy dosłownie potraktować te słowa. I przyjąć, że Kościół hierarchiczny - kiedyś Apostołowie, dzisiaj biskupi i księża - ma być takim zakładem opieki zdrowotnej.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Wszak Jezus czynił takie znaki, działał cuda pośród ludu, co więcej Apostołowie także dokonywali podobnych dzieł, wiec czemu dzisiaj księża nie wypisują recept, nie kładą rąk na zmarłych a ci powstają, czemu nie dokonują oczyszczeń z trącu? Czyżby rzeczywiście człowiek wierzący nie musi chorować, nie musi być narażony na ataki złego ducha, a prawa przyrody miały być mu posłuszne? Wygląda na pierwszy rzut oka, ze rzeczywiście to maja znaczyć słowa: "te znaki towarzyszyć im będą". Tak też często brzmią słowa naucza rozmaitych domorosłych nauczycieli: nie musisz chorować, złego ducha zawsze możesz związać, prawa przyrody będą ci posłuszne, a nawet - możesz brać do ręki grzechotniki ... &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Nigdy nie możemy interpretować tesktu Pisma Świętego na wyrywki, wyciągając jedno czy dwa zdania z jakiegoś kontekstu. Czy rozważać jedno zdanie oderwane całkowicie od sensu i całej teologii Biblii. (niektórzy to robią, ale jak można wierzyć komuś, kto już kilka razy przepowiadał koniec świata - taka mała złośliwość). &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Spójrzmy więc na ten fragment Ewangelii, ten fragment Dobrej Nowiny.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Jezus dostrzega ludzi pogubionych, którzy nie mają pasterza, który mógłby je poprowadzić, im przewodzić (w tamtej kulturze pasterz szedł na początku, a dopiero za nim podążały owce). Wysyła swoich uczniów, aby szli i szukali tych co poginęli. Aby głosili, że bliskie jest Królestwo Boże, czyli zbliża się czas panowania Jezusa. Jezus pragnie aby wszyscy zwrócili się do Niego.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Aby zostawili to wszystko co powoduje ich chorobę, co prowadzi do śmierci, co tworzy na nich trąd. Pragnie, aby ludzie odwrócili się od grzechu! &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;No tak, wszystko ładnie pięknie, ale apostołowie kiedyś czynili znaki! Sam Jezus powiedział: "Ten, kto we mnie wierzy będzie także dokonywał tych samych dzieł, owszem większe uczyni, bo ja idę do Ojca." (J 14, 12)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Wiara, potrzebna jest wiara!! Chrystus kiedy dokonywał cudów, zawsze zwracał się do swego Ojca, czynił znaki Jego mocą. Ale gdy u człowieka nie było wiary, nie mógł nic uczynić - tak było gdy przyszedł do Nazaretu, do tych wśród których wzrastał (Mk 6, 4-5). Co więcej, gdy człowiek ma wystarczającą wiarę - to nawet bez woli Jezusa stawał się cud - gdy kobieta cierpiąca na krwotok dotknęła się Jego płaszcza (Mk 5, 28-30).&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Cuda, które spotykamy w Nowym Testamencie nie są jakimiś dziwnościami, cudownościami, są znakami, które objawiają (ukazują) niewidoczną rzeczywistość (istotę Boga, Jego pragnienie, obietnicę itp.) Jezus nie przyszedł po to, aby zastąpić lekarzy, rolników itd., ale, aby ukazać tajemnicę obecności Boga. Jezus w Kanie Galilejskiej "Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.” J2,11&lt;br /&gt;Znaki wypełniane przez Jezusa świadczą o tym, że został posłany przez Ojca. Zachęcają do wiary w Niego i umacniają tę wiarę. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Pan Bóg nie jest maszynką do spełniania naszych życzeń, pragnień. On jest naszym najlepszym Ojcem, Ojcem z naszych marzeń, naszych snów. On wie, co jest dla nas najlepsze, co jest najlepsze dla naszego zbawienia, dla naszego życia. Może właśnie choroba, może cierpienie, może nawet śmierć będzie tym cudem w naszym życiu?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-4296263294524635379?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/4296263294524635379/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=4296263294524635379' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/4296263294524635379'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/4296263294524635379'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/06/uzdrawiajcie-wskrzeszajcie.html' title='Uzdrawiajcie..., wskrzeszajcie..., oczyszczajcie...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_bo29GulzYTg/SFDFexS6TGI/AAAAAAAAAb8/TGbH3XqGqwM/s72-c/koscielne.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-8530047326977507449</id><published>2008-06-11T08:27:00.005+02:00</published><updated>2008-06-11T08:31:38.675+02:00</updated><title type='text'>Poranne spotkanie...</title><content type='html'>Z ks. prof. Franciszkiem Drączkowskim i jego słowa:&lt;br /&gt;"Uprawiamy kerygmat na przydomowych działeczkach, podczas gdy szatan uprawia wielkie pola przy pomocy najnowocześniejszych maszyn."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest coraz lepiej, ale ciągle brak dobrych katolickich stron internetowych (dobrze wykonanych, aby przyciągały), dobrych programów telewizyjnych i radiowych. Wiele pracy przed nami...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-8530047326977507449?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/8530047326977507449/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=8530047326977507449' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/8530047326977507449'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/8530047326977507449'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/06/poranne-spotkanie.html' title='Poranne spotkanie...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-4709102553099205352</id><published>2008-06-10T22:00:00.003+02:00</published><updated>2008-06-10T22:06:49.974+02:00</updated><title type='text'>Zadanie Apostołów</title><content type='html'>Idźcie do tych którzy poginęli...&lt;br /&gt;To zadanie nasze wspólne, szukać tych, którzy się zagubili. Szukać tych, którzy z różnych powodów są daleko od Boga. (Co ciekawe - Jezus nie każe robić wywiadu: Czy ktoś sam zadecywał - Odchodzę, czy może nie była to jego wina!!) Mamy podążać za tymi, którzy są daleko...&lt;br /&gt;Bliskie już jest Królestwo Niebieskie...&lt;br /&gt;A to nic innego jak blisko jest Chrystus. On jest tuż, tuż, a z Nim łaska, moc potrzebna do powrotu. On jest Pasterzem, który chce wziąć nas na ramiona i wprowadzić spowrotem do swojej owczarni. On także nie pyta, nie grzmi, On chce nas mieć u siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co z uzdrowieniami, co ze wskrzeszaniem zmarłych, oczyszczaniem trędowatych?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-4709102553099205352?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/4709102553099205352/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=4709102553099205352' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/4709102553099205352'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/4709102553099205352'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/06/zadanie-apostow.html' title='Zadanie Apostołów'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-7090152723897190718</id><published>2008-06-09T23:12:00.006+02:00</published><updated>2008-06-09T23:20:49.466+02:00</updated><title type='text'>Jezus litował się...</title><content type='html'>Tylko my możemy przejść obok osoby potrzebującej i nie zareagować. Tylko my ludzie widząc wyciągniętą rękę proszącą o pomoc, odwracamy wzrok. Tylko my udajemy, że wszystko jest w porządku, tylko nas interesuje czubek własnego nosa. Tylko my potrafimy zatroszczyć się o siebie.&lt;br /&gt;Ale nie Bóg!! U Boga to niemożliwe!! On zatroszczy się o każde swoje dziecko potrzebujące pomocy. On sam będzie starał się leczyć z choroby, uzdrawiać, pomagać, wspierać. On sam wyznaczył Apostołów - aby troszczyli się o Jego dzieci.&lt;br /&gt;On sam zlecił im misję, ale o tym jutro...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;_____________________________________&lt;br /&gt;przepraszam za niedawny brak aktywności na blogu, niestety było w częście niezależne ode mnie, mam nadzieję, że nastąpi poprawa...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-7090152723897190718?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/7090152723897190718/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=7090152723897190718' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/7090152723897190718'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/7090152723897190718'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/06/jezus-litowa-si.html' title='Jezus litował się...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-9199649266947201978</id><published>2008-06-05T13:24:00.014+02:00</published><updated>2008-06-05T13:31:20.767+02:00</updated><title type='text'>Jezus ujrzał... (2)</title><content type='html'>Jezus dostrzegł, a my, a ja, a ty?&lt;br /&gt;Jak traktujemy drugiego człowieka? Tego, którego wszyscy przekreślili, tego, którego inni opuścili. Jak odnoszę się do człowieka, który mnie skrzywdził, który mnie ograbił nie z pieniędzy, ale z dobrego imienia, z szacunku?&lt;br /&gt;Czy potrafię zachować się jak Jezus? Zauważyć go w tłumie, dostrzec go. Lepiej i łatwiej odwrócić głowę, udawać, że się nie widzi. Często odpłacamy tym, czego sami doświadczyliśmy. Ktoś nam skrzywdził - należy mu się to samo.&lt;br /&gt;Trudniej jest podejść i spojrzeć temu człowiekowi w oczy. Trudniej przybliżyć się tak, aby ten człowiek zaprzestał swego złego działania. Otoczyć go miłością, serdecznością, taką jaką obdarza nas Bóg przez Jezusa. Jeśli mamy być Jego uczniami, jeśli chcemy być w Jego szkole, musimy Go naśladować. Naśladować miłość jaką On ma względem każdego z nas, jaką pragnie nas obdarzać, a przez nas innych ludzi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-9199649266947201978?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/9199649266947201978/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=9199649266947201978' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/9199649266947201978'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/9199649266947201978'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/06/jezus-ujrza-2.html' title='Jezus ujrzał... (2)'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-980527390439199966</id><published>2008-06-04T15:24:00.017+02:00</published><updated>2008-06-04T15:55:57.008+02:00</updated><title type='text'>Jezus ujrzał...</title><content type='html'>Jezus dostrzegł w celniku człowieka, dostrzegł tego, którego inni mieli za kolaboranta. Który bogacił się na ich krzywdzie, ich biedzie. Jezus dostrzega w Mateuszu człowieka, tego dla którego przyszedł na ten świat, tego, który potrzebuje Jego pomocy, Jego łaski. I co najważniejsze Jezus go dostrzegł, zobaczył, wyłowił go, nie odwrócił głowy, a to znaczy, że ten pogardzany celnik był dla Niego ważny.&lt;br /&gt;Co takiego wyczytał z twarzy Jezusa Mateusz, że na Jego słowa wstał, zostawił wszystko i poszedł za Nim. Może to był pierwszy raz, kiedy nikt go nie skrzyczał, nikt nie uderzył, nikt nic nie rzucił w jego kierunku, ale powiedział proste słowa. Słowa pełne miłości, które zmieniły Mateusza.&lt;br /&gt;Jezus patrzył i patrzy tak na nas ciągle, każdego z nas dostrzega w tłumie, każdy z nas jest dla Niego ważny.&lt;br /&gt;Tylko jedna sprawa, gdzie jest nasz wzrok? Czy może jesteśmy zaobsorbowani naszymi sprawami? Mateusz celnik może był wpatrzony w stół, gdzie leżały monety. Może liczył dzienny zysk, może myślał o swoich przyszłych bogactwach. Ale w końcu podniósł wzrok, niejako ponad to wszystko, i spojrzał w oczy Jezusa.&lt;br /&gt;Jezus ciągle patrzy na nas. Patrzy podczas każdej Eucharystii, chce się spotkać z nami. Ciągle nas zachęca - Pójdź za mną! Czy potrafimy zostawić wszystko inne, to co dla nas jest wszystkim, aby pójść za Nim. aby pójść za Jego słowem, której kieruje do nas podczas każdej Mszy.&lt;br /&gt;Czy potrafię się wznieść ponad to co mnie otacza, czy umiem się z tego wyrwać? Aby móc spotkać i rozpoznać Jezusa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-980527390439199966?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/980527390439199966/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=980527390439199966' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/980527390439199966'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/980527390439199966'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/06/jezus-ujrza.html' title='Jezus ujrzał...'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3579353611957277237.post-3093300951455362499</id><published>2008-06-03T15:23:00.003+02:00</published><updated>2008-06-03T15:29:26.872+02:00</updated><title type='text'>Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci którzy się źle mają.</title><content type='html'>Przecież ja jestem zdrowy, nic mi nie dolega. Wszystko robię prawidłowo, niczego nie opuszczam, niczego nie zaniedbuje. Jestem wprost wzorem cnót wszelakich. Jeśli tak mówisz, jeśli nie uznasz siebie za chorego, możesz nie spotkać się z Chrystusem. Jeśli stwierdze, że niczego nie potrzebuje, że już wszystko mam, nie spotkam się Chrystusem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy z nas jest grzesznikiem, każdy z nas potrzebuje lekarza. Lekarza, który uleczy czyli zakończy nasze choroby, bolączki, słabości, trudności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jezus przyszedł do tych co się źle mają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przechodzi ciągle obok nas. Czeka na nas w każdej Eucharystii, czeka przy kratkach konfesjonału. Może często patrzy na nas z miłością jak popatrzył na celnika Mateusza, ale o spojrzeniach już jutro...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3579353611957277237-3093300951455362499?l=wdrodzenaambone.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/feeds/3093300951455362499/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3579353611957277237&amp;postID=3093300951455362499' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/3093300951455362499'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3579353611957277237/posts/default/3093300951455362499'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wdrodzenaambone.blogspot.com/2008/06/nie-potrzebuj-lekarza-zdrowi-ale-ci.html' title='Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci którzy się źle mają.'/><author><name>x marcin</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13664382931328388399</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
